logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Ładowanie akumulatora prosto z ładowarki? Bezpieczne?

kryst16 13 Maj 2015 23:23 3453 14
  • #1 14691977
    kryst16
    Poziom 22  
    Posty: 902
    Pomógł: 7
    Ocena: 261
    Witam...

    Miałem okazję przerabiać chiński samochodzik z napędem elektrycznym (dla dziecka) wszystko było totalnie zniszczone i spalone. Zrealizowałem układy na przekaźnikach i wszystko działa, ale mam jedno pytanie.

    Do samochodu był dołączony zasilacz "BATTERY CHARGER LK-D120100" 12V 1A.
    W aucie znajdują się dwa akumulatory 6V połączone szeregowo w układ 12V (nie wiem jaka pojemność, bo nigdzie nic nie pisze).
    Po starych układach doszedłem do wniosku, że prosto z gniazda ładowania napięcie było podawane na akumulatory bez żadnych układów (ale mogę się mylić, bo wszystko było totalnie zniszczone).
    Akumulatory oczywiście w ten sposób się ładują zauważyłem, że prąd ładowania powoli spada z 0.9A do 0.41A itd.

    Czy to możliwe, że ładowarka dołączona do autka steruje tym ładowaniem?
    Potrzebne są jeszcze jakieś dodatkowe układy? Obawiam się uszkodzenia akumulatora/ wybuchu.

    Proszę o jakieś rady.
  • Pomocny post
    #2 14692234
    Steryd3
    Poziom 33  
    Posty: 1641
    Pomógł: 241
    Ocena: 301
    Wszystko zależy od typu akumulatora. W samochodach osobowych ładowanie akumulatora kwasowego odbywa się na zasadzie podpięcia do niego źródła o nieco wyższym napięciu niż napięcie jego znamionowe i bez dodatkowych układów wszystko działa poprawnie i nic nie wybucha (w każdym razie nie często). Bardzo prawdopodobne, że w Twoim samochodziku nie występują akumulatory litowe czy niklowo-kadmowe a więc pewnie bezpieczne ładowanie może odbywać się bez specjalnych układów tym procesem zarządzających wprost z ładowarki.
  • #3 14692408
    kryst16
    Poziom 22  
    Posty: 902
    Pomógł: 7
    Ocena: 261
    Ładowałem go wczoraj dość długo, prąd spadł do 0.31A ale ładował się dalej, poszukam dzisiaj dokładnie jakiś oznaczeń na akumulatorze, bardzo możliwe że będzie tym zarządzała ładowarka gdyż z resztek starych układów wynika że fabrycznie wszystko było podłączone bezpośrednio.
  • Pomocny post
    #4 14692419
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #5 14692592
    kryst16
    Poziom 22  
    Posty: 902
    Pomógł: 7
    Ocena: 261
    BC109B napisał:
    Prawdopodobnie owa "ładowarka" to zasilacz 12V, który równie dobrze może służyć do ładowani akumulatorów i zasilania żarówki.


    Czyli taki proces może być niebezpieczny?
    Chodzi mi o przeładowanie akumulatora.

    Akumulatory poglądowo takie jak ten: http://www.dacpol.eu/pl/akumulatory-fiamm-ser...G11201_FIAMM?gclid=CN_bnYHxwMUCFaQIwwod6a0ARA

    Tylko że bez żadnych napisów.
  • Pomocny post
    #6 14692659
    NIXIE_123
    Poziom 34  
    Posty: 2087
    Pomógł: 288
    Ocena: 607
    Powiem tak, kiedyś podłączyłem ładowarkę, która nie miała żadnych układów ładujących (zwykły zasilacz) do akumulatora z wkrętarko-wiertarki. Przez przypadek zostawiłem ją włączoną do prądu na 24H. Myślałem, że już po nim, że jest wylany.
    O dziwo nic złego się nie stało. Napięcie akumulatora powoli zbliżyło się do napięcia ładowarki, różnica potencjałów się zmniejszyła i dlatego prąd ładowania spadł prawie do zera.
    Aku działa do dziś, żadnych uszkodzeń nie doznał.
  • #7 14692663
    kryst16
    Poziom 22  
    Posty: 902
    Pomógł: 7
    Ocena: 261
    NIXIE_123 napisał:
    Powiem tak, kiedyś podłączyłem ładowarkę, która nie miała żadnych układów ładujących (zwykły zasilacz) do akumulatora z wkrętarko-wiertarki. Przez przypadek zostawiłem ją włączoną do prądu na 24H. Myślałem, że już po nim, że jest wylany.
    O dziwo nic złego się nie stało. Napięcie akumulatora powoli zbliżyło się do napięcia ładowarki, różnica potencjałów się zmniejszyła i dlatego prąd ładowania spadł prawie do zera.
    Aku działa do dziś, żadnych uszkodzeń nie doznał.


