logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Hamowanie temperatury pieca

legro 24 Lis 2015 14:58 54246 38
Najlepsze odpowiedzi LABEL_AI_GENERATED

Jak ograniczyć przegrzewanie się kotła na paliwo stałe, gdy po zasypaniu temperatura szybko rośnie do ponad 80–90°C?

Najlepszym rozwiązaniem jest zamontowanie miarkownika ciągu, uszczelnienie kotła i palenie mniejszym wsadem z prawidłowo uchyloną klapką powietrza, zamiast próbować zrzucać gorącą wodę do kanalizacji [#15180984][#15181545] Przy takim kotle nie powinno się dusić instalacji zaworami na grzejnikach; lepiej odkręcić je na max i ewentualnie zrobić stałą korektę przepływów albo zastosować zawór 4-drogowy i prawidłowe podłączenie kotła [#15181118][#15182302] Jeśli chcesz zabezpieczenia przed zagotowaniem, forum wskazuje wężownicę schładzającą do kotła/kominka z płaszczem wodnym, ale działa ona tylko jako zabezpieczenie i nie zastępuje naczynia przelewowego oraz rury bezpieczeństwa [#15182794] Nie warto też utrzymywać kotła na ok. 40°C, bo poniżej około 60°C rośnie ryzyko korozji niskotemperaturowej [#15201404] Jeśli układ nadal oddaje za dużo ciepła, sensowniejsze są przeróbki typu bufor ciepła lub właściwe sterowanie obiegiem niż „wyhamowywanie” przez spuszczanie wody [#15182302][#15181545]
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA
  • #1 15180792
    legro
    Poziom 10  
    Posty: 45
    Ocena: 6
    Drodzy użytkownicy forum. Parę dni temu kupiłem dom z bardzo prostym piecem - ZEBIEC S1WK10. Z pieca gorąca woda wychodzi na pompę (jest tez baypass) a następnie idzie na rozdzielacz. Pompa jest podpięta pod sterownik i załącza się przy temperaturze 35 stopni. Z rozdzielacza na cały dom pociągnięta jest woda rurką pex 15. Mój problem polega na niemożności kontrolowania temperatury. Wczoraj późnym wieczorem (ok.24.00) (zresztą tak było też przedwczoraj i jeszcze dzień wcześniej) przed pójściem spać, zszedłem do kotłowni, temperatura na piecu była 43 stopnie, podrzuciłem 2 szufle, nieduże, bardziej może jak szpadel ta moja szufla wygląda, zamknąłem piec "na głucho" i poszedłem spać. Po godzinie w domu nie było czym oddychać, na piecu 89 stopni! Fakt woda się nie gotowała ale było blisko. Mam bojler, który podłącze (w tej chwili jest zainstalowany tylko z grzałką elektryczną). Mój pomysł, poradzćie jeśli się mylę, jest taki, żeby zainstalować COŚ, co przy temperaturze max 70 stopni otwierałoby zawór i z bojlera do kanalizy wypływała by gorąca woda, bojler wypełniał by się zimną w ten sposób chłodząc układ. Kwestia tego jak zrobić to wspomniane COŚ? Może jest jakiś inny sposób na schładzanie. Pomóżcie proszę bo sytuacja jest bardzo nieprzyjemna. Wspomnę tylko, że o tej 1 w nocy temp. była 89 stopni a rano o 7.00 już tylko 23 stopnie - cały węgiel się spalił. Chcąc, żeby jeszcze rano było ciepło musiałbym chyba wrzucić ze 4 szufle co niewątpliwie zrobiłoby mi "meksyk" z moich pex'owych rurek. Chciałbym móc "wyhamowywać" temperaturę przy ok. 70 stopniach bo dom ma bardzo dobrą izolację termiczną i przy 70 robi już się sauna...

    Bardzo dziękuję za czas poświęcony na przeczytanie i ew. pomoc.

    Pozdrawiam
  • REKLAMA
  • #2 15180850
    Ptak3124
    Poziom 24  
    Posty: 505
    Pomógł: 70
    Ocena: 250
    A czym ten sterownik przy kotle reguluje, oprócz pracy pompy?

