Witam.
Swego czasu zakupiłem do skutera zapłon Polini Electronic Ignition. Ostatnio chciałem go podłączyć lecz problem polega na tym, że ktoś wcześniej przerobił fabryczne kostki na wsuwki, zostawił tylko jedną fabryczną, która łączy iskrownik i impulsator z modułem zapłonowym i mam problem z podłączeniem. Próbowałem łączyć kable kolorami, oglądałem zdjęcia nowego zapłonu żeby dowiedzieć się jak wyglądały kostki i jak były spięte. Niestety mimo podłączenia prawidłowego (wg mnie) iskry na świecy nie ma. Zapłon ten posiada cewki oświetleniowe - sprawdzałem miernikiem, przy kopaniu kopnikiem na przewodach (pomarańczowy i biały - zasilanie, czarny (fabrycznie zakończony oczkiem) - masa) pokazuje się napięcie 12V -czyli ok. Z modułu zapłonowego wychodzą trzy przewody - żółty, brązowy, czerwono-czarny. W cewce zapłonowej są już tylko dwa przewody (również żółty i brązowy, z tym, ze brązowy na zdjęciach nowego zapłonu również ma oczko tak jak by była to masa). Mierzyłem napięcie podczas kopania kopnikiem na tych trzech przewodach, które wychodzą z modułu i miernik pokazywał wartości około 50V (już nie pamiętam na których ale sprawdzałem w różnych kombinacjach) więc impulsator jak i moduł zapłonowy również wydaje się być w porządku. Sądzę, że przewód czerwono-czarny służy do odcięcia zapłonu (gaszenia) ale nie jestem pewien. Niezależnie czy podłączam moduł z cewką kolorami czy wg moich domysłów i analiz zdjęć nowego zapłonu, iskra na świecy się nie pokazuje. Postanowiłem również sprawdzić rezystancję cewki WN (miernik pokazywał jakąś tam wartość, gdyby nie pokazał nic to uzwojenie uszkodzone - tak mi się wydaje, oraz czy wychodzi z niej jakiekolwiek napięcie i w tym celu włożyłem do fajki probówkę i kopałem kopnikiem. Podczas kopania probówka miga więc świadczy to o tym, że jakieś tam napięcie jest generowane ale widocznie chyba za małe żeby wytworzyć przeskok iskry (nie sprawdzałem na skórze bo się boję - wiem już z doświadczenia co to znaczy poczuć 20 kV). Pytanie brzmi czy jednak coś źle podłączam, któryś element jest uszkodzony czy może nie ma gdzieś dobrego połączenia z masą i przez to napięcie generowane przez cewkę WN jest zbyt słabe ? Nie mam już pomysłów co może być nie tak dlatego zwracam się z prośbą o pomoc do Was forumowicze, może ktoś już miał podobny przypadek u siebie na jakimś zapłonie albo wie co może być nie tak. Przepraszam jeśli całość opisałem zbyt chaotycznie. Załączam również zdjęcia nowego zapłonu znalezione w sieci, dla rozjaśnienia tematu.
Swego czasu zakupiłem do skutera zapłon Polini Electronic Ignition. Ostatnio chciałem go podłączyć lecz problem polega na tym, że ktoś wcześniej przerobił fabryczne kostki na wsuwki, zostawił tylko jedną fabryczną, która łączy iskrownik i impulsator z modułem zapłonowym i mam problem z podłączeniem. Próbowałem łączyć kable kolorami, oglądałem zdjęcia nowego zapłonu żeby dowiedzieć się jak wyglądały kostki i jak były spięte. Niestety mimo podłączenia prawidłowego (wg mnie) iskry na świecy nie ma. Zapłon ten posiada cewki oświetleniowe - sprawdzałem miernikiem, przy kopaniu kopnikiem na przewodach (pomarańczowy i biały - zasilanie, czarny (fabrycznie zakończony oczkiem) - masa) pokazuje się napięcie 12V -czyli ok. Z modułu zapłonowego wychodzą trzy przewody - żółty, brązowy, czerwono-czarny. W cewce zapłonowej są już tylko dwa przewody (również żółty i brązowy, z tym, ze brązowy na zdjęciach nowego zapłonu również ma oczko tak jak by była to masa). Mierzyłem napięcie podczas kopania kopnikiem na tych trzech przewodach, które wychodzą z modułu i miernik pokazywał wartości około 50V (już nie pamiętam na których ale sprawdzałem w różnych kombinacjach) więc impulsator jak i moduł zapłonowy również wydaje się być w porządku. Sądzę, że przewód czerwono-czarny służy do odcięcia zapłonu (gaszenia) ale nie jestem pewien. Niezależnie czy podłączam moduł z cewką kolorami czy wg moich domysłów i analiz zdjęć nowego zapłonu, iskra na świecy się nie pokazuje. Postanowiłem również sprawdzić rezystancję cewki WN (miernik pokazywał jakąś tam wartość, gdyby nie pokazał nic to uzwojenie uszkodzone - tak mi się wydaje, oraz czy wychodzi z niej jakiekolwiek napięcie i w tym celu włożyłem do fajki probówkę i kopałem kopnikiem. Podczas kopania probówka miga więc świadczy to o tym, że jakieś tam napięcie jest generowane ale widocznie chyba za małe żeby wytworzyć przeskok iskry (nie sprawdzałem na skórze bo się boję - wiem już z doświadczenia co to znaczy poczuć 20 kV). Pytanie brzmi czy jednak coś źle podłączam, któryś element jest uszkodzony czy może nie ma gdzieś dobrego połączenia z masą i przez to napięcie generowane przez cewkę WN jest zbyt słabe ? Nie mam już pomysłów co może być nie tak dlatego zwracam się z prośbą o pomoc do Was forumowicze, może ktoś już miał podobny przypadek u siebie na jakimś zapłonie albo wie co może być nie tak. Przepraszam jeśli całość opisałem zbyt chaotycznie. Załączam również zdjęcia nowego zapłonu znalezione w sieci, dla rozjaśnienia tematu.