Podłączony do prądu odkurzacz sygnalizuje pracę (palą się światłem ciągłym diody siły ssania) lecz silnik się nie załącza, można regulować siłą ssania, diody zapalają się kolejno i gaszą kolejno ale silnik nie pracuje, pauzę pokazuje prawidłowo(mrugają diody siły ssania)
Żadne inne diody się nie palą.
Awaria nastąpiła w ten sposób, że odkurzacz załączony po kilkudniowej przerwie zachował się jakby był spauzowany (a nie był) czyli załączył się na ułamek sekundy i wyłączył przy czym sygnalizacja pauzy się nie włączyła. Od tej chwili już uruchomić silnika się nie dało
Jeszcze go nie rozebrałem ale już mnie korci
Moje sugestie:
Może ma jakieś zabezpieczenie które zadziałało ?
Czy przerwa w obwodzie na silnik ?
Żadne inne diody się nie palą.
Awaria nastąpiła w ten sposób, że odkurzacz załączony po kilkudniowej przerwie zachował się jakby był spauzowany (a nie był) czyli załączył się na ułamek sekundy i wyłączył przy czym sygnalizacja pauzy się nie włączyła. Od tej chwili już uruchomić silnika się nie dało
Jeszcze go nie rozebrałem ale już mnie korci
Moje sugestie:
Może ma jakieś zabezpieczenie które zadziałało ?
Czy przerwa w obwodzie na silnik ?