    Zdaje się, że Twój kocioł Zębiec, to taki zwykły "śmieciuch" bez wentylatora.
  • #3 15180868
    gersik
    Poziom 33  
    Posty: 1717
    Pomógł: 164
    Ocena: 639
    Schemacik instalacji, proszę. Kocioł to śmieciuch. Palenie od góry się kłania a nie dorzucanie węgla. Miło też by było zobaczyć podpięcie kotła. Zrób zdjęcia.
  • #4 15180930
    Ptak3124
    Poziom 24  
    Posty: 505
    Pomógł: 70
    Ocena: 250
    Już pamiętam...
    Jesteś zmuszony, by nauczyć się palić w kotle na paliwo stałe. Nie ma dmuchawy i innych bajerów.

    Komora zasypowa, to tylko 35 litrów, ale na 10kW wystarczy. Stałopalność (by utrzymać jednakową temperature) to max. 5-6 godzin.

    W kotle palisz zwyczajnie. Papier, na to drewienko i czekasz, aż to rozpalisz. Potem łopata węgla i patrzysz na temperature na kotle. Oczywiście to wszystko z uchyloną na max. klapką w dolnych drzwiczkach. Jak temperatura na kotle nie podnosi się zbyt szybko, to następna łopatka węgla.
    Gdy kocioł osiągnie zadowalającą temp. np. 65'C, to dosypujesz węgla i przymykasz (nie zamykasz) dolną klapkę tak, by temperatura na kotle się utrzymywała.

    Ot i cały sekret obsługi Twojego kotła. Trzeba to "wyczuć".

    Po kilku godzinach biegniesz do kotłowni i jeśli masz szczęście i kocioł nie wygasł, to znowu dosypujesz węgla, otwierasz klapkę i czekasz, aż kocioł się zagrzeje. Znowu na to trochę węgla i przymykasz klapkę...
    (...) i tak całą zimę!

    Gdy zapomnisz przymknąć klapki po rozpaleniu lub przymkniesz nie wystarczająco, wtedy temp. na kotle się podniesie. Gdy przymkniesz klapkę za mocno, to kocioł zadusisz.

    Powodzenia!
  • REKLAMA
  • #5 15180971
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30276
    Pomógł: 1185
    Ocena: 4311
    legro napisał:
    Mój pomysł, poradzćie jeśli się mylę, jest taki, żeby zainstalować COŚ, co przy temperaturze max 70 stopni otwierałoby zawór i z bojlera do kanalizy wypływała by gorąca woda, bojler wypełniał by się zimną w ten sposób chłodząc układ.
    Jeden z najdziwniejszych pomysłów jakie słyszałem.:)
    Tak jak napisali koledzy - musisz wyczuć ten piec albo wymienić na inny bardziej przyjazny dla użytkownika. Jeżeli stać cię na spuszczanie gorącej wody do kanalizacji to pomyśl o piecu olejowym lub gazowym. Znajoma ma piec na gaz propan-butan + kominek, przy dobrej izolacji termicznej domu koszty nie są powalające.
  • #6 15180983
    legro
    Poziom 10  
    Posty: 45
    Ocena: 6
    Dziękuję za odpowiedzi,

    Ptak3124 napisał:
    A czym ten sterownik przy kotle reguluje, oprócz pracy pompy?


    Niczym innym - tylko pracą pompy.

    gersik napisał:
    Schemacik instalacji, proszę.


    Dziś wieczorem narysuję schemat instalacji i zrobię zdjęcia instalacji.

    Ptak3124 napisał:
    Jesteś zmuszony, by nauczyć się palić w kotle na paliwo stałe. Nie ma dmuchawy i innych bajerów.


    Nie do końca prawda, żona prowadzi działalność gospodarczą w budynku, który też jest wyposażony w zwykły "śmieciuch" - piec GEJZER. Od trzech lat, fakt faktem, sporadycznie, kiedy palacz nie może a ja mam wolne, rozpalam w nim, dokładnie tak jak opisujesz,
    Ptak3124 napisał:
    Papier, na to drewienko i czekasz, aż to rozpalisz. Potem łopata węgla i patrzysz na temperature na kotle. Oczywiście to wszystko z uchyloną na max. klapką w dolnych drzwiczkach. Jak temperatura na kotle nie podnosi się zbyt szybko, to następna łopatka węgla.
    Gdy kocioł osiągnie zadowalającą temp. np. 65'C, to dosypujesz węgla i przymykasz (nie zamykasz) dolną klapkę tak, by temperatura na kotle się utrzymywała


    Sęk w tym, w moim nowym domu, że piec zamykam tak jak wspominałem, na "głucho", góra zamknięta, dół zamknięty, klapka domknięta (śruba wykręcona). Piec tak jakby nic sobie z tego nie robił i leci jak wariat do tych 90.

