Żytni napisał: A wiec po kolei: Impedancja anteny, kol. SP1AQU, w rezonansie - ma charakter rzeczywisty i jedynie o takim przypadku w kwestii analizowania dopasowania anteny można mówić.
Doprawdy ??? O tym, że antena w rezonansie ma charakter rzeczywisty to wiem od dość dawna i bez Twej pomocy... Tylko cóż z tego wynika ? Czyżby dla anten nie będących w rezonansie nie było można mierzyć WFS ? To jedna z bardziej oryginalnych teorii jakie się przewinęły na Elektrodzie. Niestety, innych zalet nie znajduję...
Poza tym, intryguje mnie co z antenami szerokopasmowymi (choć nie tylko...), które zgodnie ze zdrowym rozsądkiem (i pomiarami zresztą również...) nie mają prawa być w rezonansie w paśmie np.20 %, a jednak jakimś cudem zmierzono dla nich przebieg WFS dla tego pasma ?
Żytni napisał: Stała dielektryczna polietylenu jest niezmienna i właściwa polietylenowi.
Dobre sobie... Stała dielektryczna polietylenu stosowanego w produkcji kabli leży w przedziale od ok. 2,2 do 2,6 i jest zależna m.in. od jego gęstości oraz zawartości różnych dodatków, poprawiających jego właściwości.
Żytni napisał: Inną sprawą jest jedna z częstszych wad kabli konc. z polietylenem to pęcherzyki powietrza w polietylenie przy żyle środkowej które rzeczywiście zmieniają imp. kabla powodujac znaczne straty, ale to nie polietylen zmienia stałą a zmienne jest wypełnienie rdzenia polietylenem.
Hmm... A co z polietylenem spienionym stosowanym również do produkcji kabli współosiowych ? Czy przypadkiem taki kabel nie ma innego współczynnika skrócenia niż kabel z dielektrykiem z pełnego polietylenu ? Kolego Żytni, wysil swój matematyczno-fizyczny umysł i odpowiedz sobie na pytanie: o czym to świadczy ? Czy przypadkiem nie o tym, że stała dielektryczna spienionego polietylenu jest inna niż pełnego ? Słusznie ! Tak właśnie jest.
Żytni napisał: Poza tym tego ze dla Kolegi zagadką jest sposób działania czy "rzeczywista transformacja" ćwierćfalowego transformatora - no cóż, nie dla wszystkich jest to taka tajemnica. Po prostu robi "odwrotność".
Zdaje się, że to Kolega nie jest w stanie pojąć, że "odwrotność" robiłby po spełnieniu kilku warunków - w przeciwnym razie nie robi "odwrotności" tylko "nie-do-końca-wiadomo-co". A jednoznaczne stwierdzenie faktu spełnienia tychże warunków jest nieco kłopotliwe. Na tyle kłopotliwe, że prościej jest unikać takiej sytuacji.
Natomiast taka metoda dokonywania pomiarów o jakiej Kolega pisze, to trochę jak drapanie się prawą ręką za lewym uchem. Można - tylko po co ? Inna sprawa, że zawsze znajdą się tacy, którzy będą w tym widzieli jakąś przyjemność.
Żytni napisał: Poprawnie zestrojoną antenę (powinno to również być zauważalne po sile sygnałów odbieranych) dopiero można sprawdzić reflektometrem i jesli jest taka możliwość - korygować impedancję dbając by nie rozstroić anteny.
Ogromnie mi się podoba owe "korygować impedancję dbając by nie rozstroić anteny". Ciekawe jak ? Czy do Ciebie naprawdę nie dociera, że korygując impedancję (np. zmianą długości elementów), wtrąca się również jakąś reaktancję, a więc siłą rzeczy rozstraja się antenę ?
Zdaje się, że nie przypadkiem cały czas w odniesieniu do anten posługujemy się pojęciem "impedancja" a nie "rezystancja". Z czegoś to chyba musi wynikać ? Kto wie, może z tego, że na impedancję składa się nie tylko składowa rzeczywista, ale i urojona. No, ale to wbrew Twej teorii - więc nie ma prawa istnieć...
Jeśli Kolega nie od razu wszystko zrozumie - proszę się nie zniechęcać ! Proszę pytać - pomożemy. Po to jest to forum.
Pozdrawiam serdecznie !