W dniu 4 Lipca 2016 roku,jechałem motocyklem na Al. stanów zjednoczonych (Warszawa) w kierunku uniwersam grochów i złapała mnie policja na radar. Sytuacja wyglądała w ten sposób, że jest długa prosta, z 2 pasm robią się 3 pasma drogowe, całość oddzielona banda i pasem zieleni. Gdy zacząłem przyspieszać, zorientowałem sie, że policjant wybiega koło drogi i strzela do mnie z radaru, który wskazywał 120km/h z odległosci ponad 200m. W takiej odległości z tego co patrzyłem, byłem jeszcze trochę przed znakiem 50 km/h więc teorytycznie w momencie pomiaru byłem poza strefą ograniczenia prędkości do 50 km/h. Jak się pozniej okazało (gdy zatrzymałem się już do kontroli), samochód policji był ukryty w taki sposób, ze nie było go widać normalnie z drogi, nie było znaku że policja robi pomiar prędkości, nie było ich po prostu widać, a silnik radiowozu (nie był na kogutach) był właczony (z tego co wiem, moze zakłócic pomiar). Jako, ze w tym dniu bylem przerejestrowac motocykl (jest to moj 1jednoslad), przyjalem mandat w wysokości 500zł i 10p. karnych i zostało mi odebrane prawo jazdy. Prawo jazdy dałem policjantowi, gdyż mnie o to poprosił (czytałem, ze gdybym mu nie dał prawa jazdy to nie ma prawa starosta odebrać mi uprawnien na okres 3 miesiecy, bo nie moze żądac zwrotu dokumentu do gminy, a o to cała sprawa, potrzebuje tych uprawnien, żeby pojezdzic w sezonie). Chciałbym w jakiś sposób uniknąć zawieszenia uprawnień. Do pracy mam ponad 30 km od miejsca zamieszkania.... Może i źle zrobiłem ale jeżdze w taki sposób zeby mi go nie zabrali (stad taka predkosc poza ograniczeniem do 50km/h, droga była ładna, zero ryzyka że komus stanie się krzywda.)
Teraz ostatnio Trybunał konstytucyjny orzekł, że nie może cofnąć uprawnień ze względu na jakieś tam błędy w zapisach prawnych chyba, że policjat przekaże doukemnt prawa jazdy staroscie. Ja swoj oddalem do kontroli i juz go nie odzyskałem.
Pytanie brzmi, czy mogę jakość ustrzec się przed zabraniem uprawnień? Mandat moge zapłacić chociaz to troche pieniędzy jest no ale..
Teraz ostatnio Trybunał konstytucyjny orzekł, że nie może cofnąć uprawnień ze względu na jakieś tam błędy w zapisach prawnych chyba, że policjat przekaże doukemnt prawa jazdy staroscie. Ja swoj oddalem do kontroli i juz go nie odzyskałem.
Pytanie brzmi, czy mogę jakość ustrzec się przed zabraniem uprawnień? Mandat moge zapłacić chociaz to troche pieniędzy jest no ale..