Prawie nowa kosiarka nie odpala po zimie. Zrobiłem wiele prób i wniosek jest następujący - paliwo z gaźnika nie dochodzi do silnika. Gdy wleję strzykawką do cylindra - odpala, popracuje sekunde i gaśnie.
Zdjąłem filtr i wstrzykiwałem prosto w gardziel gaźnika - dopóki wstrzykuję kosiarka pracuje. Przestaję - gaśnie. nie da rady przepchnąć paliwa przez gaźnik.
Nie chce mi sie wieźć na gwarancję, ale dostępu do gaźnikz zbyt łatwego nie ma. Czy macie jakieś rady czy da się to jakoś łatwo przeczyścić bez wiezienia na serwis (2 tygodnie naprawa/ castorama)?
Zdjąłem filtr i wstrzykiwałem prosto w gardziel gaźnika - dopóki wstrzykuję kosiarka pracuje. Przestaję - gaśnie. nie da rady przepchnąć paliwa przez gaźnik.
Nie chce mi sie wieźć na gwarancję, ale dostępu do gaźnikz zbyt łatwego nie ma. Czy macie jakieś rady czy da się to jakoś łatwo przeczyścić bez wiezienia na serwis (2 tygodnie naprawa/ castorama)?