Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

NIE dla zagazowania 2 mln niewinnych pszczół

mrowkarz 13 Paź 2015 14:40 3774 83
  • #1
    mrowkarz
    Uczeń
    Witam.
    Jak podają media, w Jaszczurowej (woj. małopolskie) sąsiedzi Pana Mieczysława oburzeni pszczołami z jego pasieki, wpadającymi do napojów, postanowili się ich pozbyć drogą sądową. Sąd wydał wyrok na pozbycie się 24 z 30 uli lub ich praktycznie niemożliwe przeniesienie. Pan Mieczysław boi się, że wyrok sądu zmusi się go do zagazowania podopiecznych.
    To prawie 2 mln pszczół.
    Podaję link do strony na FB, gdzie jest link do zbiorowej petycji.
    Im więcej osób się podpisze tym lepiej. :)
    Pomóżmy Panu Mieczysławowi. :)
    Co więcej ci sąsiedzi to turyści, którzy mają w Jaszczurowej domki letniskowe ...
    Link
    Pozdrawiam.

    Moderowany przez ANUBIS:

    Proszę nie raportować.
    Temat opublikowany za zgodą administratora działu.

  • #2
    bestboy21
    Poziom 39  
    Co było pierwsze, pszczoły czy domki letniskowe ?
  • #3
    zbich70
    Specjalista elektryk
    bestboy21 napisał:
    Co było pierwsze, pszczoły czy domki letniskowe ?

    Domki
    Nie mniej kuriozum.
    Może te pszczoły są jakieś zmutowane? Mój kumpel ma ponad 50 uli w dość zwartej zabudowie i nikogo te sympatyczne owady nie kąsają dopóki się ich nie atakuje. Gdy włażą do napojów do wystarczy zamykać butelki i patrzeć w szklanki.

    Szok... :|
  • #4
    bestboy21
    Poziom 39  
    Coś mi świtało z tą uwagą ale wolałem się upewnić, nie pamiętam użądlenia pszczoły poza przypadkiem kiedy zrywałem jabłka i sam ją ręką ścisnąłem więc mi oddała ;), no ale są sąsiedzi i sąsiedzi, jak to tak żeby nie można było puszki z piwem zostawić !! przecież to kary godne :P, jak dziecko głupie i nie nauczone to niech je żądlą ;) może się mały głupek nauczy na pszczołach i go kiedyś jakiś pitbul nie zagryzie - witkami się nie macha, paluszek spuchnie to zapamięta. Ciśnienie mi się podnosi jak widzę takie historie...

    *ten pitbul to żart, prędzej parówka zwana jamnikiem ugryzie jak pitbul, no ale magia telewizji to magia telewizji.
  • #6
    krakarak
    Poziom 39  
    Mamy sądy... Teraz jest zgoda na zagazowanie pszczół, bo przeszkadzają bzyczeniem a potem przyjdzie kolej na gazowanie psów, bo ujadają, świń, bo śmierdzą, kur, bo gdaczą, kotów, bo się marcują a na koniec sąsiadów, bo też przeszkadzają.
    Trzeba napisać petycje do władz tej miejscowości, aby utworzono specgrupe do wyłapywania komarów, bo gryzą. Niech wyślą swego reprezentanta do Chin po nauki, tam wyłapywano wróble i muchy, podzielą się doświadczeniem.
    Co za wiocha... Umysłowa.

    Niech wojewoda i sędzia otworzą okna biura, bo widocznie sami mocno nagazowali i mózg im fatalnie pracuje z braku tlenu.
  • #7
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 39  
    Po śmierci pszczół , żywot ludzi będzie bardzo krótki...
  • #8
    zimny8
    Poziom 33  
    A to sąsiady, pszczoły im wpadają do drinków, a może po prostu niektórym letniczkom miodu brakuje?.
  • #9
    nasty_photon
    Poziom 22  
    To jest jakaś demagogia właściciela pszczół.Nikt nie każe mu gazować pszczół - wystarczy, że je usunie ze spornego terenu - wtedy wyrok sądu będzie wypełniony. Nie wierze, że nikt nie weźmie tych pszczół za darmo!
  • #10
    zbich70
    Specjalista elektryk
    nasty_photon napisał:
    Nikt nie każe mu gazować pszczół - wystarczy, że je usunie ze spornego terenu

    Tu nie chodzi o samo przenoszenie pasieki, ale o to z jakiej przyczyny właściciel musi ją przenieść.
  • #11
    nasty_photon
    Poziom 22  
    zbich70 napisał:
    nasty_photon napisał:
    Nikt nie każe mu gazować pszczół - wystarczy, że je usunie ze spornego terenu

    Tu nie chodzi o samo przenoszenie pasieki, ale o to z jakiej przyczyny właściciel musi ją przenieść.


