Witam ponieważ prowadzę wesele chciałbym zapytać się was czy znacie jakieś sklepy internetowe, z których można kupić muzykę lat 80,90 (w skrócie muzkę na wesele). Zależy mi aby utwory były w albumach - np po 100 utworów. Druga sprawa to musi być zezwolenie na publiczne odtwarzanie. Do tej pory korzystałem z http://www.junodownload.com/ jednak chyba kupilem juz wszystkie interesujące mnie albumy.
Właściciel lokalu płaci ryczałt do ZAIKS za imprezy. Bynajmniej tak jest w moim przypadku gdzie pracuję. Nigdy nie było z tym problemu w moim miejscu pracy. a pracuje w hotelu gdzie wesela i inne bankiety odbywają cyklicznie i systematycznie co weekend.
A co w przypadku jak ktoś zapuka i zwala na dj'a ze to on powinien opłacic zaiks? Gram głównie na salach wiejskich i gmina raczej nie oplaca zaiksu, wiec co wtedy? To lokal zawsze powinien płacić (gmina w moim przypadku) ? A jeszcze pytanie jesli chodzi o plenery na prywatnym terenie czy oni moga tam wejsc jesli jest to impreza prywatna?
Chetnie tez zapoznam sie ze strona gdzie mozna kupic muzyke w albumach. Autora link tez sprawdze.
Jeśli gmina zleca i jest organizatorem to Ona powinna płacić zaiks.
Czy mogą wejść? pewnie tak ale osobiście z zaiksu nikogo nie widziałem nigdy, natomiast z innych "tworów" stoart zpaw itp bywali i wypisywali mandaty bo w klubie czy pubie usłyszeli znajome nuty (smartfonem podsłuchiwali co to za utwór) próbując je wręczać pracownikowi hotelu, w tym przypadku mnie, ale nie wolno tego brać czy podpisywać. Nic z tego nigdy nie było.
Tak czy inaczej organizator powinien w umowie zapisać że opłaca zaiks. Wtedy dj czy kapela jest czysta i bezpieczna.
Tak czy inaczej organizator powinien w umowie zapisać że opłaca zaiks. Wtedy dj czy kapela jest czysta i bezpieczna.
Ale dj musi grać z oryginałów. Niemoże sobie puszczać nielegalnie ściągniętych utworów. Jeżeli ma utwór mp3 to albo potwierdzenie zakupu albo oryginalna kopia.
Dokladnie, dlatego szukam stron z których można ściągnąć takie utwory najlepiej w albumach znacie takie? Z tego co wiem to nie można grać z itune, empiku.
na allegro jest największy wybór, a co do zaiksu to jak lokal opłacił "haracz" to raczej o płytki nie ma co się marwić. Jakbyś się nie starał to i tak w większości przypadków będziesz grał nielegalnie konfrontując ich regulamin i regulamin labelów i wytwórni (szczególnie zagranicznych). No ale i tak lepiej tą część oryginalnych nośników jednak mieć
Opłaty ZAIKS to jest tylko część opłat, które musi ponieść DJ.
ZAIKS to stowarzyszenie autorów tekstów i melodii.
Ale oprócz autorów są jeszcze wykonawcy i wydawcy.
Ci pierwsi zbierają kasę poprzez stowarzyszenie STOART, a ci drudzy poprzez stowarzyszenie ZPAV.
Z obecnymi wymogami opłat ZAIKS dokonuje organizator imprezy imprezy, u którego odbywa się impreza z wykorzystaniem utworów muzycznych i słownych. Opłaty te dotyczą występów recytatorskich z użyciem np. wierszy czy występów aktorskich, zespołów muzycznych, a także DJ-ów.
