Dzień dobry Wszystkim,
Mam problem z moim amplitunerem, służy mi już od dobrych piętnastu lat i ostatnio zaczął niedomagać.
Mianowicie, jakiś czas temu zaczeło dziać się tak, że po włączeniu raz potrafił grać lewy kanał, za innym razem prawy, czasami nie grał żaden z nich.
Kilkukrotne włączenie i wyłączenie powodowało, że za którymś razem włączały się dwa kanały, następnie jeden kanał, albo przestawał (po kilku/kilkunastu sekundach) grać, albo grały oba kanały do następnego wyłączenia/włączenia zasilania. Od kilku dni gra tylko prawy kanał.
Na zaciskach dla głośników A i B objawy są identyczne. Na słuchawkach tez tylko prawy kanał.
Oczywiście zanim zdecydowałem się napisać o moim problemie w tym dziale, chciałem się jakoś do tego przygotować, poczytałem o Amplitunerach SA-AX i SA-DX na forum.
Nigdy nie pojawił mi się komunikat OVERLOAD, błąd F70 pojawił mi się po raz pierwszy podczas próby włączenia amplitunera z odłączoną taśmą CN1000A/CN1000B (przeszkadza podczas pomiaru tranzystora Q1701). Niestety z odłączoną taśmą pokazuje złe napięcia na Q1701 i Q1702.
Zacząłem od ściągnięcia schematu i pomierzenia napięć na RSN310R36A i RSN313H25.
Na czerwono zaznaczyłem nóżkę 21 w RSN310R36A - całkowity brak napięcia.
Niepokoją mnie też napięcia na nóżkach 17 i 18.
Nie wiem, czy przejmować się nóżką 18, wygląda, że nigdzie nie jest podłączona.
Tranzystory Q551 oraz Q552 wydają się być sprawne.
Pomierzyłem tez inne tranzystory o których czytałem w postach o podobnych problemach.
Wydaje mi się, że powinienem zacząć od wymiany kondensatora C602 (63V33).
Na zdjęciu kondensator C602 przysłonięty "płytką cyfrową".
Bardziej niż lutowanie i pomiary, przeraża mnie myśl o takim rozmontowaniu amplitunera, żeby wciąż wszystko było połączone dla poprawności wykonywanych pomiarów z jednoczesnym dostępem dla sond miernika (nie posiadam sond z haczykami) i lutownicy jak już zacznę sprawdzać kondensatory.
Zwracam się z prośbą o pomoc w diagnostyce oraz podpowiedź które elementy zdemontować, a które zostawić i na co uważać podczas prac "mechanicznych" na obudowie.
Lutownicą i miernikiem potrafię się posługiwać, pojęcie bardziej o elektryce posiadam, o elektronice mniej, ale podstawy są, schematy czytać potrafię.
Nie posiadam analizotora stanów logicznych ani oscyloskopu.
Myślę, że z Waszą pomocą uratuję mój sprzęt i jeszcze mi posłuży.
Mam problem z moim amplitunerem, służy mi już od dobrych piętnastu lat i ostatnio zaczął niedomagać.
Mianowicie, jakiś czas temu zaczeło dziać się tak, że po włączeniu raz potrafił grać lewy kanał, za innym razem prawy, czasami nie grał żaden z nich.
Kilkukrotne włączenie i wyłączenie powodowało, że za którymś razem włączały się dwa kanały, następnie jeden kanał, albo przestawał (po kilku/kilkunastu sekundach) grać, albo grały oba kanały do następnego wyłączenia/włączenia zasilania. Od kilku dni gra tylko prawy kanał.
Na zaciskach dla głośników A i B objawy są identyczne. Na słuchawkach tez tylko prawy kanał.
Oczywiście zanim zdecydowałem się napisać o moim problemie w tym dziale, chciałem się jakoś do tego przygotować, poczytałem o Amplitunerach SA-AX i SA-DX na forum.
Nigdy nie pojawił mi się komunikat OVERLOAD, błąd F70 pojawił mi się po raz pierwszy podczas próby włączenia amplitunera z odłączoną taśmą CN1000A/CN1000B (przeszkadza podczas pomiaru tranzystora Q1701). Niestety z odłączoną taśmą pokazuje złe napięcia na Q1701 i Q1702.
Zacząłem od ściągnięcia schematu i pomierzenia napięć na RSN310R36A i RSN313H25.
Na czerwono zaznaczyłem nóżkę 21 w RSN310R36A - całkowity brak napięcia.
Niepokoją mnie też napięcia na nóżkach 17 i 18.
Nie wiem, czy przejmować się nóżką 18, wygląda, że nigdzie nie jest podłączona.
Tranzystory Q551 oraz Q552 wydają się być sprawne.
Pomierzyłem tez inne tranzystory o których czytałem w postach o podobnych problemach.
Wydaje mi się, że powinienem zacząć od wymiany kondensatora C602 (63V33).
Na zdjęciu kondensator C602 przysłonięty "płytką cyfrową".
Bardziej niż lutowanie i pomiary, przeraża mnie myśl o takim rozmontowaniu amplitunera, żeby wciąż wszystko było połączone dla poprawności wykonywanych pomiarów z jednoczesnym dostępem dla sond miernika (nie posiadam sond z haczykami) i lutownicy jak już zacznę sprawdzać kondensatory.
Zwracam się z prośbą o pomoc w diagnostyce oraz podpowiedź które elementy zdemontować, a które zostawić i na co uważać podczas prac "mechanicznych" na obudowie.
Lutownicą i miernikiem potrafię się posługiwać, pojęcie bardziej o elektryce posiadam, o elektronice mniej, ale podstawy są, schematy czytać potrafię.
Nie posiadam analizotora stanów logicznych ani oscyloskopu.
Myślę, że z Waszą pomocą uratuję mój sprzęt i jeszcze mi posłuży.