Witam ,
W pazdzierniku 2016 zostalismy wlascicielami toyoty corolli 1,4 disel z 2006 roku.
krótko po kupnie zaczeła sie zapalac pomaranczowa lampka od silnika... wskazujaca problem P0101(Mass or Volume Air Flow a circuit range/performance) . w listopadzie wymienilam przeplywomierz ( Air masse sensor ) najpierw na jakas podróbe, bo niby taniej. problem sie dalej ponowił . w grudniu znow wymienilam to ale juz na orginalna czesc. problem ten wystepuje albo gdy przygazuje albo na autostradzie przy 120 i powyzej. po skasowaniu wyskakuje w ten sam dzien bezmiennie . Rury były przeczyszczane ile sie dalo ale brudu ani nic nie bylo, w polowie stycznia auto nie odpalilo laweta i do toyoty... toyota najpierw stwierdziala ze nie moze odpalic poniewaz filtre paliwa i rury sa brudne (ok jestem kobieta mozna wszystko wcisnac) przeczyscili mowilam o problemie oni ze mam pojezdzic bo moze od tego bylo... niestety, pojezdzilam az 2 dni. i znow laweta znow do serwisu toyoty. tym razem zdiagnozowali problem P0603 (internal Control Module Keep Alive Memory (KAM)Error). i oni mi na to ze naprawa tego kosztuje 2800 euro [mieszkam w Belgii] zalamalam sie to samochod kupiony w paznierniku za 4200. wiec nie fajnie.W toyocie na pocieszenie powiedzieli ze skupuja takie samochody tez. Wielki dylemat - auto ma obecnie 88000km przebiegu szkoda tym bardziej ze w toyocie oferowali 500 do max 1000 euro.. Jednak pomogl mi znajomy wymieniajac ta czesc za 2800 na uzywana za 108euro. odebralam samochod w sobote ale nie ruszalam caly week w poniedzialak pierwszy kurs. super ciszej i jakby nowy. fajnie. dlugo sie nie pocieszylam. w srode po poludniu znow wyskoczyl mój koszmar. (P0101) . na co mam zwrocic uwage co wymienic czy ten te problemy byly powiazane czy znow moze mi zgasnac auto?
Dodam jeszcze ze wczesniej przed wymiana tej czesci P0603 auto gaslo podnizej 5 stopni . i wydaje takie ciche klekotanie niby wielej spala okolo 7/100 na trasie i w miescie okolo8/100
W pazdzierniku 2016 zostalismy wlascicielami toyoty corolli 1,4 disel z 2006 roku.
krótko po kupnie zaczeła sie zapalac pomaranczowa lampka od silnika... wskazujaca problem P0101(Mass or Volume Air Flow a circuit range/performance) . w listopadzie wymienilam przeplywomierz ( Air masse sensor ) najpierw na jakas podróbe, bo niby taniej. problem sie dalej ponowił . w grudniu znow wymienilam to ale juz na orginalna czesc. problem ten wystepuje albo gdy przygazuje albo na autostradzie przy 120 i powyzej. po skasowaniu wyskakuje w ten sam dzien bezmiennie . Rury były przeczyszczane ile sie dalo ale brudu ani nic nie bylo, w polowie stycznia auto nie odpalilo laweta i do toyoty... toyota najpierw stwierdziala ze nie moze odpalic poniewaz filtre paliwa i rury sa brudne (ok jestem kobieta mozna wszystko wcisnac) przeczyscili mowilam o problemie oni ze mam pojezdzic bo moze od tego bylo... niestety, pojezdzilam az 2 dni. i znow laweta znow do serwisu toyoty. tym razem zdiagnozowali problem P0603 (internal Control Module Keep Alive Memory (KAM)Error). i oni mi na to ze naprawa tego kosztuje 2800 euro [mieszkam w Belgii] zalamalam sie to samochod kupiony w paznierniku za 4200. wiec nie fajnie.W toyocie na pocieszenie powiedzieli ze skupuja takie samochody tez. Wielki dylemat - auto ma obecnie 88000km przebiegu szkoda tym bardziej ze w toyocie oferowali 500 do max 1000 euro.. Jednak pomogl mi znajomy wymieniajac ta czesc za 2800 na uzywana za 108euro. odebralam samochod w sobote ale nie ruszalam caly week w poniedzialak pierwszy kurs. super ciszej i jakby nowy. fajnie. dlugo sie nie pocieszylam. w srode po poludniu znow wyskoczyl mój koszmar. (P0101) . na co mam zwrocic uwage co wymienic czy ten te problemy byly powiazane czy znow moze mi zgasnac auto?
Dodam jeszcze ze wczesniej przed wymiana tej czesci P0603 auto gaslo podnizej 5 stopni . i wydaje takie ciche klekotanie niby wielej spala okolo 7/100 na trasie i w miescie okolo8/100