logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Macie jakiś pomysł na koty sąsiada?

mosmati88 13 Sty 2019 21:20 6030 53
REKLAMA
  • #1 17698918
    mosmati88
    Poziom 23  
    Posty: 978
    Pomógł: 28
    Ocena: 151
    Witam. 1,5 roku temu kupiłem dom. 8 miesięcy remontu. Po czasie okazało się że wokół domu mam masakrę. Sąsiad na chwilę obecną ma około 15 kotów (dzikie koty) żadne koty do głaskania, po prostu takie dzikie. Te piękne ciciki z mojego podwórka zrobiły se TOITOI. Lubie zwierzęta ale to co się u mnie dzieje to istotna masakra. Sr..ą wszędzie i to w takich ilościach...

    Dla przykładu: ostatnio zadaszyłem sobie miejsce na drewno do kominka + schowek na drabiny rurki pod dachem, Jest to około 120cm x 250. Przed przywiezieniem drewna wszystko wysprzątałem (te kilka dobrych łopat g...na). Minęło z tydzień, wejść się nie da, wszędzie NASRANE!

    W tamtym roku zrobiłem taras, około 13 ton ziemi wywiezione (ręcznie), litry potu, a one mi pięknie na tych ładnych białych płytkach betonowych srają!!!

    Walą przed domem za domem, w kwiatkach, ogródku, często jak na złość lubią w okolicach zaparkowanych aut. Rano człowiek się budzi, szybko i do roboty, szybko do auta i na podeszwie jeszcze ciepłe g...no.

    Gdy przychodzi czas odwiedzin, przychodzą znajomi, rodzina. Jak zawieje... Każdy ogląda swoje buty...

    Szczerze to mi ręce już opadają.
    Z sąsiadem jeszcze na ten temat nie rozmawiałem. Chcę dobrze żyć z sąsiadem, a zresztą to nie jego wina, tylko tych kotów. On im tego nie wytłumaczy.

    Rozmawiałem z Towarzystwem ochrony zwierząt. Nic nie mogą poradzić. Jedynie to mogą zasugerować sąsiadowi aby wysterylizować te koty. Ale kto je złapie.
    Za rok może być ich dużo więcej.

    Stosowałem preparaty, ale nic to nie dało.

    Psa aktualnie nie mogę mieć.

    Czy wykorzystanie na jakiś czas pastucha odstraszy je? I czy jest to zgodne z prawem, bo w dzisiejszych czasach można dostać więcej lat za zwierze jak za człowieka...

    POMOCY!!!!
  • REKLAMA
  • #2 17698933
    karolark
    Poziom 42  
    Posty: 14318
    Pomógł: 701
    Ocena: 2480
    dj_mati napisał:
    Z sąsiadem jeszcze na ten temat nie rozmawiałem. Chcę dobrze żyć z sąsiadem a zresztą to nie jego wina tylko tych kotów. On im tego nie wytłumaczy.


    No to może od tego zacząć?
    Jak masz miękkie serce to twardą d..ę
  • #3 17698937
    mosmati88
    Poziom 23  
    Posty: 978
    Pomógł: 28
    Ocena: 151
    No niby prawda. Ale co on zrobi. one się tam rozmnażają między sobą. Nad tym już człowiek nie zapanuje.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Znajomy mi zaproponował pożyczenie psa. On je połyka w całości:D
  • REKLAMA
  • #4 17698965
    karolark
    Poziom 42  
    Posty: 14318
    Pomógł: 701
    Ocena: 2480
    dj_mati napisał:
    Ale co on zrobi. one się tam rozmnażają między sobą. Nad tym już człowiek nie zapanuje.


    A co ciebie to g....o obchodzi? - najpierw kontakt z niby właścicielem później TOZ.
    Są łapki na koty, za tyłek futrzaki i do lecznicy na kastracje sterylizacje.
    Jak sam mam koty, tak też bym nie zdzierżył jak by mi obce srały.
    Środki raczej żadne nie zdadzą egzaminu, za duży teren.
  • #5 17698991
    mosmati88
    Poziom 23  
    Posty: 978
    Pomógł: 28
    Ocena: 151
    Ok. Można tak zrobić, zapobiegnie to tylko temu aby na przyszły rok nie było ich z 40. Ale tych 15 nadal się nie pozbędę. Myślałem ostatnio nad pastuchem. Gdyby je trochę "potelepało" Voltami może by już nie przychodziły? Tylko jak z prawem? Bo jeszcze pójdę siedzieć...
  • #6 17698995
    Azemek
    Poziom 10  
    Posty: 147
    Pomógł: 2
    Ocena: 13
    karolark napisał:
    Są łapki na koty za tyłke futrzaki i do lecznicy na kastracje sterylizacje.
    Jak sam mam koty tak też bym nie zdeirżył jak by mi obce srały

