Rano przy pierwszym odpaleniu po nocy przy minus 5 do minus i 10 st. C i niżej na zewnątrz klimatronik bardzo długo dmucha na przednią szybę, zachowuje się tak jakby się zawieszał. Przejadę 8 km do pracy i cały czas dmucha na szybę gdzie pod pracą zgaszę silnik, uruchomię ponownie i klimatronik zaczyna pracować poprawnie tzn. dmucha delikatnie na szybę i na kokpit. Zadana temp. odczuwalna z kratek jest odpowiednia. Sprawdzałem vagiem zero błędów natomiast martwi mnie parametr temp. silnika po połączeniu i sprawdzaniu bloków pokazuje 50 st. bite natomiast po podłączeniu z silnikiem vag wskazuje prawidłową temp. wedle zegara licznika. Robiłem kodowanie/adaptacje wedle instrukcji z "internetów" wszystko niby ok natomiast problem pozostaje. Zastanawia mnie w kratce przy szybie czołowej "czujnik naświetlenia/nasłonecznienia" czy to on może być przyczyną ? Lub jakiś inny czujnik? Co sprawdzać?