Witajcie
Na początek zaznaczę, ze jestem kompletnie zielony jeśli chodzi o elektronikę, dlatego zwracam się do was o pomoc.
Problem moj polega na tym, że po uruchomieniu monitor gaśnie po ok. 2 sekundach.
Na wielu forach (m.in. tutaj) wyczytałem że winne temu mogą być kondensatory.
Otworzyłem obudowę monitora mam przed sobą układ scalony i... no właśnie
Potrzebne oko kogoś bardziej ogarniętego
Kondensatory wyglądają na dobre z zewnątrz, tzn. nie widzę żadnych wybrzuszeń.
Moją uwagę natomiast zwróciły dwie inne rzeczy. Biały jakby sylikon, na kilku elementach układu (widoczne na zdjęciach) i jakby przepalona płytka (to natomiast kolega powiedział może być efekt przepalonego kurzu).
I teraz pytanie
Czy moje spostrzeżenia są powodem do niepokoju, czy czymś normalnym?
Wymieniać kondensatory mimo wszystko? (razem z tym co jest złączony tą niby mazią?)
Dzięki!
Foty:
Na początek zaznaczę, ze jestem kompletnie zielony jeśli chodzi o elektronikę, dlatego zwracam się do was o pomoc.
Problem moj polega na tym, że po uruchomieniu monitor gaśnie po ok. 2 sekundach.
Na wielu forach (m.in. tutaj) wyczytałem że winne temu mogą być kondensatory.
Otworzyłem obudowę monitora mam przed sobą układ scalony i... no właśnie
Potrzebne oko kogoś bardziej ogarniętego
Kondensatory wyglądają na dobre z zewnątrz, tzn. nie widzę żadnych wybrzuszeń.
Moją uwagę natomiast zwróciły dwie inne rzeczy. Biały jakby sylikon, na kilku elementach układu (widoczne na zdjęciach) i jakby przepalona płytka (to natomiast kolega powiedział może być efekt przepalonego kurzu).
I teraz pytanie
Czy moje spostrzeżenia są powodem do niepokoju, czy czymś normalnym?
Wymieniać kondensatory mimo wszystko? (razem z tym co jest złączony tą niby mazią?)
Dzięki!
Foty: