W zamkniętym już wątku kolega Łukasz-O opisał przykład błędnego działania zabezpieczenia BZ-3 i lampek LK-713.
Ja podłączając BZ-3 w dwóch rozdzielniach do dwóch różnych lampek (FF i Hager) uzyskałem jeszcze inne efekty:
Po wyjęciu bezpiecznika z BZ-3 (symulacja przepalenia) podłączonego do lampki LK-713K lampka dalej świeci i zapala się dioda w BZ-3.
Po wyjęciu bezpiecznika z BZ-3 podłączonego do lampki SVN129 lampka gaśnie i nie zapala się dioda w BZ-3.
Czyli działanie zabezpieczeń nie jest prawidłowe, co więcej mimo podłączenia zgodnie z instrukcją (identycznego) działanie obu zabezpieczeń jest RÓŻNE !!!.
Jako, ze nie lubię pozostawiać takich sytuacji bez wyjaśnienia skontaktowałem się z Działem technicznym FF. Korespondencja wyglądała następująco:
Odpowiedź FF:
Problem tkwi w samych odbiornikach. Generalnie lampki typu LK-713 są odbiornikami pobierającymi bardzo mały prąd i stąd problemy. W przypadku F&F nie podajemy informacji o zabezpieczeniu lampek, bo lampka sama w sobie ma zabezpieczenie.
Nie wiem jakie są zalecenia odnośnie lampek w firmie Hager.
Pytanie moje:
Po pierwsze w instrukcji do lampki FF jest podane że należy stosować zabezpieczenie (np. BZ-3) w przypadku, gdy zabezpieczenie przed lampką jest większe niż 25A.
Żródło http://www.fif.com.pl/pub/File/download/INSTR...azniki%20zasilania/LK-713%20%20instrukcje.pdf
Po drugie jeżeli wyciągam bezpiecznik z BZ-3, czyli przerywam obwód , jak jest możliwe że lampka podłączona za BZ-3 nadal świeci?
Jaki jest wewnętrzny schemat BZ-3, że w mojej opinii nie działa on prawidłowo?
Odpowiedź FF:
Lampka w BZ-3 zapala się po przepaleniu wkładki, gdyż jest wpięta równolegle do bezpiecznika.
To zasiało u mnie kolejne wątpliwości:
Jeżeli jest wpięta równolegle, to jak jest jest sprawny bezpiecznik, to prąd płynie przez niego do lampki, a jak jest przepalony lub go nie ma to płynie przez diodę i lampka powinna dalej świecić.
I tak jest w przypadku podłączenia do lampki Hager (tu pomyliłem lampki - tak jest w LK-713)
W tym przypadku jednoczesne świecenie diody i lampki oznacza, że faza jest, ale lampka nie jest zabezpieczona.
W tym przypadku (Hager) nie świecąca się dioda i nie świecąca lampka oznacza, że zabezpieczenie działa, a fazy brak, a przecież jest odwrotnie. To niebezpieczne dla użytkownika, który może pomyśleć, że fazy nie ma i zostanie porażony.
I otrzymałem z FF odpowiedź, która jest istotna z punktu bezpieczeństwa:
Wszystko zależy od prądu. Nasza lampka LK-713 jest tak zbudowana, że prąd jest na tyle nieduży, że nie wyzwala diody świecącej w zabezpieczeniu. Najwyraźniej prąd lampki Hagera jest większy.
Zgadzam się z Panem co do bezpieczeństwa i usuniemy ten zapis z instrukcji lampki. Tak jak napisałem w pierwszym mailu – w większości przypadków naszej lampki nie trzeba dobezpieczać dodatkowym bezpiecznikiem, a idąc tokiem rozumowania naszej wymiany mailowej – jeżeli już, to nie powinien to być BZ-3.
EDIT - usunąłem cytat kolegi Łukasz-O, bo zamieścił go w poście niżej i trochę sformatowałem posta, aby był bardziej czytelny.