    Przyczyna jest obiektywna - szczególnie (ze jak ktoś wcześniej napisał domki były wcześniej) a właściciel pszczół wybrał sobie złe miejsce na pasiekę i teraz musi ponieść konsekwencje tego.

    Tutaj na prawdę nie ma się co bulwersować. Taki wyrok zadowoli mieszkańców domków - a pszczół nikt nie nakazuje gazować - mają zostać tylko przeniesione.

    Dziennikarze dla podgrzania sytuacji, zwiększenia klikalności i dla wywołania bulwersu piszą o "gazowaniu" i Wy jak głupie pelikany łykacie ten kit.
  • #12
    zbich70
    Specjalista elektryk
    nasty_photon napisał:
    a pszczół nikt nie nakazuje gazować - mają zostać tylko przeniesione.

    Nic nie rozumiesz.
    Pszczelarz nie ma możliwości ich przenieść. Już raz przeniósł wskutek wysiedlenia z terenu przeznaczonego pod zalew.
    Teraz musi przenieść ponownie... gdzieś... bo komuś przeszkadzają bzykające pszczoły...

    Prawdopodoniejszy scenariusz to, że "ktoś" miał wielką ochotę na atrakcyjną działkę rekreacyjną.
    Tylko właściciel nie dość, że nie chciał jej sprzedać po "korzystnej" cenie, to jeszcze... pszczoły tam osiedlił.
    No i prawnicza machina ruszyła z kopyta...
  • #13
    nasty_photon
    Poziom 22  
    zbich70 napisał:
    nasty_photon napisał:
    a pszczół nikt nie nakazuje gazować - mają zostać tylko przeniesione.

    Nic nie rozumiesz.
    Pszczelarz nie ma możliwości ich przenieść.


    Dlaczego nie ma możliwości ich przenieść? Czy umieszczając wcześniej pszczoły - w obecnym miejscu - zapytał sąsiadów?

    zbich70 napisał:

    Albo raczej "ktoś" miał wielką ochotę na atrakcyjną działkę rekreacyjną, tylko właściciel nie dość, że nie chciał jej sprzedać po "korzystnej" cenie, to jeszcze pszczoły tam osiedlił.


    Nie "ktoś" tylko ludzie, którzy tam mieszkają. I mają święte prawo do spokoju. I tak powinien się cieszyć, że sprawa kończyła się pokojowo.
  • #14
    helmud7543
    Poziom 42  
    krakarak napisał:
    Mamy sądy... Teraz jest zgoda na zagazowanie pszczół, bo przeszkadzają bzyczeniem a potem przyjdzie kolej na gazowanie psów, bo ujadają, świń, bo śmierdzą, kur, bo gdaczą, kotów, bo się marcują a na koniec sąsiadów, bo też przeszkadzają.

    Nie taka odległa ta "przyszłość": Link

    UP>Moi sąsiedzi mają pasieki. U mnie na ogrodzie nie wiąże się to z żadnym wzrostem ilości owadów - jak było, tak jest. Żeby było sprawiedliwie, musieliby wydać nakaz wyeliminowania wszystkich owadów tego typu, łącznie z dzikimi, w promieniu conajmniej kilku km.
    Nie wiem w czy mogą przeszkadzać pszczoły. One nie są agresywne. Bo to raz, bez zabezpieczenia, razem z właścicielem jednej z pasiek "grzebaliśmy" przy ulach? Żadna mnie do tej pory nie ukąsiła. A w całym życiu tylko jedna, dawno temu, w dodatku w miejscu gdzie w pobliżu akurat nie ma żadnych pasiek. Powodem przeniesienia może być tylko sprawa typu "sąsiedzki konflikt" albo "ktoś ma chrapkę na działkę". A na to zgody społecznej być nie może.
  • #15
    zbich70
    Specjalista elektryk
    nasty_photon napisał:
    Czy umieszczając wcześniej pszczoły - w obecnym miejscu - zapytał sąsiadów?

    Rozumiem, że jeśli chcę na działkę zabrać psa, najpierw muszę poprosić sąsiadów o zgodę?
  • #16
    nasty_photon
    Poziom 22  
    zbich70 napisał:
    nasty_photon napisał:
    Czy umieszczając wcześniej pszczoły - w obecnym miejscu - zapytał sąsiadów?

