Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Amatorska naprawa prostownika IMPULS ZP-02

mirekkania 19 Jan 2016 22:47 2394 11
  • #1
    mirekkania
    Level 7  
    Dzień dobry,
    nie mam żadnego wykształcenia elektryczno-elektronicznego, wszystko co wiem, to dobra pamięć zajęć ZPT i fizyki w szkole. Troche też czytałem o elektronice w internecie i potrafię ogólnie poradzić sobie z drobnymi problemami. Rozumiem instrukcje i umiem lutować. Ale do rzeczy...
    Przyszedł ojciec z prostownikiem i tekstem, że "pożyczyłem sąsiadowi, oddał zepsuty, kolega mówi, że za 50 zł kupię nowy prostownik. A ten do wyrzucenia się tylko nadaje, bo elektronika padła i nikt tego nie naprawi. Masz, może obudowa ci się przyda."
    Przestudiowałem temat https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic240180.html#9249068 i kilka innych pokrewnych. Obejrzałem dokładnie płytkę - luty sa takie, jakby dzieci lutowały. Podejrzewam, że albo objawiły sie zimne luty, albo sąsiad zrobił zwarcie i padły tyrystory lub tranzystory i może coś wiecej. Zanim jednak wezmę sie za rozlutownie płytki, chciałem zapytać mądrzejszych ludzi najpierw, czy próbując zmierzyć prądy, jak na schemacie, jestem w stanie zdiagnozować usterkę?
    Czy jak już ja rozlutuję, to opłaca się wlutować oryginalne, sprawne elementy, czy może zalecacie prewencyjnie wymienic wszystko jak leci?

    Nie chce wyrzucać tego prostownika, bo za 50 pln nie kupi się tak porządnej rzeczy.
    Z góry bardzo dziekuję za pomoc.
    Amatorska naprawa prostownika IMPULS ZP-02
  • Helpful post
    #3
    Hektar Zahler
    Level 34  
    Bankowo wina korozji. I nie ma reguły co tam nie łączy. Choć bardzo wiele zależy gdzie był przechowywany prostownik. Co do możliwości spalenia się, to zdecydowanie lecą tyrystory. A wtedy ciągną za sobą trafo i pozamiatane. Nie słyszałem jeszcze żeby coś jeszcze było do wymiany.
  • Helpful post
    #4
    Alemucha
    Level 28  
    Podłączasz + na wejście kontrol i ma działać z pominięciem regulacji prądu na max. Tak jak w trybie rozruchu. Ruski lutowali chyba na jakiś kwas bo elementy tam strasznie korodują i miałem straszne czyszczenie +lakierowanie po robocie. Układ przekombinowany i kiepskiej jakości elementy. Dobre trafo.
  • #5
    mirekkania
    Level 7  
    Dziękuję kolegom.
    Czyli, jesli obejdę elektronikę podłączając zacisk + na kontrol, to sprawdzę miernikiem, czy mi działa transformator, tak?
    Wtedy pozostanie rozlutować płytkę, sprawdzić co się da i zlutowac ponownie.
  • Helpful post
    #6
    Hektar Zahler
    Level 34  
    Jak masz zerowe pojęcie do elektryki, to możesz wyjść założenia, że póki trafo całe, to tyrystory nie mają zwarcia w sobie.

    Widuję te prostowniki w przeróżnych miejscach i przyznam, że wina korozji jest ewidentna,a dorabianie do tego teorii o wykonaniu nie ma racji zastosowania, tylko działa elementarna fizyka jak choćby wpływ temp. na objętość metalu, data produkcji, itd. Dlatego kluczowe jest miejsce przechowywania prostownika.
  • Helpful post
    #7
    Alemucha
    Level 28  
    Zasilenie bramek nie oznacza przewodzenia, bez zamknięcia obwodu prądowego. Nic wtedy nie zmierzysz, tak działa tyrystor. Podłącz obciążenie i dopiero mierz.
  • #8
    mirekkania
    Level 7  
    Wylutowałem oba tyrystory t142-80-3 i wygląda na to, że są uszkodzone. Oba.
    Po zasileniu bramki, tyrystor przewodzi, ale po odłączeniu bramki przestaje.

    Tak więc chyba go nie będę naprawiał, bo te tyrystory kosztują 135 złotych razem+przesyłka.

    Wykorzystam transformator do czegoś innego.

    Bardzo dziekuję wszystkim za pomoc.
  • #9
    robokop
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Tyrystor działa więc tak jak powinien. Nie wydaje się koledze, że jednak zbyt mało wiedzy posiada dla powodzenia tejże operacji?
  • #10
    mirekkania
    Level 7  
    Nie ukrywałem przecież, że wiedzę mam bardzo podstawową. :) Albo i mniej.

    Ma kolega rację.

    Przelutowałem płytkę, wszystkie elementy na niej wydają się sprawne. Ale jeśli sprawdzałem tak, jak te tyrystory, to mogłem coś przegapić.

    Robię tzw. pas.
  • #11
    Hektar Zahler
    Level 34  
    Jak to wylutowałeś tyrystory. Tam się nic nie rozlutowuje, tylko pobudza bramkę i ma ładować na maksa. Z resztą ja to robię całkiem inaczej. Nie kombinuję z napięciami, tylko dotykam do bramki na mokry paluch, to wtedy tyrystor zmienia się w diodę. Co nie działa, czy coś się świeci, czy trafo buczy ? Może płytka dobra.
  • #12
    Alemucha
    Level 28  
    Hektar Zahler wrote:
    dotykam do bramki na mokry paluch, to wtedy tyrystor zmienia się w diodę.
    https://vikiwat.com/productfile/5227/userfile...ages-6054-tiristor-t142-80-7-700-v-80-a-0.pdf trochę przesadziłeś :) 150mA z palucha to może zmienić nawet wodę w wino, tylko skąd do tego palucha ma to wpłynąć?
    Ale wyjęty i podłączony z żaróweczką 5W z akumulatora ma się załączać po chwilowym zwarciu śruby z bramką.