Witajcie.
Na wstępie - wiem, że moje pytanie jest w złej kategorii - ale jest ono tak ogólne, że nie widzę sensu podawania pełnej specyfikacji komputera - a to byłoby złamanie regulaminu działu Komputery. Jednocześnie, nikt nie zadał takiego pytania wcześniej (szukałem).
Koledzy, czy nowoczesne (w miarę) komputery mogą się włączać w tak nietypowy sposób, że:
- po podłączeniu do sieci i włączeniu z przycisku na obudowie, komputer włącza się na może 0,5 s, po czym wyłącza się - czeka z 2-3 sekundy i włącza się już normalnie (pracuje również bez zarzutów). Dopóki komputer nie zostanie odłączony od 230V, włącza się (po 2-gim, 3-cim, itp. razie) bez wyżej opisanej procedury.
W zasadzie mam w domu dwa takie komputery, o zupełnie innych parametrach - a mają tą samą "ciekawostkę".
Czy ktoś z kolegów spotkał się z czymś takim?
Uprzedzając pytania - znam elektrodową czarną listę zasilaczy i te komputery nie są wyposażone w (tak często tu nazywane) pseudozasilacze.
Na wstępie - wiem, że moje pytanie jest w złej kategorii - ale jest ono tak ogólne, że nie widzę sensu podawania pełnej specyfikacji komputera - a to byłoby złamanie regulaminu działu Komputery. Jednocześnie, nikt nie zadał takiego pytania wcześniej (szukałem).
Koledzy, czy nowoczesne (w miarę) komputery mogą się włączać w tak nietypowy sposób, że:
- po podłączeniu do sieci i włączeniu z przycisku na obudowie, komputer włącza się na może 0,5 s, po czym wyłącza się - czeka z 2-3 sekundy i włącza się już normalnie (pracuje również bez zarzutów). Dopóki komputer nie zostanie odłączony od 230V, włącza się (po 2-gim, 3-cim, itp. razie) bez wyżej opisanej procedury.
W zasadzie mam w domu dwa takie komputery, o zupełnie innych parametrach - a mają tą samą "ciekawostkę".
Czy ktoś z kolegów spotkał się z czymś takim?
Uprzedzając pytania - znam elektrodową czarną listę zasilaczy i te komputery nie są wyposażone w (tak często tu nazywane) pseudozasilacze.