    Rozumiem, że jeśli chcę na działkę zabrać psa, najpierw muszę poprosić sąsiadów o zgodę?


    Psa nie - ale jeśli chcesz urządzić spalarnię śmieci, składowisko odpadów chemicznych, hodowlę śmierdzących zwierząt to tak. Zapoznaj się z terminem "szkodliwa immisja (pośrednia/bezpośrednia)" w Kodeksie Cywilnym. Prawo chroni dobra osobiste - na szczęście. A że ucierpią niewinne pszczoły - to niestety wina niezbyt rozumnego właściciela który nie szanuje praw sąsiadów. Sąd nie jest od oceniania czy pszczoły są "be" czy są "cacy" - tylko od osądzenia ludzkiej krzywdy. I tak się stało w tym wypadku -- Sąd ocenił że sąsiedzi ponoszą wymierną i nie wyimaginowaną krzywdę.
  • #17
    helmud7543
    Poziom 42  
    No właśnie, chodzi o to że sprawa wymierności tej szkody jest dyskusyjna. Pszczoły nie śmierdzą i nie są niebezpieczne. Nawet jeśli w bezpośrednim pobliżu jest ul, to ktoś, kto nie jest specjalistą, nie rozpoznałby po ilości owadów w otoczeniu, że w pobliżu jest ul. Jak ktoś nie pójdzie i w ten ul nie kopnie, to nie ma się czego obawiać nawet w odległości kilku m.

    Ja mam takie niewinne pytanie - czy ktoś sprawdził, czy pszczoły, które połakomiły się na czyjś napój, to na pewno były pszczoły tego pana? Ciekawe, jak ten cały proces wyglądał.
  • #18
    zbich70
    Specjalista elektryk
    nasty_photon napisał:
    Psa nie - ale jeśli chcesz urządzić spalarnię śmieci, składowisko odpadów chemicznych, hodowlę śmierdzących zwierząt to tak.

    Zaiste niezłe porównanie... pasieka vs. spalarnia śmieci lub składowisko odpadów chemicznych.
    Może te pszczoły ożarły się czegoś i takie bąki puszczają, że nie można wytrzymać? ;)
    nasty_photon napisał:
    Zapoznaj się z terminem "szkodliwa immisja (pośrednia/bezpośrednia)"

    Uważaj tylko, żeby twoja - człowiecza - immisja nie okazała się dla kogoś szkodliwa... :|

    helmud7543 napisał:
    Ja mam takie niewinne pytanie - czy ktoś sprawdził, czy pszczoły, które połakomiły się na czyjś napój, to na pewno były pszczoły tego pana? Ciekawe, jak ten cały proces wyglądał.

    Miały na odwłokach tablice rejestracyjne. :D
  • #19
    nasty_photon
    Poziom 22  
    zbich70 napisał:
    nasty_photon napisał:
    Psa nie - ale jeśli chcesz urządzić spalarnię śmieci, składowisko odpadów chemicznych, hodowlę śmierdzących zwierząt to tak.

    Zaiste niezłe porównanie... pasieka vs. spalarnia śmieci lub składowisko odpadów chemicznych.



    Nie rozumiesz: nie ważne, co to jest. To ma znaczenie drugorzędne. Ważne jest to, że przeszkadza sąsiadom.
    Gdy sąsiad będzie odprowadzał wodę deszczową na Twoją działkę powodując zalanie domu, będziesz to akceptował bo "woda jest najważniejszą substancją potrzebną do życia człowiekowi"?

    zbich70 napisał:

    Może te pszczoły ożarły się czegoś i takie bąki puszczają, że nie można wytrzymać? ;)
    nasty_photon napisał:
    Zapoznaj się z terminem "szkodliwa immisja (pośrednia/bezpośrednia)"

    Uważaj tylko, żeby twoja - człowiecza - immisja nie okazała się dla kogoś szkodliwa... :|


    W tym przypadku tak się właśnie stało - głupi właściciel pszczół został przez sądowny wyrok.
  • #20
    zbich70
    Specjalista elektryk
    nasty_photon napisał:
    Nie rozumiesz: nie ważne, co to jest. To ma znaczenie drugorzędne. Ważne jest to, że przeszkadza sąsiadom.

    Patrz post #6.

