Witam...
Miałem okazję przerabiać chiński samochodzik z napędem elektrycznym (dla dziecka) wszystko było totalnie zniszczone i spalone. Zrealizowałem układy na przekaźnikach i wszystko działa, ale mam jedno pytanie.
Do samochodu był dołączony zasilacz "BATTERY CHARGER LK-D120100" 12V 1A.
W aucie znajdują się dwa akumulatory 6V połączone szeregowo w układ 12V (nie wiem jaka pojemność, bo nigdzie nic nie pisze).
Po starych układach doszedłem do wniosku, że prosto z gniazda ładowania napięcie było podawane na akumulatory bez żadnych układów (ale mogę się mylić, bo wszystko było totalnie zniszczone).
Akumulatory oczywiście w ten sposób się ładują zauważyłem, że prąd ładowania powoli spada z 0.9A do 0.41A itd.
Czy to możliwe, że ładowarka dołączona do autka steruje tym ładowaniem?
Potrzebne są jeszcze jakieś dodatkowe układy? Obawiam się uszkodzenia akumulatora/ wybuchu.
Proszę o jakieś rady.
Miałem okazję przerabiać chiński samochodzik z napędem elektrycznym (dla dziecka) wszystko było totalnie zniszczone i spalone. Zrealizowałem układy na przekaźnikach i wszystko działa, ale mam jedno pytanie.
Do samochodu był dołączony zasilacz "BATTERY CHARGER LK-D120100" 12V 1A.
W aucie znajdują się dwa akumulatory 6V połączone szeregowo w układ 12V (nie wiem jaka pojemność, bo nigdzie nic nie pisze).
Po starych układach doszedłem do wniosku, że prosto z gniazda ładowania napięcie było podawane na akumulatory bez żadnych układów (ale mogę się mylić, bo wszystko było totalnie zniszczone).
Akumulatory oczywiście w ten sposób się ładują zauważyłem, że prąd ładowania powoli spada z 0.9A do 0.41A itd.
Czy to możliwe, że ładowarka dołączona do autka steruje tym ładowaniem?
Potrzebne są jeszcze jakieś dodatkowe układy? Obawiam się uszkodzenia akumulatora/ wybuchu.
Proszę o jakieś rady.