    Dlatego też, szukam sposobu na "wyhamowywanie" przy 70 stopniach.

    Wieczorkiem naszkicuję i instalację i wrzucę zdjęcia.

    Pzdr.
  • #7 15180984
    płetwa
    Poziom 33  
    Posty: 1984
    Pomógł: 165
    Ocena: 551
    Zamontuj miarkownik ciągu i po sprawie, wydatek około 100zł.


    Dostaje gdzieś powietrza, musisz uszczelnić drzwiczki.
  • #8 15180997
    bearq
    Poziom 39  
    Posty: 4888
    Pomógł: 414
    Ocena: 1612
    Przy małych powierzchniach grzewczych tak się robi, nie wiem jak w tym przypadku ale u mnie w niedużym domku (dosłownie 4 grzejniki żeliwne) przy 50 stopniach "śmieciucha" trzeba zamykać na spust bo piec zasypany szuflą węgla potrafi wbić (na zamkniętym piecu) ponad 80 stopni więc trzeba pilnować temperatury podczas zasypywania i odpowiednio go przymknąć.
  • #9 15181002
    legro
    Poziom 10  
    Posty: 45
    Ocena: 6
    vodiczka napisał:
    Jeden z najdziwniejszych pomysłów jakie słyszałem


    :)

    No to może zawór bezpieczeństwa termicznego jak np. Caleffi 544, tylko, że ten otwiera się przy 95 stopniach - ja potrzebuję coś na max 70.
  • #11 15181076
    legro
    Poziom 10  
    Posty: 45
    Ocena: 6
    Ptak3124 napisał:
    Są zawory przy grzejnikach?


    Tak, przy każdym grzejniku jest zawór. Łącznie grzejników w całym domu jest 8. Grzejniki purmo'wskie, dodatkowo w łazience o powierzchni ok 10m2 podłogówka. Łączna powierzchnia domu to 84m2.
  • #12 15181118
    Ptak3124
    Poziom 24  
    Posty: 505
    Pomógł: 70
    Ocena: 250
    Przy kotle na paliwo stałe regulacja temp. w pomieszczeniu przy pomocy zaworów grzejnikowych, to zły pomysł.
    Zakręcając grzejnik, zmniejszasz pobór ciepła z kotła.

    Odkręć grzejniki na max. Podlogówka mam nadzieje zabezpieczona, by "wrzątkiem" nie zalać.

    Palisz w kotle tak, by w domu było przyjemnie. Jak przesadzisz z węglem, to będzie za ciepło. Ale kocioł się nie zagotuje.
    Jeśli są pokoje, gdzie grzejniki są źle dobrane i potrzebna jest "korekta" w wydajności grzejnika, to można ją zrobić. Jednak nie zaworem z głowicą termostatyczną. Jeśli masz termostatyczne głowice, to zdemontuj i nakręć "kapturek", by wyregulować przepływ przez grzejnik. Takiej regulacji wykonuje się raz i więcej zaworów nie ruszasz.
  • #13 15181139
    legro
    Poziom 10  
    Posty: 45
    Ocena: 6
    Ptak3124 napisał:
    Jeśli są pokoje, gdzie grzejniki są źle dobrane i potrzebna jest "korekta" w wydajności grzejnika, to można ją zrobić. Jednak nie zaworem z głowicą termostatyczną


    Zawór termostatyczny o którym wspomniałem - CALEFFI 544 - nie jest zaworem grzejnikowym. Montuje się go przy piecu. Jak piec osiąga temp. 95 st. zawór się otwiera wypuszczając do kanalizy gorącą wodę i w tym samym czasie dopuszcza zimną wodę z wodociągów.

