Witam forumowiczów.
Mam Windowsa XP i komputer nagle zaczął mi się wolno uruchamiać, przy pierwszym starcie po nocy. Pierwszą akcje uruchomienia czegokolwiek, trwa 10 - 13 minut, i tak jest już od miesiąca. Ja wpierw myślałem, ze to wina ESET, bo pobieranie z bazy wirusów trwało bardzo długo. Do f-my z ESET wysłałem logi z pracy komputera, pobranych z programów przez nich mi dostarczonych, i teraz oni stwierdzili, że wina nie leży po stronie programu ESET. Najdziwniejsze jest to, że po ponownym uruchomieniu komputera, tego objawu już niema. Zrobiłem dwa razy format partycji z systemem, i zawsze jest to samo. Teraz Zrobiłem trzeci raz format systemu i zacząłem obserwować, kiedy zaczyna mi się to dziać. Dalej jest tak samo. Uruchomienie przeglądarki i poczty, trwa 10 - 13 minut, ale jak zrobię ponowne uruchomienie komputera, to tego już niema. Nie jestem fachowcem od komputerów i chciał bym przeprosić za nieznajomość tematu.
Pozdrawiam
Janusz
Mam Windowsa XP i komputer nagle zaczął mi się wolno uruchamiać, przy pierwszym starcie po nocy. Pierwszą akcje uruchomienia czegokolwiek, trwa 10 - 13 minut, i tak jest już od miesiąca. Ja wpierw myślałem, ze to wina ESET, bo pobieranie z bazy wirusów trwało bardzo długo. Do f-my z ESET wysłałem logi z pracy komputera, pobranych z programów przez nich mi dostarczonych, i teraz oni stwierdzili, że wina nie leży po stronie programu ESET. Najdziwniejsze jest to, że po ponownym uruchomieniu komputera, tego objawu już niema. Zrobiłem dwa razy format partycji z systemem, i zawsze jest to samo. Teraz Zrobiłem trzeci raz format systemu i zacząłem obserwować, kiedy zaczyna mi się to dziać. Dalej jest tak samo. Uruchomienie przeglądarki i poczty, trwa 10 - 13 minut, ale jak zrobię ponowne uruchomienie komputera, to tego już niema. Nie jestem fachowcem od komputerów i chciał bym przeprosić za nieznajomość tematu.
Pozdrawiam
Janusz