Jestem w posiadaniu zwykłych elektrod spawalniczych wyprodukowanych 30 lat temu, leżały w piwnicy suchej ale spawanie nimi to udręka. Da się ich jakoś odnowić? np. wysuszyć w piekarniku porządnie czy raczej na złom się nadają?
Czy wolisz polską wersję strony elektroda?
Nie, dziękuję Przekieruj mnie tamlisos napisał:zwykłych elektrod spawalniczych
Krzys55 napisał:Należy jeszcze dodać, że jeśli po dwóch takich sesjach wygrzewania (po pierwszej godzinie ostudzić do temperatury pokojowej) w dalszym ciągu nie następuje poprawa jakości spawania, to należy je wyrzucić bo nastąpiła nieodwracalna reakcja chemiczna. "Drut" z elektrod po wyczyszczeniu z otuliny zazwyczaj przydaje się w warsztacie do różnych zastosowań; kiedyś była moda na takie druciane kwietniki, to elektrody miały wzięcie do tych artystycznych robótek: LinkDla tych elektrod zalecane suszenie to 100-120 stopni przez godzinę. Możesz spróbować.
Bieda z nędzą napisał:A może jest tak, że wyszedłeś z wprawy i dlatego spawanie nie idzie?
Michulak napisał:Ja u siebie w zawilgotniałym garażu znalazłem ER20 ale nic o nich w necie nie mogę znaleźć. Mają ze 30 lat. Chyba wywalę bo łuk ciężko zapalić nawet po wysuszeniu.