Opłaty ZPAV i STOART dotyczą natomiast odtwarzania utworów słownych czy muzycznych z nośników audio i video. Wszelkie nośniki audio i video wprowadzone do obrotu handlowego można wykorzystywać do celów prywatnych. Nośniki takie nie posiadają licencji do odtwarzania publicznego. Aby uzyskać taką licencję do odtwarzania publicznego to trzeba spełnić trzy warunki:
1. Posiadać zakupiony legalnie nośnik, nawet jak muzykę się odtwarza z komputera .
2. Uzyskać licencję na publiczne odtwarzanie. W tym celu należy się udać do ZPAV i podpisać stosowną umowę licencyjną http://ozz.zpav.pl/pliki/dopobrania/UMOWA_Publiczne_Odtwarzanie.pdf 3. Dokonać opłaty licencyjnej.
Proponuję wejść na te strony i poczytać lub odszukać numery telefonów i się osobiście dowiedzieć.
http://zpav.pl/ http://www.stoart.pl/ http://zaiks.org.pl/ No i pozostaje jeszcze udać się do Urzędu Miasta w celu założenia działalności gospodarczej. Natomiast w Urzędzie Skarbowym należy złożyć deklarację dotyczącą sposobu rozliczania się czy na Książkę przychodów i rozchodów, czy Ryczałt itd.
Trzeba też się zgłosić do ZUS-u w celu złożenia deklaracji o ubezpieczeniach.
Chyba, że jest to zlecenie jednorazowe to wtedy można to wykonać na umowę o dzieło i nie trzeba wtedy zakładać działalności gospodarczej ani opłacać ubezpieczeń (chyba, bo coś ostatnio kombinowali, żeby to zmienić)
Ja również mam pytanie związane z Zaiksem. Ostatnio prowadziłam sylwestra i teraz muszę zrobić listę utworów odtwarzanych na imprezie. Impreza była mieszana (polsko-niemiecka). Puszczałam muzykę z CD m.in. utwory niemieckie jednak nie były to płyty wydania polkiego, a niemieckiego (nie posiadały hologramów zaiks). Co w takim przypadku? Wpisywać tytuły tych utworów na listę? Pozdrawiam.
Ja również mam pytanie związane z Zaiksem. Ostatnio prowadziłam sylwestra i teraz muszę zrobić listę utworów odtwarzanych na imprezie. Impreza była mieszana (polsko-niemiecka). Puszczałam muzykę z CD m.in. utwory niemieckie jednak nie były to płyty wydania polkiego, a niemieckiego (nie posiadały hologramów zaiks). Co w takim przypadku? Wpisywać tytuły tych utworów na listę? Pozdrawiam.
Dla kogo masz przygotować tę listę?
Najlepiej zadzwoń do inspektoratów danego stowarzyszenia, dla którego jest przygotowywana ta lista.
Jeżeli chodzi o ZAIKS to nie wszystkie utwory są chronione i wymagają opłat, ale inspektorzy i tak twierdzą, że należy płacić.
Zgodnie z prawem polskim chronione są interesy wszystkich autorów.
ZAIKS zaś nie powinien pobierać opłat od utworów, których autorzy nie powierzyli powierzyli takiej ochrony ZAIKS-owi. ZAIKS na podstawie pewnych umów pomiędzy podobnymi stowarzyszeniami zza granicy, zajmuje się także ochroną utworów autorów zgłoszonych w tamtych stowarzyszeniach.
Tutaj masz wyszukiwarkę
https://online.zaiks.org.pl/WorkCatalog/do?m=workList&m1=main&m2=catalog Niestety ten katalog nie przesądza, że jeżeli utworu nie ma w katalogu to nie są chronione prawa.
Co z tym fantem zrobić?
Uczciwość podpowiada, aby to wpisać. Co z tym zrobi stowarzyszenie to jego sprawa, a prawda jest taka, że te listy wędrują do archiwów, a autorzy są opłacani według "widzimisię", czyli kto bliżej koryta ten dostanie więcej.
Żeby było uczciwie to państwa z całego świata powinny powołać jedną, wspólną instytucję chroniącą wszelkie utwory, wszystkich zgłoszonych autorów, wykonawców i wydawców. Każdy DJ czy kierownik zespołu muzycznego powinien przygotować listę wykonanych utworów. Te listy powinny być wprowadzane do bazy danych, a autorzy, wykonawcy i wydawcy powinni być opłacani zgodnie z popularnością danych utworów. Dlaczego niby autorzy jakiejś nie sprzedawalnej szmiry mają dostawać kasę? Tylko dlatego, że podpisali umowę z ZAIKSEM? Niestety obecnie tak się właśnie dzieje, że o podziałach dochodów nie decyduje ilość odtworzeń, ale układy i wyliczenia "z kosmosu".
