A ja jeszcze trochę chętnie podyskutuje - kto nie chce, niech nie czyta.
Żytni napisał: Tyle razy już to pisałem że pytanie Kolegi brzmi jak żart. Mierzy wartość prądu fali padajacej oraz odbitej.
Dziękuję, przy czym pytałem o coś innego. Pytałem, czy mierzy amplitudę modułu, czy nie. To, że mierzy prąd to wiem.
Żytni napisał: Odbita zaś w sposób znamienny dla fali stojacej zmienia swą postać z max. prądu+min. napięcia (węzeł prądowy) do max napiecia+min prądu (węzeł napięciowy) i tak co 1/4 fali w kablu. W zależności więc od miejsca wpięcia miernika taki otrzymasz pomiar.
To też wiem, wyczytałem, bo faktycznie pojawiało się wieeele razy

, ale nie o to pytałem. Skoro mówimy o pomiarze reflektometrem, to rzecz jasna mówimy o poziomach prądu (skoro reflektometr mierzy prąd), a nie o poziomach mocy.
Ponawiam pytanie: skoro poziomy fali padającej i odbitej (prądu, bo mierzymy popularnym reflektometrem ze sprzęgaczem...) są takie same to dlaczego ma być inny odczyt WFS?
Przecież reflektometr mierzy osobno prąd fali padającej i odbitej, a te nie zależą od odległości w linii (napewno napięcia fali padającej i odbitej są stałe w funkcji odległości w linii, więc i prądy jak się domyślam też) tylko są funkcją czasu. Poziom fali stojącej jest już zależny od odległości...
Wpływ położenia reflektometru w linii na wskazania to tylko wpływ tłumienia linii, przez które to fala padająca i odbita jest tłumiona. Ale my mówimy o liniach bezstratnych...
---
Dziś robiłem pewne próby na własnej konstrukcji reflektometrze przy częstotliwości 145 MHz (moc TX 1W). Długość kabla radio-reflektometr wynosi ~20cm.
- gdy wyjście reflektometru rozewre (tzn. zostawie niepodłączone) lub zewrę to mam WFS bliski nieskończoności (znacznik na skali), przy czym dla gniazda rozwartego są zdecydowanie wyższe poziomy fali padającej i odbitej (zmierzone przez reflektometr).
- gdy podłączę na wyjście reflektometru linię L/4 to wskazania WFS są podobne jak wyżej (dla zwartej i rozwartej jest nieskończoność), tylko tym razem większe wychylenia wskazówki (trzeba bardziej "skręcić potencjometrem") są dla zwarcia wyjścia linii.
- gdy podłączę do reflektometru (przez kabelek 6cm - 0.05L) rezystor 16 Ohm (co odpowiada WFS≈3), a później przez linię L/4 to wynik WFS jest taki sam (~2.8 z pewnym niewielkim błędem), ale inne są wychylenia wskazówki dla padającej i odbitej w obu przypadkach (ale zależność między nimi pozostaje zachowana tak, że WFS jest w obu przypadkach taki sam, trzeba tylko potencjometr inaczej ustawić)
- gdy podłączę do reflektometru przez kabelek 0.05L j.w. rezystor 150 Ohm (WFS=3) oraz poprzez linię L/4, to dla układu z linią L/4 uzyskuje WFS≈2.7, zaś gdy podepnę rezystor przez ten krótki kabelek 0.05L uzyskuję WFS≈1.5.
Ciągnę ten temat dalej, bo mnie uczono w szkole (a przynajmniej ja to tak odebrałem;), że wartości maksymalne napięcia fali padającej i odbitej w linii bezstratnej są w każdej odległości od obciążenia jednakowe. Zaś w wyniku ich zsumowania powstaje (jeśli powstaje;) fala odbita która już jest zależna od odległości i w pewnych punktach maksimum ma wartość sumy fali padającej i odbitej, a w innych wartość cały czas wynosi 0.
Może więc te inne wyniki z pomiaru reflektometrem wynikają z czegoś innego? Chciałbym właśnie to dla siebie wyjaśnić...
W 'Poradniku ultrakrótkofalowca' warto rzucić okiem na wykres 8.16f (str. 935). Ja na chwilę obecną uważam, że te ewentualne różne odczyty zależne od położenia reflektometru są wynikiem oddziaływania prądów Ic (rysunek 8.16a - str. 934), które zależą od położenia reflektometru bo są wynikiem oddziaływania sumy fali padającej i odbitej (fali stojącej), i gdzieś oddziaływują silniej, a gdzieś słabiej.
A do tego wszystkiego uważam, że dla pomiaru WFS nie ma znaczenia jak przytniemy kabel (n*L/2, n*L/4, n*L/9), gdyż nie wiemy na początku strojenia jaką impedancję przedstawia ze sobą badan antena - czy większa, lub mniejsza od 50 Ohm. I nie możemy przez to jednoznacznie ustalić węzłów prądowych i napięciowych w linii, by w odpowiednie miejsce podłączyć reflektometr (gdyby to miało znaczenie)