problem tkwi w przełączeniu z bęzyny na gaz, czasami "załapie" nawet po przejechaniu 5km a czasami od razu.
słychać jak elektrozawór "cyknie" i silnik gaśnie. w warsztacie mówią że to wina temperatury sondy i że niema na to sposobu. wybieram się do innego fachowca ale najpierw chciałbym posłuchać waszych opinij.
z góry dzięki i pozdrawiam.
punto 1.1, landi, stag.
zapytałem o to też na innym forum i jeden z forumowiczów napisał coś takiego:
"witam.mialem ten sam problem ale pojechalem do warsztatu , wszystko sprawdzili i okazalo sie ze .... wszystko ok.Rozpedzilem auto do 100 na benzynie i przelaczylem na gaz.troche sie podysil (5sec) i jest po problemie.od roku juz o tym zapomnialem."
słychać jak elektrozawór "cyknie" i silnik gaśnie. w warsztacie mówią że to wina temperatury sondy i że niema na to sposobu. wybieram się do innego fachowca ale najpierw chciałbym posłuchać waszych opinij.
z góry dzięki i pozdrawiam.
punto 1.1, landi, stag.
zapytałem o to też na innym forum i jeden z forumowiczów napisał coś takiego:
"witam.mialem ten sam problem ale pojechalem do warsztatu , wszystko sprawdzili i okazalo sie ze .... wszystko ok.Rozpedzilem auto do 100 na benzynie i przelaczylem na gaz.troche sie podysil (5sec) i jest po problemie.od roku juz o tym zapomnialem."