    Dlatego mnie to zastanawia bo to jest ładowarka/zasilacz od tego autka nie jakiś inny.

    I po starym układzie doszedłem do wniosku że gniazdo ładowania w aucie było podłączone bezpośrednio do akumulatora bez żadnych układów.
  • Pomocny post
    #8 14692667
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • Pomocny post
    #9 14692681
    NIXIE_123
    Poziom 34  
    Posty: 2087
    Pomógł: 288
    Ocena: 607
    kryst16 napisał:
    Dlatego mnie to zastanawia bo to jest ładowarka/zasilacz od tego autka nie jakiś inny.


    Ta ładowarka, to była oryginalna od tego zestawu, mówiąc zwykły zasilacz chodziło mi o to, że w środku jest tylko trafo, prostownik, i dioda prostownicza podłączona szeregowo do wyjścia na aku.
  • Pomocny post
    #10 14692760
    Wawrzyniec
    Poziom 38  
    Posty: 4005
    Pomógł: 392
    Ocena: 1075
    A jaki problem zmierzyć napięcie na akumulatorach? Prądu ładowania nie przekroczysz, a końcowe napięcie ładowania tych akumulatorów jeżeli są żelowe to 7.5V i myślę że nie powinieneś mieć problemów z upilnowaniem tego. Wystarczy co godzinę zrobić pomiar, a jeżeli "zasilacz" ma stabilizację napięcia na poziomie 14.4 - 15V to nie musisz tego pilnować bo nie ma szansy na przeładowanie. Jeżeli nie ma stabilizacji napięcia, a ładowarka dedykowana, to przeważnie ładowarki są wykonywane w taki sposób że ładują prądem 1/10 pojemności i powinno sie nimi ładować 10 -15 godzin bez ryzyka przeładowania.
  • #11 14692776
    kryst16
    Poziom 22  
    Posty: 902
    Pomógł: 7
    Ocena: 261
    Wawrzyniec napisał:
    A jaki problem zmierzyć napięcie na akumulatorach? Prądu ładowania nie przekroczysz, a końcowe napięcie ładowania tych akumulatorów jeżeli są żelowe to 7.5V i myślę że nie powinieneś mieć problemów z upilnowaniem tego. Wystarczy co godzinę zrobić pomiar, a jeżeli "zasilacz" ma stabilizację napięcia na poziomie 14.4 - 15V to nie musisz tego pilnować bo nie ma szansy na przeładowanie. Jeżeli nie ma stabilizacji napięcia, a ładowarka dedykowana, to przeważnie ładowarki są wykonywane w taki sposób że ładują prądem 1/10 pojemności i powinno sie nimi ładować 10 -15 godzin bez ryzyka przeładowania.


    Obserwowałem to. Zasilacz to 12V 1A, podczas ładowania na początku ładował prądem 0.8A przy napięciu 13.5V, później po kilku godzinach jak akumulatory były już prawie pełne napięcie na nich wynosiło około 14.7, prąd ładowania szybko spadał poniżej 0.3A, także wszystko OK.

    Dzięki za rady i za rozwianie moich wątpliwości.

    Dodano po 1 [minuty]:

    BC109B napisał:
    To zależy, co rozumiesz pod pojęciem niebezpieczeństwa i komu/czemu ma ono zagrażać? Akumulator podłączony na stałe do takiego zasilacza najwyżej trochę szybciej straci pojemność, ale to musi długo trwać. Więcej szczegółów na ten temat jest na przykład w tym wątku.


