Okres letni a szczególnie ostatnie temperatury >30°C zachęcają do spędzania czasu w basenie. Niemniej jednak podwyższona temperatura powoduje szybkie powstawanie zielonej wody oraz przyspiesza parowanie chloru.
Z tym ostatnim można walczyć poprzez stosowanie stabilizatora chloru (kwas cyjanurowy), niemniej jednak ręczne dozowanie chemii bywa uciążliwe.
Rozwiązaniem problemu jest zastosowanie generatora chloru, który "przerabia" sól (chlorek sodu) dodany do wody na chlor, który pomaga w utrzymaniu czystości wody. Przed uruchomieniem urządzenia należy dodać 3-4g soli na litr wody. W moim przypadku (18m³) jest to 60-70kg na cały basen.
Zastosowanym przeze mnie urządzeniem jest model Intex 5220 o wydajności generowania chloru 5g/h.
Fabrycznie urządzenie ma bardzo dziwny kształt utrudniający jego montaż oraz prowadzenie rur z wodą.
U mnie cała filtracja jest schowana w drewnianej skrzyni wraz z dwoma zbiornikami 1000L do przechowywania deszczówki (oraz płukaniu filtra piaskowego). Dosyć szybko podjąłem decyzję, że trzeba się pozbyć tego kształtu.
Niestety nie mam zdjęcia wnętrza urządzenia przed przeróbką, lecz w środku obudowy mieści się jedynie transformator (dwa uzwojenia wtórne, 10V o niskiej wydajności prądowej (zasilanie elektroniki) oraz 12V około 4A, zasilanie "generatora").
Za transformatorem znajduje się mostek prostowniczy przykręcone do blaszki, która pełni funkcję radiatora chłodzonego przez wentylator (nie wiem po co, nic tu się nie grzeje). Poza sekcją zasilania jest płyta główna oraz druga mniejsza na której znajdują się przyciski, diody oraz wyświetlacz. Obydwie płyty łączą się czteroprzewodową taśmą (GND, 5V, SDA, CLK).
Oryginalna obudowa jest w 90% pusta, widać, że jest to uniwersalny egzemplarz, jest nawet miejsce do montażu pompy.
Nowa obudowa ma wymiary około 12x15x8cm i spokojnie mieści wszystkie podzespoły.
Przedni panel został wydrukowany oraz zalaminowany. Przyciski są w otworach bezpośrednio pod wydrukiem co umożliwia ich wciskanie przy zachowaniu hermetyczności. Przed laminowaniem wyciąłem otwory w kartce to stworzyło okienko na wyświetlacz i diody.
Dzięki temu mogłem przykręcić obudowę do bocznej ściany. Jedyne co muszę przerobić to długość przewodu od transformatora - obecnie jego długość utrudnia odkręcenie elektrody generującej wodór.
Niemniej jednak do dzisiaj powyższa przeróbka to jedynie zmiana kształtu. Problem pozostaje jeszcze jeden - powracający komunikat "ERROR 91 - LOW SALT" pomimo prawidłowego poziomu soli w basenie.
W rozwiązaniu problemu bardzo pomocny był filmik użytkownika Jered Adams na platformie YouTube:
W tym filmie jest wytłumaczone jak działa pomiar zasolenia wody - jest podobno badany przepływ prądu pomiędzy elektrodami pomiarowymi (dwie blaszki mocno oddalone od siebie) od elektrod "produkcyjnych" - więcej blaszek bliżej siebie. Próbowałem zweryfikować tą teorię rozrysowując schemat. Niemniej jednak nie potrafię zrozumieć idei tego pomiaru.
Sekcja "pomiarowa" składa się z podwójnego wzmacniacza operacyjnego. Pierwszy człon jest buforem na który wchodzi odfiltrowany potencjał MASY sekcji prądowej (zasilającej elektrodę). Masy obydwu źródeł zasilania są połączone, więc nie wiem skąd się bierze badany sygnał. Następnie trafia od na drugi człon będący wzmacniaczem nieodwracającym o wzmocnieniu 24,5x. Tak wzmocniony sygnał trafia poprzez rezystor 1k na pin 10 głownego mikrokontrolara. Niestety ma on starte oznaczenia.
Błąd 91 pojawia się gdy napięcie na tym pinie spadnie poniżej około 0,7-0,8V (ciężko ustalić dokładnie, bład jest opóźniony).
Rozwiązaniem jest dodanie potencjometru i podniesienie tego napięcia do poziomu 1V. Oszukuje to układ, mówiąc "ilość soli jest ok".
Zasilanie potencjometru jest wzięte z stabilizatora 5V zasilającego całość elektroniki.
Poza tym płyta składa się z czterech przekaźników - dwóch małych i dwóch większych. Umożliwiają one odwrócenie polaryzacji elektrod w celu ich czyszczenia. Procesem czyszczenia zarządza mikrokontroler i można je ustawić w odstępach 6, 10 i 14 godzin.
Zasilanie elektrody "pomiarowej" jest zrealizowane poprzez wyprostowanie napięcia 10V AC oraz zasilenie układu MT7201 będącym źródłem stałoprądowym. Próbowałem powiązać to jakoś do badania przewodności, lecz żadna ścieżka nie wychodzi poza ten układ dalej.
Trzy przewody widoczne na dole idą do potencjometru. Brązowy to +5V, białozielony to GND a zielony to pin 10 mikrokontrolera. Dodam tylko, że napięcie 1V zostało ustawione na pracującym urządzeniu po zapaleniu się diody PRACA.
Powyższa przeróbka skutecznie rozwiązała problem błędu 91 "LOW SALT".
Fajne? Ranking DIY