    Ty też jesteś moim sąsiadem - wirtualnym, tu na forum. Nie zgadzam się z tym co głosisz, więc tak jak ta pszczoła "przeszkadzasz" mi - brzęczysz i włazisz mi do napoju...
    Ale nie żądam abyś się stąd wyniósł!!!
  • #21
    Xantix
    Poziom 40  
    Zgłosić sprawę do komisji europejskiej niech się wypowiedzą. Wydają miliardy na walkę z wymieraniem pszczół a tu w Polsce się beztrosko eliminuje 2 mln pszczół.
    Tak nawiasem ludziom się już w d***ch poprzewracało. Mieszkam teraz i pracuje na wsi, gdzie połowa mieszkańców prowadzi gospodarstwa a druga utrzymuje się w inny sposób.
    I co się teraz dzieje? Ciągłe skargi,że to śmierdzi jak rolnicy nawóz naturalny wywoża,a to,że hałas od ciągników i kombajnów, a to że krowy na pastwisku od samego rana ryczą itp.itd.
    Ludzie, co się dzieje? Przecież to wieś, i trzeba się z takimi sytuacjami liczyć. Co oni nie wiedzieli gdzie sie osiedlają? Jak masz domek na wsi to licz się z takimi rzeczami jak np. pszczoły. Gwarantuję,że jak postawisz na dworze jakiś słodki owoc lub napój to i tak przylecą,nawet z odległości paru km. Wech mają znakomity.
    Tak nawiasem zastanawiam się czy ta "szkodliwa immisja" jest przypadkiem mniej szkodliwa niż "ogólna szkodliwość społeczna usunięcia tych pszczół"?
  • #22
    krakarak
    Poziom 39  
    @nasty_photon na jakim świeci ty żyjesz i skąd czerpiesz wzorce?!
    Skoro natura w postaci pszczół, które nie są agresywne w stosunku do nikogo, tobie przeszkadza i chcąc je wyeliminować ze swego otoczenia przywołujesz prawo do ochrony życia w spokoju oraz żądasz egzekucji zapisów o "szkodliwej immisji" to jest coś nie tak...
    Twoje porównania problemu zbierających nektar pszczół z problemem uciążliwego i złośliwego sąsiada zalewającego ci dom, ze szkodliwością spalarni śmieci to... to jest żałosne.
    Ty albo jesteś trollem albo nie widzisz jak świat wygląda. Ten naturalny, nie dotknięty ingerencją człowieka i jego destrukcją. To jest prawdziwe piękno!
    A nie, kuźwa, jakaś "pszczela immisja"...

    Na wypoczynek udajesz się poza miasto, do lasu, w góry, nad jezioro, bo tam wypoczywasz, tam czujesz wewnętrzny spokój i wyciszenie? Bo to jest natura, człowieku. Coś czego i ty jesteś cząstką.
    nasty_photon napisał:
    ... ludzie, którzy tam mieszkają. I mają święte prawo do spokoju. I tak powinien się cieszyć, że sprawa kończyła się pokojowo.

    Gdybyś ty był sędzią to zapadłaby czapa dla właściciela i jego pszczół...
  • #23
    mrowkarz
    Uczeń
    Xantix napisał:
    Zgłosić sprawę do komisji europejskiej niech się wypowiedzą. Wydają miliardy na walkę z wymieraniem pszczół a tu w Polsce się beztrosko eliminuje 2 mln pszczół.
    Tak nawiasem ludziom się już w d***ch poprzewracało. Mieszkam teraz i pracuje na wsi, gdzie połowa mieszkańców prowadzi gospodarstwa a druga utrzymuje się w inny sposób.
    I co się teraz dzieje? Ciągłe skargi,że to śmierdzi jak rolnicy nawóz naturalny wywoża,a to,że hałas od ciągników i kombajnów, a to że krowy na pastwisku od samego rana ryczą itp.itd.
    Ludzie, co się dzieje? Przecież to wieś, i trzeba się z takimi sytuacjami liczyć. Co oni nie wiedzieli gdzie sie osiedlają? Jak masz domek na wsi to licz się z takimi rzeczami jak np. pszczoły. Gwarantuję,że jak postawisz na dworze jakiś słodki owoc lub napój to i tak przylecą,nawet z odległości paru km. Wech mają znakomity.
    Tak nawiasem zastanawiam się czy ta "szkodliwa immisja" jest przypadkiem mniej szkodliwa niż "ogólna szkodliwość społeczna usunięcia tych pszczół"?

