Witam,
mam problem z generatorem pary Tefal GV7250. Pracował sobie normalnie aż w pewnym momencie wywaliło bezpieczniki. Jak go żona uruchomiła na nowo to tylko coś "błysnęło i poszedł ogień" - wg słów biedaczki bo mało nie zemdlała przy tym ze strachu. Po odkręceniu podstawy zauważyłem osmolony fragment obudowy w okolicach czegoś co jak już tu wyszperałem na forum jest elektrozaworem - zdjęcia. Po za tym nic innego nie widzę, ale jak włączę za każdym razem wywala mi zabezpieczenie w skrzynce.
Jako, że jestem w tym temacie trochę laikiem nie bardzo wiem od czego zacząć, a że mam parę dni wolnego to postanowiłem sam przy tym podłubać. Możecie podpowiedzieć czy to rzeczywiście ten elektrozawór i czy da się go samodzielnie wymienić? A jeśli nie to gdzie szukać przyczyny?
Z góry dzięki za odpowiedzi.
mam problem z generatorem pary Tefal GV7250. Pracował sobie normalnie aż w pewnym momencie wywaliło bezpieczniki. Jak go żona uruchomiła na nowo to tylko coś "błysnęło i poszedł ogień" - wg słów biedaczki bo mało nie zemdlała przy tym ze strachu. Po odkręceniu podstawy zauważyłem osmolony fragment obudowy w okolicach czegoś co jak już tu wyszperałem na forum jest elektrozaworem - zdjęcia. Po za tym nic innego nie widzę, ale jak włączę za każdym razem wywala mi zabezpieczenie w skrzynce.
Jako, że jestem w tym temacie trochę laikiem nie bardzo wiem od czego zacząć, a że mam parę dni wolnego to postanowiłem sam przy tym podłubać. Możecie podpowiedzieć czy to rzeczywiście ten elektrozawór i czy da się go samodzielnie wymienić? A jeśli nie to gdzie szukać przyczyny?
Z góry dzięki za odpowiedzi.