Witam.
Po pierwsze sprawa dotyczy starej lodówki na której brak jest tabliczki znamionowej....z drugiej ręki.. Dlatego przepraszam ale nie jestem w stanie podać modelu.
Lodówka po podłączeniu chłodzi zarówno w komorze zamrażalnika (-20 stopniC) jak i w lodówce (-4 stopnie C).
Problem polega na tym że agregat nie przestaje pracować. Podejrzewałem uszkodzony termostat, dlatego też dokonałem wymiany.
To jednak nie pomogło.... Termostat nie wyłącza lodówki nawet po karkołomnym umieszczeniu kapilary w zamrażalniku który osiąga temperaturę -20 C.
Sprawdzałem styk termostatu sterujący agregatem w innej zamrażarce i pracuje on prawidłowo....
Zamontowany w naprawianej lodówce nie wyłącza agregatu... Ale tu ciekawostka... Gdy lodówka pochodzi i osiągnie temperatury ujemne.. powiedzmy 30 minut... agregat pracuje i osiąga temperatury rzędu 70 stopni... wyłączam lodówkę z gniazdka na chwilę a następnie podłączam.
I o dziwo agregat nie załącza się... dopiero gdy lodówka postoi i się "ogrzeje" to następuje załączenie agregatu... Tylko problem z wyłączeniem pozostaje. Tak jakby był problem z rozłączeniem styku pod obciążeniem.
Termostat lodówki to : ATEA A13 wposażony w 3 śrubki... których jeszcze nie ruszałem, a ciekaw jestem do czego która służy. Czy jest dostępna do niego gdzieś instrukcja? Trzeba coś tam pokręcic?
Jestem zielony w tej kwestii więc prosiłbym o ewentualne rady i wskazanie błędu w moim rozumowaniu.
Termostat niby działa.. lodówka chłodzi... dlaczego więc zachowuje się w opisany powyżej sposób i nie wyłącza się?
Pozdrawiam i dziękuje za ewentualne odpowiedzi.
Po pierwsze sprawa dotyczy starej lodówki na której brak jest tabliczki znamionowej....z drugiej ręki.. Dlatego przepraszam ale nie jestem w stanie podać modelu.
Lodówka po podłączeniu chłodzi zarówno w komorze zamrażalnika (-20 stopniC) jak i w lodówce (-4 stopnie C).
Problem polega na tym że agregat nie przestaje pracować. Podejrzewałem uszkodzony termostat, dlatego też dokonałem wymiany.
To jednak nie pomogło.... Termostat nie wyłącza lodówki nawet po karkołomnym umieszczeniu kapilary w zamrażalniku który osiąga temperaturę -20 C.
Sprawdzałem styk termostatu sterujący agregatem w innej zamrażarce i pracuje on prawidłowo....
Zamontowany w naprawianej lodówce nie wyłącza agregatu... Ale tu ciekawostka... Gdy lodówka pochodzi i osiągnie temperatury ujemne.. powiedzmy 30 minut... agregat pracuje i osiąga temperatury rzędu 70 stopni... wyłączam lodówkę z gniazdka na chwilę a następnie podłączam.
I o dziwo agregat nie załącza się... dopiero gdy lodówka postoi i się "ogrzeje" to następuje załączenie agregatu... Tylko problem z wyłączeniem pozostaje. Tak jakby był problem z rozłączeniem styku pod obciążeniem.
Termostat lodówki to : ATEA A13 wposażony w 3 śrubki... których jeszcze nie ruszałem, a ciekaw jestem do czego która służy. Czy jest dostępna do niego gdzieś instrukcja? Trzeba coś tam pokręcic?
Jestem zielony w tej kwestii więc prosiłbym o ewentualne rady i wskazanie błędu w moim rozumowaniu.
Termostat niby działa.. lodówka chłodzi... dlaczego więc zachowuje się w opisany powyżej sposób i nie wyłącza się?
Pozdrawiam i dziękuje za ewentualne odpowiedzi.