Na pewno zaraz się zacznie

Ale ja takie akumulatory ładuje od lat zasilaczem do lamp dentystycznych ŁZO. A w środku jest transformator i prostownik i jakiś tam kondensator. Natomiast po stronie pierwotnej jest układ na triaku, który to w założeniu konstruktora miał regulować światło lampy, czyli napięcie. Ok dajemy na ful mamy 16 wolt rano mamy naładowane 2 akumulatory. No gdyby pytania się pojawiły do tej nieco kontrowersyjnej metody to tak: aku żyją od 10 lat ten zasilacz ma trafo 50 wat.
Do tego stopnia jest to fajne że z utylizacji aku się podniosło.
UWAGA! Nie można ich rozładowywać do 0.