    Czy kastracja, sterylizacja zmieni lokalizację "srania kotów"?
  • #7 17699012
    karolark
    Poziom 42  
    Posty: 14318
    Pomógł: 701
    Ocena: 2480
    Azemek napisał:
    karolark napisał:
    Są łapki na koty za tyłke futrzaki i do lecznicy na kastracje sterylizacje.
    Jak sam mam koty tak też bym nie zdeirżył jak by mi obce srały

    Czy kastracja, sterylizacja zmieni lokalizację "srania kotów"?


    Nie, ale też nie będzie ich więcej, a więc i mniej s...a.
    Poza tym koty są terytorialne, więc jako mniej alfa będą zakopywać klocki. :D
  • #9 17699174
    krzysiek7
    Moderator Elektrycy
    Posty: 4841
    Pomógł: 676
    Ocena: 1915
    Złap każdego, ucharakteryzuj je na dzika. Jest odstrzał to myśliwi je załatwią. Niby Pawlak z Kargulem mieli łatwiej ze świnią ale może i tu się uda? :D
    A na poważnie, ja bym próbował z pastuchem. Jest dopuszczony do użytkowania, nic Ci nie zrobią.
  • REKLAMA
  • #11 17699455
    Rezystor240
    Poziom 42  
    Posty: 9240
    Pomógł: 689
    Ocena: 1647
    Podobny temat tu się zaczyna 82 post.

    Link
  • #12 17699462
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #13 17699508
    Polon_us
    Poziom 42  
    Posty: 6933
    Pomógł: 1184
    Ocena: 1278
    Rezystor240 napisał:
    Podobny temat tu się zaczyna 82 post.

    Można sprawdzić pomysł z kawą tam sugerowany.
    Brzmi zachęcająco.
  • #14 17699567
    zimny8
    Poziom 33  
    Posty: 3654
    Pomógł: 26
    Ocena: 503
    Koty można odciągnąć od ogrodu, tzn. zwabić gdzieś i naćpać kocimiętką albo walerianą.
    Naturalny wróg kotów to pchły, w dużych ilościach nie dadzą im czasu pojeść, a co za tym...
    Idziesz do sklepu z pchłami.
  • #15 17699571
    Rezystor240
    Poziom 42  
    Posty: 9240
    Pomógł: 689
    Ocena: 1647
    Polon_us napisał:
    Brzmi zachęcająco.


    Znowu kawa nie jest taka droga, można kupić kilkanaście opakowań i rozsypać po działce.
  • #16 17699592
    karolark
    Poziom 42  
    Posty: 14318
    Pomógł: 701
    Ocena: 2480
    Polon_us napisał:
    Rezystor240 napisał:
    Podobny temat tu się zaczyna 82 post.

    Można sprawdzić pomysł z kawą tam sugerowany.
    Brzmi zachęcająco.



    Nie koniecznie. Moje futra akurat lubią zapach kawy.
    Z rana to mi ryjki do kubka wciskają. ?
    Czekolada to lepiej od razu ubić. ?
    Chyba najsensowniejsze to dzikusy wyłapać i wywozić.
  • #17 17699598
    Rezystor240
    Poziom 42  
    Posty: 9240
    Pomógł: 689
    Ocena: 1647
    karolark napisał:
    Nie koniecznie. Moje futra akurat lubia zapach kawy
    Z rana to mi ryjki do kubka wciskaja 😍


    Może kawa nie zaparzona im nie odpowiada?
  • #18 17700618
    ArturAVS
    Moderator
    Posty: 26105
    Pomógł: 2295
    Ocena: 7736
    Jak teren nie jest zbyt rozległy możesz spróbować porozlewać ocet, lub jakiś sok z cytrusów.
  • #19 17700639
    lechita
    Poziom 13  
    Posty: 234
    Ocena: 13
    Koty nie lubią zapachu np. octu. Może wypryskaj teren octem albo w różnych miejscach poumieszczaj szmaty nasączone octem. Koszt niewielki a może zda egzamin.
  • #20 17700690
    Rezystor240
    Poziom 42  
    Posty: 9240
    Pomógł: 689
    Ocena: 1647
    lechita napisał:
    Może wypryskaj teren octem albo w różnych miejscach