    I ja się zastanawiam, Czy oni jedzą chleb z miodkiem, mięso itp. itd.? Jeśli zaczną jeść trawę i korzonki to spoko, ale błagam ludzie... Wnosić skargę na coś, dzięki czemu mamy coś konkretnego do jedzenia?! To jest szczyt wszystkiego....
  • #24
    robokop
    Moderator Samochody
    krakarak napisał:
    @nasty_photon na jakim świeci ty żyjesz i skąd czerpiesz wzorce?!
    Skoro natura w postaci pszczół, które nie są agresywne w stosunku do nikogo, tobie przeszkadza i chcąc je wyeliminować ze swego otoczenia przywołujesz prawo do ochrony życia w spokoju oraz żądasz egzekucji zapisów o "szkodliwej immisji" to jest coś nie tak...
    Twoje porównania problemu zbierających nektar pszczół z problemem uciążliwego i złośliwego sąsiada zalewającego ci dom, ze szkodliwością spalarni śmieci to... to jest żałosne.
    Ty albo jesteś trollem albo nie widzisz jak świat wygląda. Ten naturalny, nie dotknięty ingerencją człowieka i jego destrukcją. To jest prawdziwe piękno!
    A nie, kuźwa, jakaś "pszczela immisja"...

    Ziomie, co ty bredzisz? Ja nie mam w pobliżu żadnej pasiek, a pszczół lata sporo w okresie kwitnięcia stosownych roślin. Wyobrażasz sobie teraz ile tego musi bzyczeć wokół, gdy masz za płotem 2mln. robotnic? To nie jest hobbystyczna pasieka, tylko już fabryka.
  • #25
    mrowkarz
    Uczeń
    robokop napisał:
    krakarak napisał:
    @nasty_photon na jakim świeci ty żyjesz i skąd czerpiesz wzorce?!
    Skoro natura w postaci pszczół, które nie są agresywne w stosunku do nikogo, tobie przeszkadza i chcąc je wyeliminować ze swego otoczenia przywołujesz prawo do ochrony życia w spokoju oraz żądasz egzekucji zapisów o "szkodliwej immisji" to jest coś nie tak...
    Twoje porównania problemu zbierających nektar pszczół z problemem uciążliwego i złośliwego sąsiada zalewającego ci dom, ze szkodliwością spalarni śmieci to... to jest żałosne.
    Ty albo jesteś trollem albo nie widzisz jak świat wygląda. Ten naturalny, nie dotknięty ingerencją człowieka i jego destrukcją. To jest prawdziwe piękno!
    A nie, kuźwa, jakaś "pszczela immisja"...

    Ziomie, co ty bredzisz? Ja nie mam w pobliżu żadnej pasiek, a pszczół lata sporo w okresie kwitnięcia stosownych roślin. Wyobrażasz sobie teraz ile tego musi bzyczeć wokół, gdy masz za płotem 2mln. robotnic? To nie jest hobbystyczna pasieka, tylko już fabryka.

    Czyli jeśli hoduję mrówki i mam w pokoju ponad 2mln robotnic to to też już nie jest hobby tylko fabryka? Fabryka czego? Bo mrówki nic nie produkują :)
  • #26
    krakarak
    Poziom 39  
    robokop napisał:
    Ziomie, co ty bredzisz? Ja nie mam w pobliżu żadnej pasiek...Wyobrażasz sobie teraz ile tego musi bzyczeć wokół, gdy masz za płotem 2mln. robotnic?...

    Ziom, nie bredź.
    Nie masz i nigdy raczej nie widziałeś (bo jesteś wystraszony jak moje wnusie, gdy im mówię, że przyjdzie po nie bobol), inaczej byś nie pisał o milionach, przemyśle i bzyczeniu.
    Siedzisz i wgapiasz się w monitor a należałoby latem wyjechać poza miasto, znaleźć pasiekę z np. 100-ką uli, pospacerować między nimi. Jeśli któraś pszczoła by ciebie dziabnęła to ja wkładam goły tyłek w ul!
    Żadna ciebie nie dziabnie, bo ich człowiek nie interesuje, ziom. One zbierają pyłek kwiatowy a nie łażą po facecie, od którego zalatuje potem i piwskiem.
    Zrzędzicie na pszczoły, bo jest ich dużo. I bardzo dobrze, że jeszcze są! Jak samochodów będzie mniej w mieście, to ten jeden co został, ciebie nie przejedzie?
    Ty kolego latem zostaw moderowanie a bierz pędzelek w rękę i dawaj zapylać pąki :-)
    A jak to za nudne i męczące, zostaw to stworzeniom do tego urodzonym.

