Witam serdecznie, w ostatnim czasie po zapoznaniu sie z ofertami gazownikow w okolicy postanowiłem sam założyć sekwencje. Za czasów szkoły jak wchodziły sekwencje miałem praktyki w takim warsztacie i stamtąd mam większość wiedzy. Padło na instalacje elpigaz stella. Zacząłem od wiązki wtryskiwaczy, porozcinałem i polutowałem według schematu. Potem jeszcze pociągnąłem przewód od obrotów z czujnika położenia wałka rozrządu i + po stacyjce od wtryskow(co później sie okazało złe bo jest tam napięcie 5v) Troche mi to zajęło i chcąc sprawdzić następnego dnia czy wszystko w porządku podłączyłem te wtryski do siebie we wnętrzu auta i okazalo sie ze rozładował sie akumulator. Nawet mnie to nie zdziwiło ale po wzięciu drugiego dobrego auto kręci jakby nie mogło i nie odpala wcale. Nie wiem co mogło się stać i nie mam pomysłu nawet jak to sprawdzić. Uprzedzając pytania wiem co to miernik i znam jego podstawową obsługę. Tutaj filmik jak kręci https://www.youtube.com/watch?v=qhLgF8e4u5c&feature=youtube_gdata_player