kkknc napisał: Pewnie za tania pompa lub wypalone styki. Tania pompa do aut bez DPF to 200zł i mniej, ale firmowa to już około 600zł.
Niestety, nie chodzi tylko o "taniość', ale właściwy dobór typu pompki. Nie na darmo producent przewidział ułożenie kostki elektrycznej pionowo lub poziomo. U mnie prawdopodobnie podczas naprawy przez pierwszego właściciela włożono pompkę z wtyczką pionową. Przez to była ona stale naciskana z góry przez plastikową osłonę otworu kontrolnego i siedzisko fotela (szczególnie gdy ktoś ciężki usiadł z tyłu).
Po wymianie samego dekla (pokrywy), nie całej pompki, problem utraty zasilania elektrycznego zniknął, gdyż kable nie są łamane przez fotel.
Poniżej fotka z nową pompą elektryczną, którą w rezultacie nie zamontowałem, gdyż nowy dekiel miał zbyt cienkie króćce paliwowe (marna podróbka). Wymieniłem jedynie dekiel na starej, całkowicie sprawnej pompie. Stara pokrywa miała bowiem wypaloną dziurę przez łuk elektryczny, powstały wskutek zwarcia, o czym mówiłem poprzednio.
Dekielek dokupiłem osobno za grosze na allegro. Ale okazał się kolejnym niewypałem z uwagi na pionowe położenie wtyczki. Po raz trzeci wymieniłem na dekielek z wtyczką poziomą. I dopiero wtedy owo niedomaganie straciło rację bytu...
Zaznaczam, że cały czas rezyduje w zbiorniku oryginalna pompka elektryczna (pomarańczowa strzałka), która jest posadowiona w plastikowym koszu wraz z czujnikiem poziomu paliwa, kablami i przewodami paliwa. Zmieniałem jedynie pokrywkę z króćcami paliwowymi oraz wtyczkę elektryczną 4-pinową.
Niestety, nie były to operacje ani łatwe, ani tanie. Po pierwsze, musiałem za każdym razem demontować zbiornik, żeby móc odkręcić dekiel pompy.
Po drugie, najwięcej problemów nastręczało odłączanie bardzo sztywnych, plastikowych przewodów paliwowych wewnątrz pompki. Musiałem je grzać opalarką, aby dały się zsunąć z króćców. A następnie znów podgrzewać, żeby je wsunąć na nowy/stary dekiel.
Ale to jest osobna historia... Jeśli kogoś interesuje, zapraszam na priv.
Pzdr KotBury