    Dzięki poczytam, chodziło mi o uszkodzenie/rozszczelnienie akumulatora.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Poobserwuje proces ładowania podczas dłuższego czasu.
  • Pomocny post
    #12 14692815
    Wawrzyniec
    Poziom 38  
    Posty: 4005
    Pomógł: 392
    Ocena: 1075
    Ja co parę dni ładuję akumulator żelowy 7Ah 12V. Przez długi czas ładowałem go zasilaczem regulowany poprzez ograniczającą prąd żarówkę (z lenistwa bo nie chciało mi się robić ładowarki). Niedawno znalazłem w rupieciach transformator 12V 0.8A. Dołożyłem stabilizator napięcia na 14.8V (ładowanie cykliczne) i mam święty spokój bo akumulatora nie przeładuję. Po 14 -15 godzinach prąd rzędu 0.1A. Początkowy do 5 minut nie przekracza 0.8A. Jak aku całkowicie padnięty (czasami ma nawet 8V) to początkowy prąd na chwilę wzrasta do 1A.
  • Pomocny post
    #13 14693533
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • Pomocny post
    #14 14696751
    aksakal
    Specjalista - urządzenia lampowe
    Posty: 8942
    Pomógł: 1668
    Ocena: 3000
    Kolega, kryst16 ! Wymierzyj napięcie prostownika przy nie dużym prądzie obciążenia ( 0,1-0,2А). Jeśli napięcie na wyjściu prostownika przy czym będzie nie więcej 14,5-14,8V bez obaw podłaczaj akumulator do prostownika.W miarę ładowania akumulatora prąd będzie zmniejszał się, a kiedy napięcie akumulatora porówna się z napięciem prostownika prąd zmaleje do 0 - proces ładowania jest skończony. Lecz lepiej mieć regulowany prostownik, ustalić na nim końcowe napięcie akumulatora 14,2-14-5V i w takim razie nie będzie niebezpieczeństwa uszkodzenia akumulatora.
  • #15 14700082
    kryst16
    Poziom 22  
    Posty: 902
    Pomógł: 7
    Ocena: 261
    aksakal napisał:
    Kolega, kryst16 ! Wymierzyj napięcie prostownika przy nie dużym prądzie obciążenia ( 0,1-0,2А). Jeśli napięcie na wyjściu prostownika przy czym będzie nie więcej 14,5-14,8V bez obaw podłaczaj akumulator do prostownika.W miarę ładowania akumulatora prąd będzie zmniejszał się, a kiedy napięcie akumulatora porówna się z napięciem prostownika prąd zmaleje do 0 - proces ładowania jest skończony. Lecz lepiej mieć regulowany prostownik, ustalić na nim końcowe napięcie akumulatora 14,2-14-5V i w takim razie nie będzie niebezpieczeństwa uszkodzenia akumulatora.


    Tak właśnie zrobiłem. Ładowanie kończyło się na 14.8-14.9V, potestuje jeszcze tą ładowarkę i poobserwuje proces ładowania wykonując pomiary.
    Dzięki za rady.

Podsumowanie tematu

✨ W dyskusji poruszono kwestie dotyczące ładowania akumulatorów w elektrycznym samochodziku dla dzieci, który był naprawiany po uszkodzeniach. Użytkownik zadał pytanie o bezpieczeństwo ładowania akumulatorów 6V połączonych szeregowo z użyciem zasilacza "BATTERY CHARGER LK-D120100" 12V 1A. Odpowiedzi wskazują, że ładowanie może być bezpieczne, o ile akumulatory nie są litowe ani niklowo-kadmowe. Użytkownicy podzielili się doświadczeniami z ładowaniem akumulatorów, podkreślając, że ważne jest monitorowanie napięcia i prądu ładowania, aby uniknąć przeładowania. Zasugerowano również, że oryginalny zasilacz może być wystarczający, a ryzyko uszkodzenia akumulatora jest niskie, jeśli ładowanie odbywa się w odpowiednich warunkach.
Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie treści dyskusji.
REKLAMA