Witam,
parę dni temu spotkała mnie dość nieprzyjemna sytuacja związana telewizorem Samsunga UE40EH5300.
Mianowicie: przez port HDMI mam na stałe podpięty pod ten telewizor komputer stacjonarny. Dodatkowo posiadam drugi kabel HDMI, służący do podłączania bardziej 'mobilnych' urządzeń typu konsola do gier czy laptop. Feralnego dnia, chciałem podłączyć laptopa pod telewizor. Laptop był wyłączony, TV był włączony. W momencie gdy już wpiąłem kabel HDMI w port laptopa i go włączyłem, w gnieździe HDMI w laptopie zaiskrzyło, wywaliło główny bezpiecznik, poczułem też charakterystyczny zapach, trochę jak przy spawaniu (tak to chyba najbliżej można określić).
Odłączyłem wszystkie urządzenia od telewizora (czyli stacjonara i laptopa) po czym wymieniłem bezpiecznik.
Okazało się, że:
- spaliła się karta graficzna w komputerze stacjonarnym,
- laptop działa, jednak ma nadtopniony port HDMI (nie sprawdzałem czy sam port działa, nie wiem jak to można bezpiecznie samodzielnie sprawdzić)
- porty HDMI w TV nie działają - próbowałem tam podpiąć stary telefon, który jest na 100% sprawny - TV nie wykrywa urządzenia. Dodatkowo, telewizor zaczął się po tej sytuacji sam wyłączać, widać przed wyłączeniem zakłócenia obrazu (poziome i pionowe linie - pojawiają się na parę sekund, 'stoją' w miejscu).
Nazajutrz wujek (emerytowany elektryk) sprawdził instalację elektryczną w mieszkaniu i nie stwierdził żadnych nieprawidłowości. Słowem - według niego, instalacja elektryczna jest bez zarzutu.
Kable HDMI są w dobrym stanie, do tej pory działały bez zarzutu. Nie są nigdzie poszarpane/pozaginane/poplątane/pozgniatane itp.
1. Co może być przyczyną awarii?
2. Czy jeśli zawinił telewizor - dziwi mnie, choć otwarcie przyznaję, że w kwestii napraw elektroniki jestem laikiem, że doszło do 'zmostkowania' (nie ma tam bezpiecznika między portami HDMI?) - mogę od producenta domagać się również naprawy innych uszkodzonych urządzeń w ramach gwarancji?
3. Co ewentualnie można zrobić, aby taka sytuacja się już więcej nie powtórzyła?
Z góry dziękuję za udzielone odpowiedzi.
parę dni temu spotkała mnie dość nieprzyjemna sytuacja związana telewizorem Samsunga UE40EH5300.
Mianowicie: przez port HDMI mam na stałe podpięty pod ten telewizor komputer stacjonarny. Dodatkowo posiadam drugi kabel HDMI, służący do podłączania bardziej 'mobilnych' urządzeń typu konsola do gier czy laptop. Feralnego dnia, chciałem podłączyć laptopa pod telewizor. Laptop był wyłączony, TV był włączony. W momencie gdy już wpiąłem kabel HDMI w port laptopa i go włączyłem, w gnieździe HDMI w laptopie zaiskrzyło, wywaliło główny bezpiecznik, poczułem też charakterystyczny zapach, trochę jak przy spawaniu (tak to chyba najbliżej można określić).
Odłączyłem wszystkie urządzenia od telewizora (czyli stacjonara i laptopa) po czym wymieniłem bezpiecznik.
Okazało się, że:
- spaliła się karta graficzna w komputerze stacjonarnym,
- laptop działa, jednak ma nadtopniony port HDMI (nie sprawdzałem czy sam port działa, nie wiem jak to można bezpiecznie samodzielnie sprawdzić)
- porty HDMI w TV nie działają - próbowałem tam podpiąć stary telefon, który jest na 100% sprawny - TV nie wykrywa urządzenia. Dodatkowo, telewizor zaczął się po tej sytuacji sam wyłączać, widać przed wyłączeniem zakłócenia obrazu (poziome i pionowe linie - pojawiają się na parę sekund, 'stoją' w miejscu).
Nazajutrz wujek (emerytowany elektryk) sprawdził instalację elektryczną w mieszkaniu i nie stwierdził żadnych nieprawidłowości. Słowem - według niego, instalacja elektryczna jest bez zarzutu.
Kable HDMI są w dobrym stanie, do tej pory działały bez zarzutu. Nie są nigdzie poszarpane/pozaginane/poplątane/pozgniatane itp.
1. Co może być przyczyną awarii?
2. Czy jeśli zawinił telewizor - dziwi mnie, choć otwarcie przyznaję, że w kwestii napraw elektroniki jestem laikiem, że doszło do 'zmostkowania' (nie ma tam bezpiecznika między portami HDMI?) - mogę od producenta domagać się również naprawy innych uszkodzonych urządzeń w ramach gwarancji?
3. Co ewentualnie można zrobić, aby taka sytuacja się już więcej nie powtórzyła?
Z góry dziękuję za udzielone odpowiedzi.