    Dla mnie byłoby to fajne rozwiązanie gdybym mógł taki zawór ustawić na 70 st. bo tak jak wspomniałem przy 70 jest już bardzo gorąco w domu.

    Ptak3124 napisał:
    Podlogówka mam nadzieje zabezpieczona, by "wrzątkiem" nie zalać.


    No właśnie się okazało, że nie, wczoraj w nocy, ledwo mogłem po podłodze w łazience przejść bo w stopy parzyło.
  • REKLAMA
  • #15 15181237
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30276
    Pomógł: 1185
    Ocena: 4311
    Dorywczo (na tę zimę) można pomyśleć o zmniejszeniu powierzchni rusztu. Włożyć cegłę szamotówkę albo kawał żeliwa.
  • #16 15181545
    Ptak3124
    Poziom 24  
    Posty: 505
    Pomógł: 70
    Ocena: 250
    Skupiasz się nad cudem w postaci jakiegoś zaworu, co by zalał układ grzewczy zimną wodą, gdy temp. kotła jest za wysoka. Po co? Tysiące ludzi pali w "śmieciuchach" i nikt takiego rozwiązania nie potrzebuje.

    Skoro piszesz, że temp. na kotle 70°C powoduje przegrzanie mieszkania, to po co aż tak bardzo palić w kotle? Może wystarczy rozpalić kocioł, doprowadzić do 40°C i przymknąć klapkę z powietrzem. Ja wiem, długo to nie potrwa i za 2-3 godziny trzeba iść dorzucić do kotła, ale tak wygląda "urok" kotła na paliwo stałe.
    Kocioł dobiera się tak, by nagrzał zadaną powierzchnie grzewczą podczas ostrych mrozów. Teraz jest temp. na zewnątrz większości dodatnia, więc używasz, jak narazie tylko części mocy kotła do jakiej został on zaprojektowany.

    Tak Ci troche policzę, by zobrazować całość.
    85m², gdzie założę, że na 1m² potrzeba 120W. Mamy zapotrzebowanie na ciepło ciut więcej niż 10kWh przy skrajnym mrozie. Uśrodkujmy teraz dla temp. Koło 0°C na zewnątrz, to na dobę potrzeba ±70kWh.
    Z kilograma dobrego węgla, gdy kocioł ma sprawność 60% dostaniesz po spaleniu 4,8kWh. Wychodzi 14,6kg. węgla na dzień (bez cieplej wody).
    Teraz załad Twojego kotła to 35 litrów. Nigdy do pełna kotła nie zasypiasz, więc zakładam, że ładujesz na noc do 1/4. Więc wsypujesz jakieś 7kg. węgla.
    Jest to prawie połowa dobowego zapotrzebowania, a kocioł to spali w ciągu 4-5 godzin. Ty musisz to zagospodarować tak, by odebrać to ciepło. Jeśli nie, to zagotujesz kocioł.
    Dla rozeznania podam, że powinieneś przy stałopalności kotła np. 5 godzin spalić coś ponad 3kg. węgla. Wtedy ustabilizujesz temperature. Z czym to się wiąże? Niestety, ale 5 razy na dobę trzeba biegać do kotłowni, by zachować "stałą" temp. w domu.
    Po to właśnie pisze Ci, byś odkręcił na max. wszystkie zawory grzejnikowe. Wtedy poczujesz na własnej skórze, ile ciepła daje Twój kocioł i następnym razem dasz mniej węgla. Jak chcesz schłodzić kocioł, boś przesadził, to wystarczy uchylić okno...

    Wyłącz to ogrzewanie podłogowe zanim coś się stanie...
    Zadaj schemat, bo podłoga nie może się "przegrzewać".
  • #17 15181662
    płetwa
    Poziom 33  
    Posty: 1984
    Pomógł: 165
    Ocena: 551
    To o czym piszecie już dawno zostało wymyślone, potrzebny jest miarkownik ciągu. To zmyślone urządzonko zamyka klapkę powoli wraz ze wzrostem temp. nie pozwalając na nadmierne rozgrzanie pieca.

