Witajcie.
Mam poważny problem ze swoją Scanią. A mianowicie ni stąd ni zowąd na komputerze pojawia mi się komunikat o nadmiernym zużyciu powietrza, wskazówki lecą w dół, i autem zaraz nie da się jechać. Czasem słychać, że powietrze ucieka zbijakiem, a czasem nawet i to nie. Rok temu miałem ten sam problem, ale na jesieni problem ustąpił i jakoś przejeździłem aż do maja tego roku. Zawór apm był u regeneracji i gość stwierdził że wszystko ok, sprężarka to samo, żadnych aktywnych błędów na desce nie ma, już drugi mechanik rozkłada ręce i nie wie o co chodzi. Nie wiem czy to pomoże, ale ostatnio zauważyłem, że problem ten się dzieje kiedy są wysokie temperatury (może coś powyzej ok. 25C), potwierdzeniem mojej tezy byłoby to, że od jesieni do teraz problem zniknął, podobnie jest z dniem i nocą, z tego co zaobserwowałem to w nocy jest ok, zaś w dzień są problemy.
Znajomy sugerował, że to pewnie zawór i regeneracja nic nie dała tylko trzeba wymienić cały zawór przy osuszaczu, jednakże chciałbym aby to zostało ostatecznością, bo koszt nowego oryginalnego zaworu nie jest niski.
Zapomniałem dodać, że gdy ciśnienie zejdzie do 6 barów i zablokuje hamulce to wystarczy zgasić auto, poczekać, może troche upuścić powietrza, odpalić, i auto ładnie pompuje. Jednak kiedy go "poważnie" złapie, to sprawnym autem można się nacieszyć przez 2 min bo wskazówki wejdą na zielone pole i się z powrotem cofają.
Czy miał ktoś podobny problem? Przepraszam za dosyć chaotycznie napisany post, i z góry dzięki za odpowiedzi. Pozdrawiam.
Mam poważny problem ze swoją Scanią. A mianowicie ni stąd ni zowąd na komputerze pojawia mi się komunikat o nadmiernym zużyciu powietrza, wskazówki lecą w dół, i autem zaraz nie da się jechać. Czasem słychać, że powietrze ucieka zbijakiem, a czasem nawet i to nie. Rok temu miałem ten sam problem, ale na jesieni problem ustąpił i jakoś przejeździłem aż do maja tego roku. Zawór apm był u regeneracji i gość stwierdził że wszystko ok, sprężarka to samo, żadnych aktywnych błędów na desce nie ma, już drugi mechanik rozkłada ręce i nie wie o co chodzi. Nie wiem czy to pomoże, ale ostatnio zauważyłem, że problem ten się dzieje kiedy są wysokie temperatury (może coś powyzej ok. 25C), potwierdzeniem mojej tezy byłoby to, że od jesieni do teraz problem zniknął, podobnie jest z dniem i nocą, z tego co zaobserwowałem to w nocy jest ok, zaś w dzień są problemy.
Znajomy sugerował, że to pewnie zawór i regeneracja nic nie dała tylko trzeba wymienić cały zawór przy osuszaczu, jednakże chciałbym aby to zostało ostatecznością, bo koszt nowego oryginalnego zaworu nie jest niski.
Zapomniałem dodać, że gdy ciśnienie zejdzie do 6 barów i zablokuje hamulce to wystarczy zgasić auto, poczekać, może troche upuścić powietrza, odpalić, i auto ładnie pompuje. Jednak kiedy go "poważnie" złapie, to sprawnym autem można się nacieszyć przez 2 min bo wskazówki wejdą na zielone pole i się z powrotem cofają.
Czy miał ktoś podobny problem? Przepraszam za dosyć chaotycznie napisany post, i z góry dzięki za odpowiedzi. Pozdrawiam.