Poza tym jak byś się dowiedziała w jaki sposób ZAIKS wylicza opłaty to można się uśmiać. Jakieś współczynniki od zaludnienia danego terenu Uczciwie byłoby określona opłata np. 10gr za samodzielne odtworzenie danego utworu oraz np. 30gr za odtworzenie utworu z nośnika uwzględniając interesy zarówno autorów, wykonawców i wydawców.
Póki co to inspektorzy stosują absurdalne metody naliczania opłat.
Dam przykład:
Na imprezę weselną wszedł znany z najazdów na imprezy weselne inspektor ZAIKS i od razu do zespołu czy dokonali opłaty. Zażądał zapłacenia 400zł za to wesele.
Kierownik zespołu "no przecież obecnie obowiązek opłat ciąży na właścicielach sal, którzy płacą ryczałt i wygonił pana inspektora".
Inspektor poszedł do właściciela sali, a ten "co mnie to obchodzi to nie ja wykorzystuję utwory tylko zespół, a poza tym słyszałem, że to powinien zapłacić organizator, a organizatorem tej imprezy jest para młodych".
Inspektor poszedł się upominać do pana młodego, a ten "co mnie to obchodzi to sprawa zespołu. Skąd ja mam wiedzieć o obowiązku dokonywania takich opłat, a poza tym jest to impreza zamknięta, prywatna i kto w ogóle tu pana wpuścił? Proszę opuścić salę".
Inspektor "no to chociaż zapłaćcie 50zł", ale młody stanał przy swoim.
Inspektor znów się udał do zespołu żebrać o te 50zł i straszyć policją.
Kiedy młody i kilku gości się dowiedziało, że inspektor straszy policją, a z 400 zrobiło się 50zł to stwierdzili, że jest naciągaczem i go wyrzucili za drzwi. Odgrażał się, że on tu jeszcze wróci z policją, ale nie powrócił. Widać wymierzony mu kopniak przez jednego z gości na odchodne przemówił mu do rozumu
Osobiście jestem za płaceniem na zasadzie płacę od wykonanych/odtworzonych utworów zgodnie z listą, a nie z wyliczeniami z kosmosu, a opłaty powinny ciążyć na tych, którzy bezpośrednio czerpią korzyści materialne czyli zespoły muzyczne, DJ lub ci, którzy publicznie odtwarzają utwory.
Ale to tylko moje takie dywagacje
Pytanie tylko czy jak wpiszę te utwory to czy zaiks nie zechce sprawdzić orginalności tych nośników wydanych w niemczech, a one nie posiadają hologramu co Zaiks może uznać za piractwo.
Może zażądać, ale czy to zrobi to na pytanie chyba nikt Ci nie odpowie, bo to jest bardzo indywidualna sprawa poszczególnych inspektoratów.
ZAIKS chroni prawa autorów i w tym przypadku nieważne jest czy utwory były odtworzone z nośnika czy też wykonane osobiście. Dlatego raczej nie czepiają się o nośniki, bo to jest sprawa stowarzyszeń ZPAV i STOART.
✨ Użytkownik poszukuje internetowych źródeł do zakupu muzyki z lat 80. i 90. na wesele, z uwzględnieniem zezwolenia na publiczne odtwarzanie. W dyskusji poruszono kwestie związane z opłatami ZAIKS, które powinny być regulowane przez organizatora imprezy, oraz konieczność posiadania oryginalnych nośników muzycznych. Uczestnicy wymieniają różne źródła, takie jak Allegro, oraz podkreślają, że DJ powinien grać tylko z legalnych źródeł. Pojawiły się również pytania dotyczące używania muzyki z zagranicznych nośników oraz konieczności sporządzania listy utworów odtwarzanych na imprezach. Wygenerowane przez model językowy.