    Dodano po 34 [sekundy]:

    To o czym piszecie już dawno zostało wymyślone, potrzebny jest miarkownik ciągu. To zmyślone urządzonko zamyka klapkę powoli wraz ze wzrostem temp. nie pozwalając na nadmierne rozgrzanie pieca.
  • REKLAMA
  • #18 15182145
    legro
    Poziom 10  
    Posty: 45
    Ocena: 6
    Daję schemat, chciaż nie wiem czy można to nazwać schematem, w każdym razie tak to wygląda u mnie w piwnicy.

    Hamowanie temperatury pieca

    Podłogówka jest zasilana z rozdzielacza. Za rozdzielaczem parę centymetrów jest zwykły zawór motylkowy.

    Forumowiczu Ptak3124, bardzo dziękuję za Twój wkład w ten temat. Pamiętaj tylko, że ja szukam w miarę racjonalnego rozwiązania na problem wysokiej temperatury. Chcę mieć pewność, że instalacja mi się nie zagotuje i, że warunki do mieszkania będą znośne. Chciałbym sprawić sobie jakieś zabezpieczenie przed osiąganiem ponad 70 stopni na piecu i dlatego właśnie powstał ten temat. Różnie w życiu bywa, może mnie nie być w domu, żona pójdzie i wrzuci 2 kostki węgla za dużo i będzie lipa. Wiem, że brzmi to głupio bo żeby nie było problemu to powinniśmy wrzucać mniej niż więcej. Ale to trochę tak jak z poduszkami powietrznymi w samochodzie - chciałbym żeby to było na wszelki wypadek. Nie przyda się to super.

    płetwa napisał:
    To o czym piszecie już dawno zostało wymyślone, potrzebny jest miarkownik ciągu


    Forumowiczu płetwa, dziś po pracy wyczyściłem piec, wsadziłem trochę papieru, kartonu, drewna i 3 małe szufelki węgla (te małe od wyjmowania popiołu z pieca). Odpaliłem, poczekałem aż piec osiągnie 35 stopni, włączyła się pompa, piec ZAMKNĄŁEM całkowicie, góra, dół, klapka. Po 1 godzinie na piecu było 68.
  • #19 15182302
    gersik
    Poziom 33  
    Posty: 1717
    Pomógł: 164
    Ocena: 639
    Wrzuć trochu węgla i rozpal go od góry. Jeśli jest taka instalacja jak na schemacie to Ci nie zazdroszczę. Chcesz obniżyć temperaturę na grzejniki zastosuj zawór 4d i podłącz prawidłowo kocioł do instalacji. Więcej można pisać jak będziesz gotów i miał chęci do przeróbki.
  • #20 15182322
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30276
    Pomógł: 1185
    Ocena: 4311
    legro napisał:
    Po 1 godzinie na piecu było 68.
    Moim zdaniem tyle powinno być. Pamiętam podobne ogrzewanie w mieszkaniu rodziców przed laty - piec w kuchni, kaloryfery w pokojach i łazience. Obieg wody grawitacyjny. Utrzymywaliśmy temperaturę wody w piecu pomiędzy 60 a 80 stopni i nie było z tym problemu. Jeżeli przy oszczędnym paleniu, temperatura nadal będzie za wysoka to ewidentnie zbyt duża moc pieca w stosunku do potrzeb. Pozostaje wybudować małą szklarnię lub inspekt z podgrzewanym podłożem i tam kierować nadmiar ciepła :)
    Jeżeli kolega nadal upiera się przy spuszczaniu wody do kanalizacji to regulator temperatury z zakresem do 100 stopni plus elektrozawór rozwiążą problem.
  • #22 15182794
    Ptak3124
    Poziom 24  
    Posty: 505
    Pomógł: 70
    Ocena: 250
    Skoro ma być zabezpieczenie przed zagotowaniem wody w kotle, to polecam to:

    Hamowanie temperatury pieca

    Występuje w handlu pod nazwą "wężownicą schładzająca do kotła i kominka z płaszczem wodnym".