    Widziałeś, robokop, ile os lata w cukierniach a ile razy sprzedawczyni był użądlona? Sporadycznie, gdy przydusiła osę. A pszczoła szanuje swoje życie, to nie osa czy szerszeń.
    Wiesz, robokop, byłem zdania, że jesteś rozsądnym facetem.
  • #27
    zimny8
    Poziom 33  
    Z owadami jest tak że 2mln osobników to prawie tyle nic, co do pszczół, bywają pobudzone w wyniku tzw. "przepszczelenia" tzn. kiedy jest ich więcej niż 5 rodzin (uli) na 1km2.
    Więc poprzeczka naprawdę wysoko, 30 uli to +- 9-10km2, (3kmx3km).
  • #28
    krakarak
    Poziom 39  
    Taki urok i przeznaczenie pszczoły, aby latać i szukać pyłku. Przecież nie poleci do marketu, nie złapie za słoik sztucznego miodu i zataszczy go do ula, aby karmić małe.
    To nie człowiek, że żre wszystko, każdą chemię. Zbudzą się kiedyś ludzie z ręką w nocniku, gdy w tych ichnich marketach będą same sztuczne produkty jak w filmie z Luisem de Funesem "Skrzydełko czy nóżka". Gdy zapomną smaku naturalnych owoców, warzyw czy mięsa z chowu na wolnym wybiegu.
    Pszczoła zła - zabić, kret zły - zabić, szpak żre czereśnie - zabić, itd.
    A puknijcie się raz we swoje łby, byle zdrowo (i byle się nie zabić, bo musicie zabijać inne stworzenia). Żyjcie na pustyni, którą sami stworzycie.
  • #29
    robokop
    Moderator Samochody
    krakarak napisał:


    Widziałeś, robokop, ile os lata w cukierniach a ile razy sprzedawczyni był użądlona? Sporadycznie, gdy przydusiła osę. A pszczoła szanuje swoje życie, to nie osa czy szerszeń.

    Jednak nie wiesz o czym bredzisz. Tu nie chodzi o żądlenie, tylko pogoń za cukrem. Pszczoła i osa ciągną do słodkiego, nie widziałeś nigdy? Nie chodzi o to że będą atakować jak na amerykańskim filmie, tylko o to, żebyś żadnej z nich przypadkiem nie połknął. Rozumiesz teraz o co chodzi? Czy nadal nie za bardzo i tak sobie piszesz dla samego pisania?
    Cytat:

    Wiesz, robokop, byłem zdania, że jesteś rozsądnym facetem.

    A mało mnie Twoje zdanie obchodzi. Mieszkam na wsi, w dodatku na obrzeżu lasu, więc co nieco o owadach wiem. A tam gdzie się wychowałem była nawet pasieka, więc w jej pobliżu zagęszczenie pszczół było większe. O ucieczkach rojów słyszeli? Zresztą, z tego co widzę to 90% piszących w tym wątku pszczołę widziała w TV, więc z kim i o czym rozmawiać....
  • #30
    krakarak
    Poziom 39  
    robokop napisał:
    ...Jednak nie wiesz o czym bredzisz.... Rozumiesz teraz o co chodzi? Czy nadal nie za bardzo i tak sobie piszesz dla samego pisania?
    ...A mało mnie Twoje zdanie obchodzi...

    Widzę, że ty z wiochy wyszedłeś , ale wiocha z ciebie nie... Dlaczego używasz języka meneli w rozmowie z ludźmi, których nie znasz?
    robokop napisał:
    ...O ucieczkach rojów słyszeli?...

    I co z tym rojem, zaatakował ciebie czy twoje dziecko, zeżarł ci słodką bułkę czy cukier z cukiernicy?!
    Nie, usiadł na gałęzi.
    Wiem co znaczy użądlenie przez pszczołę lub osę w czasie połykania płynu lub słodkiej bułki, nie pisz do mnie jak do debila lub kolegi w gumiakach.
    Ty ni w ząb nie rozumiesz słowa pisanego. Ja piszę, że bez względu ile będzie tych pszczół będzie wokół ciebie, choćby tylko jedna, to jak przypadek zrządzi to i ta jedna ciebie dziabnie w gardło a ty mi przysrywasz i olewasz moje wypowiedzi.
    Więcej kultury w rozmowach z ludźmi zalecam.
    A dla wszystkich byłoby dobrze, gdyby ciebie dziabnęła w 10 palców, nie pisałbyś obrażając innych :-)