Witam forumowiczów
Mam problem z podłączeniem żyrandola, bądź z żyrandolem.
Sytuacja wygląda tak:
z sufitu wychodzą 4 kable, czarny - fazowy, brązowy - fazowy, niebieski - chyba neutralny i żółtozielony - chyba ochronny (chyba, bo nie umiem tego zweryfikować)
z żyrandola wychodzą 3 kable, brązowy, niebieski i żółtozielony.
Podłączyłem do kostki brązowy z brązowym, niebieski z niebieskim i żółtozielony z żółtozielonym. Efekt jest taki, że zapalają się 2 z 3 żarówek, wymieniłem oprawki na nowe, sytuacja jest dalej taka sama. Na 2 oprawkach jest napięcie, natomiast na 3 nic.
Znacie jakieś rozwiązanie tej sytuacji? Może powinienem podłączyć obydwa fazowe z sufitu do brązowego w żyrandolu ale nie wiem, czy to coś da, a nie chce eksperymentować. Albo jest jakiś problem z samym żyrandolem. Dodam, że działał jeszcze miesiąc temu w innym mieszkaniu.
Z góry dziękuję z wszystkie odpowiedzi.
Mam problem z podłączeniem żyrandola, bądź z żyrandolem.
Sytuacja wygląda tak:
z sufitu wychodzą 4 kable, czarny - fazowy, brązowy - fazowy, niebieski - chyba neutralny i żółtozielony - chyba ochronny (chyba, bo nie umiem tego zweryfikować)
z żyrandola wychodzą 3 kable, brązowy, niebieski i żółtozielony.
Podłączyłem do kostki brązowy z brązowym, niebieski z niebieskim i żółtozielony z żółtozielonym. Efekt jest taki, że zapalają się 2 z 3 żarówek, wymieniłem oprawki na nowe, sytuacja jest dalej taka sama. Na 2 oprawkach jest napięcie, natomiast na 3 nic.
Znacie jakieś rozwiązanie tej sytuacji? Może powinienem podłączyć obydwa fazowe z sufitu do brązowego w żyrandolu ale nie wiem, czy to coś da, a nie chce eksperymentować. Albo jest jakiś problem z samym żyrandolem. Dodam, że działał jeszcze miesiąc temu w innym mieszkaniu.
Z góry dziękuję z wszystkie odpowiedzi.