    Dodam, że urządzenie takie nie zastąpi naczynia przelewowego w instalacji grzewczej. Prawidłowość podłączenia rury bezpieczeństwa trzeba zachować.
  • #23 15183375
    Leszek.256
    Poziom 2  
    Posty: 3
    Witam
    Moim zdaniem w tej sytuacji całkowicie jest do przerobienia układ podłogówki czyli dodanie zaworu RTL. A temperaturę na piecu ustabilizować zbiornikiem buforowym, rozwiązanie dość powszechne przy piecach na paliwo stałe.
  • #25 15183982
    Leszek.256
    Poziom 2  
    Posty: 3
    jak najbardziej
    tylko w tym układzie można dołożyć termostat z pompką lub całkowicie przerobić układ jak na stronie podanej powyżej
  • #26 15184046
    BILGO
    Poziom 38  
    Posty: 4452
    Pomógł: 393
    Ocena: 725
    Wstaw tu zdjęcie tego kotła/kotłowni ;)
  • #27 15186040
    Phaeton
    Poziom 19  
    Posty: 415
    Pomógł: 15
    Ocena: 169
    Piszesz, że zamykasz drzwiczki na głucho, górę i dół. A co z przepustnicą na rurze do komina? Jak masz mocny ciąg w kominie to i tak wyciągnie ci wszystko. Nie wyobrażam sobie, żeby takiego czegoś twój kocioł nie miał, ale wrzuć zdjęcia. Dokładanie pompek zbiorników itp. to można robić w celu podniesienia sprawności i komfortu ale sam kocioł powinien być stabilny bez takich dodatków.
  • #28 15186092
    Ptak3124
    Poziom 24  
    Posty: 505
    Pomógł: 70
    Ocena: 250
    Co to za pomysł, by przymykać szyber komina?
    Broń się użytkowniku od takich porad!

    Od ilości powietrza do paleniska jest klapka w drzwiczkach kotła a nie szyber. Jeśli kocioł jest "szczelny" (nie popękane drzwiczki, uszczelki z sznura szklanego itp. ), to miarkownik ciągu wystarczy.

    Jeśli natomiast jest zbyt silny ciąg kominowy a kocioł z jakichś technicznych względów nie da się uszczelnić, to proponuje miarkownik ciągu kominowego i nie ma on nic wspólnego z kotłem.
    O taki:

    Hamowanie temperatury pieca
  • #29 15186154
    Phaeton
    Poziom 19  
    Posty: 415
    Pomógł: 15
    Ocena: 169
    Oczywiście, że się przymyka, po to jest montowany przez producenta w kotle na wylocie, aby dostosować ciąg powietrza do komina i aktualnego zapotrzebowania na powietrze. Reguluje sie nim zgrubnie w szerszym zakresie a precyzyjniej klapką na drzwiach. To jest podstawowa sprawa jeśli chcemy grzać dom a nie okolicę.
  • #30 15186175
    Ptak3124
    Poziom 24  
    Posty: 505
    Pomógł: 70
    Ocena: 250
    No tak!
    A co się stanie, kiedy mało doświadczony palacz, napali w kotle przy wietrznej pogodzie, kiedy to ciąg komina jest nad wyraz mocny?
    Wyreguluje sobie klapą komina ciąg i przysłoni wylot prawie całkowicie. Niby jest dobrze... Ale na dworze przestaje wiać i ciąg komina się zmniejsza. W kotle dużo węgla. I nagle czuć smród w kotłowni, który to czasami może zatruć domowników.

    Nie jestem pewien, czy klapa w kotle na wylocie do komina to taki dobry pomysł.

Podsumowanie tematu

LABEL_AI_GENERATED
Użytkownik forum zgłasza problem z kontrolowaniem temperatury pieca ZEBIEC S1WK10, który osiąga niebezpieczne wartości (nawet 89 stopni Celsjusza) mimo zamknięcia drzwiczek. Forumowicze sugerują różne rozwiązania, w tym zastosowanie miarkownika ciągu, który reguluje dopływ powietrza do pieca, oraz zaworu bezpieczeństwa termicznego, który mógłby otwierać się przy 70 stopniach. Wskazują również na konieczność nauki obsługi pieca na paliwo stałe oraz na możliwość przeróbki instalacji grzewczej, w tym dodanie zbiornika buforowego. Użytkownik podkreśla, że szuka zabezpieczenia przed przegrzaniem, aby uniknąć sytuacji, w której piec mógłby się zagotować.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA