Zakupiłem E61 525D 177 KM 2004 r.
Po rozgrzaniu silnika (średnio po godzinie czasem dwóch godz.) zaczęło mi wyrzucać błąd nastawnika turbiny, 3F57. Wtedy auto wchodzi w tryb awaryjny, nie ma mocy. Pomaga zgaszenie auta odczekanie ok 15 minut i ponowne odpalenie.
Kroki dotychczas podjęte przeze mnie:
- wymiana kolektora wydechowego na żeliwny (stary pękł)
- wymiana wiązki przewodów między komputerem a nastawnikiem (brak napięcia 12 V na nastawnik)
- wymiana wszystkich uszczelek (przy samej turbinie, przy IC, przy EGR).
- sprawdzenie szczelności dolotu (tu mam problem, ponieważ gdzieś słyszę świst, lecz nie wiem czy to turbina lekko świszcze i daje efekt jak by skądś indziej świstało)
- założenie kolejnego nastawnika (to samo, błąd nastawnika)
- wymiana filtrów paliwa, powietrza, sprawdzenie ciśnienia na listwie, jest OK
- sprawdzenie cięgna geometrii, pracuje luźniutko
- wymiana czujnika ciśnienia doładowania w kolektorze oraz jego test
- usunięcie klapki zawirowań - były ładne, ale wolałem nie ryzykować
- wykonanie testu nastawnika w DIS - chodził ok pół godziny od lewej do prawej ani razu się nie zawiesił ani nie stanął w miejscu.
Przy dodawaniu gazu na postoju, nastawnik prawie wcale się nie rusza, a chyba powinien coś drgnąć?
Wykonałem dziś kilka testów DIS'em
numer błędu 3F57
DIS pokazuje, że wartość minimalna doładowania nie została osiągnięta: (problem z nastawnikiem? czy z turbiną?)
Wykonałem jeszcze test DPF (może ktoś mi te wartości wytłumaczyć?)

Po rozgrzaniu silnika (średnio po godzinie czasem dwóch godz.) zaczęło mi wyrzucać błąd nastawnika turbiny, 3F57. Wtedy auto wchodzi w tryb awaryjny, nie ma mocy. Pomaga zgaszenie auta odczekanie ok 15 minut i ponowne odpalenie.
Kroki dotychczas podjęte przeze mnie:
- wymiana kolektora wydechowego na żeliwny (stary pękł)
- wymiana wiązki przewodów między komputerem a nastawnikiem (brak napięcia 12 V na nastawnik)
- wymiana wszystkich uszczelek (przy samej turbinie, przy IC, przy EGR).
- sprawdzenie szczelności dolotu (tu mam problem, ponieważ gdzieś słyszę świst, lecz nie wiem czy to turbina lekko świszcze i daje efekt jak by skądś indziej świstało)
- założenie kolejnego nastawnika (to samo, błąd nastawnika)
- wymiana filtrów paliwa, powietrza, sprawdzenie ciśnienia na listwie, jest OK
- sprawdzenie cięgna geometrii, pracuje luźniutko
- wymiana czujnika ciśnienia doładowania w kolektorze oraz jego test
- usunięcie klapki zawirowań - były ładne, ale wolałem nie ryzykować
- wykonanie testu nastawnika w DIS - chodził ok pół godziny od lewej do prawej ani razu się nie zawiesił ani nie stanął w miejscu.
Przy dodawaniu gazu na postoju, nastawnik prawie wcale się nie rusza, a chyba powinien coś drgnąć?
Wykonałem dziś kilka testów DIS'em
numer błędu 3F57
DIS pokazuje, że wartość minimalna doładowania nie została osiągnięta: (problem z nastawnikiem? czy z turbiną?)
Wykonałem jeszcze test DPF (może ktoś mi te wartości wytłumaczyć?)