Edit 2 - skorygowałem posta, bo pomyliłem efekty w lampkach po wyjęciu bezpiecznika.
Ja podłączając BZ-3 w dwóch rozdzielniach do dwóch różnych lampek (FF i Hager) uzyskałem jeszcze inne efekty:
Po wyjęciu bezpiecznika z BZ-3 (symulacja przepalenia) podłączonego do lampki LK-713K lampka dalej świeci i zapala się dioda w BZ-3.
Po wyjęciu bezpiecznika z BZ-3 podłączonego do lampki SVN129 lampka gaśnie i nie zapala się dioda w BZ-3.
Czyli działanie zabezpieczeń nie jest prawidłowe, co więcej mimo podłączenia zgodnie z instrukcją (identycznego) działanie obu zabezpieczeń jest RÓŻNE !!!.
Jako, ze nie lubię pozostawiać takich sytuacji bez wyjaśnienia skontaktowałem się z Działem technicznym FF. Korespondencja wyglądała następująco:
Odpowiedź FF:
Problem tkwi w samych odbiornikach. Generalnie lampki typu LK-713 są odbiornikami pobierającymi bardzo mały prąd i stąd problemy. W przypadku F&F nie podajemy informacji o zabezpieczeniu lampek, bo lampka sama w sobie ma zabezpieczenie.
Nie wiem jakie są zalecenia odnośnie lampek w firmie Hager.
Pytanie moje:
Po pierwsze w instrukcji do lampki FF jest podane że należy stosować zabezpieczenie (np. BZ-3) w przypadku, gdy zabezpieczenie przed lampką jest większe niż 25A.
Żródło http://www.fif.com.pl/pub/File/download/INSTR...azniki%20zasilania/LK-713%20%20instrukcje.pdf
Po drugie jeżeli wyciągam bezpiecznik z BZ-3, czyli przerywam obwód , jak jest możliwe że lampka podłączona za BZ-3 nadal świeci?
Jaki jest wewnętrzny schemat BZ-3, że w mojej opinii nie działa on prawidłowo?
Odpowiedź FF:
Lampka w BZ-3 zapala się po przepaleniu wkładki, gdyż jest wpięta równolegle do bezpiecznika.
To zasiało u mnie kolejne wątpliwości:
Jeżeli jest wpięta równolegle, to jak jest jest sprawny bezpiecznik, to prąd płynie przez niego do lampki, a jak jest przepalony lub go nie ma to płynie przez diodę i lampka powinna dalej świecić.
I tak jest w przypadku podłączenia do lampki Hager (tu pomyliłem lampki - tak jest w LK-713)
W tym przypadku jednoczesne świecenie diody i lampki oznacza, że faza jest, ale lampka nie jest zabezpieczona.
W tym przypadku (Hager) nie świecąca się dioda i nie świecąca lampka oznacza, że zabezpieczenie działa, a fazy brak, a przecież jest odwrotnie. To niebezpieczne dla użytkownika, który może pomyśleć, że fazy nie ma i zostanie porażony.
I otrzymałem z FF odpowiedź, która jest istotna z punktu bezpieczeństwa:
Wszystko zależy od prądu. Nasza lampka LK-713 jest tak zbudowana, że prąd jest na tyle nieduży, że nie wyzwala diody świecącej w zabezpieczeniu. Najwyraźniej prąd lampki Hagera jest większy.
Zgadzam się z Panem co do bezpieczeństwa i usuniemy ten zapis z instrukcji lampki. Tak jak napisałem w pierwszym mailu – w większości przypadków naszej lampki nie trzeba dobezpieczać dodatkowym bezpiecznikiem, a idąc tokiem rozumowania naszej wymiany mailowej – jeżeli już, to nie powinien to być BZ-3.
EDIT - usunąłem cytat kolegi Łukasz-O, bo zamieścił go w poście niżej i trochę sformatowałem posta, aby był bardziej czytelny.
Edit 2 - skorygowałem posta, bo pomyliłem efekty w lampkach po wyjęciu bezpiecznika.