    Do pierwszego deszczu, potem zabieg trzeba powtórzyć.
  • #21 17700786
    CMS
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 8441
    Pomógł: 256
    Ocena: 2581
    Ja tam się na kotach nie znam, ale myślę, ze tutaj potrzeba feromonów. Postaraj się o feromony kotki w rui i rozlej je w pobliskim neutralnym dla mieszkańców miejscu.
  • #22 17700807
    kortyleski
    Poziom 43  
    Posty: 12263
    Pomógł: 957
    Ocena: 3838
    Przerabiam temat. Klatka pułapka i wywożenie. Niestety mojej teściowej nie da się przetłumaczyć żeby nie karmiła. Połapałem, wysterylizowałem to się nie mnożą. Cztery kilometry wywiozłem to wrócił łachudra. Ale... Moje terytorium jest bezpieczne. Potrzebny był głośnik tubowy z jakiejś kolumny, wzmacniacz 10 W na jakimś tda i generator 30 kHz kluczowany drugim 1 Hz. Na dwóch 555. I czujka ruchu, jakaś stara po alarmie. Do tego niewielki akumulator coby mobilne było. Stawiam tam gdzie mi przeszkadzają i po robocie. Człowiek nie słyszy ale kot tak. Ponieważ natężenie dźwięku jest dosyć spore (podczas testów na zwierzętach śpiący kot podskakiwał do góry jak z trzech metrów poczęstowałem go "muzyczką") sprzęt raczej zdaje egzamin.
    Myślałem jeszcze by do kompletu dodać migające diody, wykorzystałbym odruch pawłowa, po kilkunastu lekcjach mruczusie by się nauczyły że jak miga na czerwono to zaraz uszyska zabolą.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Wtedy wystarczyło by po placu same migaczki poustawiać. :)
  • #23 17700871
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • REKLAMA
  • #24 17701015
    lechita
    Poziom 13  
    Posty: 234
    Ocena: 13
    Ale kocimiętka trochę kosztuje i może ściągnąć jeszcze inne koty. A butelka octu kosztuje 2 złote. Co to jest przy uwolnieniu terenu od kociego gó..a. Może też po jakimś czasie koty z powodu zapachu octu po prostu zrezygnują z tego terenu.
  • #25 17701067
    Rezystor240
    Poziom 42  
    Posty: 9240
    Pomógł: 689
    Ocena: 1647
    lechita napisał:
    Może też po jakimś czasie koty z powodu zapachu octu po prostu zrezygnują z tego terenu.


    Prędzej się przyzwyczai i nie będzie to miało wpływu.
  • #26 17701068
    tomaszdjt
    Poziom 20  
    Posty: 365
    Pomógł: 44
    Ocena: 55
    Witam
    Nie myślałeś o psie :D
  • #27 17701100
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30187
    Pomógł: 1183
    Ocena: 4292
    tomaszdjt napisał:
    Nie myślałeś o psie
    Przeczytaj post #1.

    Moim zdaniem jedyne w miarę humanitarne rozwiązanie to wyłapanie kotów i wywiezienie ich na dużą odległość, 10 km nie załatwi sprawy.
  • #28 17701340
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #29 17701341
    lechita
    Poziom 13  
    Posty: 234
    Ocena: 13
    Humanitarne postępowanie to wyłapywanie kotów i psów, poddawanie ich sterylizacji i umieszczanie w schroniskach. Czasy ,,dzikiej źwierzyny'' już minęły i trzeba z wałęsającymi się zwierzętami robić porządek.
  • #30 17701460
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  

Podsumowanie tematu

✨ Użytkownik skarży się na problem z dzikimi kotami sąsiada, które załatwiają swoje potrzeby na jego posesji, co prowadzi do znacznych niedogodności. W dyskusji pojawiają się różne propozycje rozwiązań, takie jak: zastosowanie pastucha elektrycznego, kastracja kotów, użycie odstraszaczy (np. na bazie octu lub kawy), a także humanitarne metody wyłapywania i wywożenia kotów. Uczestnicy podkreślają, że koty są terytorialne i ich obecność można ograniczyć poprzez odpowiednie działania, takie jak dokarmianie ich w innym miejscu. Wskazują również na konieczność rozmowy z sąsiadem oraz ewentualne zgłoszenie sprawy do TOZ.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA