Witam
Zakupiłem falownik mitsubishi FR-Z024-S2.2K. Dostałem do niego trafo zwiększające 2x napięcie.
Po zapoznaniu się z instrukcją przystąpiłem do uruchomienia.
Pod zaciski N i L podałem zasilanie 230v i falownik uruchomił się. Postanowiłem uruchomić go pod obciążeniem i podłączyłem silnik 3f 1,1kw, po podłączeniu zasilania wywaliło odrazu różnicówkę.
Zero reakcji, nawet wentylatorek się nie uruchamia, rozładowałem przez rezystor kondensatory i nic. Następnego dnia podłączyłem go na sucho i wystartował ,po rozłączeniu zasilania i podłączneiu ponownie cisza , od tamtej pory nie uruchomił się.
Wykonałem pomiary, zasilanie dochodzi do mostka i kondensatory ładują się lecz wentylatorek ani dioda nie zapala sie, odłączenie panelu programatora nic nie zmienia.
Płytka jest 3 warstwowa więc analiza ścieżek dokąd zasilnaie dochodzi jest utrudniona.
Ja coś uszkodziłem czy kupiłem bubel?
Jak to naprawić?
Proszę o pomoc.
Zakupiłem falownik mitsubishi FR-Z024-S2.2K. Dostałem do niego trafo zwiększające 2x napięcie.
Po zapoznaniu się z instrukcją przystąpiłem do uruchomienia.
Pod zaciski N i L podałem zasilanie 230v i falownik uruchomił się. Postanowiłem uruchomić go pod obciążeniem i podłączyłem silnik 3f 1,1kw, po podłączeniu zasilania wywaliło odrazu różnicówkę.
Zero reakcji, nawet wentylatorek się nie uruchamia, rozładowałem przez rezystor kondensatory i nic. Następnego dnia podłączyłem go na sucho i wystartował ,po rozłączeniu zasilania i podłączneiu ponownie cisza , od tamtej pory nie uruchomił się.
Wykonałem pomiary, zasilanie dochodzi do mostka i kondensatory ładują się lecz wentylatorek ani dioda nie zapala sie, odłączenie panelu programatora nic nie zmienia.
Płytka jest 3 warstwowa więc analiza ścieżek dokąd zasilnaie dochodzi jest utrudniona.
Ja coś uszkodziłem czy kupiłem bubel?
Jak to naprawić?
Proszę o pomoc.
