Dzień dobry, to mój pierwszy post. Liczę, że ktoś mi pomoże.
Mam samochód, Subaru Legacy iv. Jakiś czas temu postanowiłem go wzbogacić o czujniki parkowania. Polski producent, czujniki przód/tył i wyświetlacz led z info który czujnik i jaka odległość. Założył mi go warsztat gdzie akurat auto przechodziło nsprawę blacharską.
No i mam problem. Po założeniu system się dziwnie zachowywał. Co chwila pokazywał, że jest przeszkoda na jednym z czujników z przodu. Uznaliśmy z warsztatem, że czujnik jest walnięty. Wymieniliśmy. To samo. No to podejrzenia padły na centralkę. Sklep wymienił na nową. To samo.
Odłączenia kabelka od feralnego czujnika powoduje przejście objawu na czujnik obok.
Po x różnych kombinacji chyba wiem w czym jest problem, ale nie wiem jak go rozwiązać.
Otóż:
- centralka została umieszczona obok centralnej konsoli od strony pasażera. Z boku idzie taka plastikowa osłona. Centralka znajduje się między nią a konsolą.
- po wyjęciu jej z tego miejsca i położeniu na dywaniku czy też powieszeniu na wykładzinie która wchodzi w ten plastik otaczający konsolę, problem znika.
- uznałem, że powodem musi być jakieś pole elektromagnetyczne, które być może ma wpływ na kable albo samą centralkę. Pole generowane przez jakieś urządzenie w konsoli. Radio? Klima? Komputer pokładowy?
- postanowiłem temu zaradzić, kupiłem kawałek grubej gumy, okręciła centralkę kilka razy folią aluminiową i coś się zmieniło. Samochód na codzień trzymam w garażu pod blokiem w którym mieszkam. Odpalam samochód, system działa ok. Mogę jeździć po garażu do woli i zero piszczenia. Wystarczy, że się zbliżę do drzwi garażowych, system zaczyna wariować. Tak jakby nie tylko sam samochód generował zakłócenia sle i garaż czy też moment jego opuszczenia.
- problem znika gdy wyjadę z garażu, zgaszę samochód i ponownie go odpalę. Nie jest to rozwiązanie bo akumulator i rozrusznik
- postanowiłem zmienić materiał izolacyjny, kupiłem taką taśmę z której robi się takie wkładki pod materac, żeby kryć się przed elektrosmogiem. Efekt ten sam co przy folii.
Wiem, że mógłbym przenieść tą centralkę w inne miejsce, ale to sporo pracy, a po drugie męczy mnie to.
Pytanie, jak skutecznie zablokować to pole, jeśli to pole?
Jak zabezpieczyć centralkę przed jego gromadzeniem bo to wyglada jakby przez noc gromadził się ładunek, który znika po ponownym uruchomieniu samochodu.
Jak np. Samochód stoi pod chmurką kilka godzin to problem nie występuje albo występuje sporadycznie. Zauważyłem ze jak np były duże mrozy to wtedy problem się nasilał. Help.
Mam samochód, Subaru Legacy iv. Jakiś czas temu postanowiłem go wzbogacić o czujniki parkowania. Polski producent, czujniki przód/tył i wyświetlacz led z info który czujnik i jaka odległość. Założył mi go warsztat gdzie akurat auto przechodziło nsprawę blacharską.
No i mam problem. Po założeniu system się dziwnie zachowywał. Co chwila pokazywał, że jest przeszkoda na jednym z czujników z przodu. Uznaliśmy z warsztatem, że czujnik jest walnięty. Wymieniliśmy. To samo. No to podejrzenia padły na centralkę. Sklep wymienił na nową. To samo.
Odłączenia kabelka od feralnego czujnika powoduje przejście objawu na czujnik obok.
Po x różnych kombinacji chyba wiem w czym jest problem, ale nie wiem jak go rozwiązać.
Otóż:
- centralka została umieszczona obok centralnej konsoli od strony pasażera. Z boku idzie taka plastikowa osłona. Centralka znajduje się między nią a konsolą.
- po wyjęciu jej z tego miejsca i położeniu na dywaniku czy też powieszeniu na wykładzinie która wchodzi w ten plastik otaczający konsolę, problem znika.
- uznałem, że powodem musi być jakieś pole elektromagnetyczne, które być może ma wpływ na kable albo samą centralkę. Pole generowane przez jakieś urządzenie w konsoli. Radio? Klima? Komputer pokładowy?
- postanowiłem temu zaradzić, kupiłem kawałek grubej gumy, okręciła centralkę kilka razy folią aluminiową i coś się zmieniło. Samochód na codzień trzymam w garażu pod blokiem w którym mieszkam. Odpalam samochód, system działa ok. Mogę jeździć po garażu do woli i zero piszczenia. Wystarczy, że się zbliżę do drzwi garażowych, system zaczyna wariować. Tak jakby nie tylko sam samochód generował zakłócenia sle i garaż czy też moment jego opuszczenia.
- problem znika gdy wyjadę z garażu, zgaszę samochód i ponownie go odpalę. Nie jest to rozwiązanie bo akumulator i rozrusznik
- postanowiłem zmienić materiał izolacyjny, kupiłem taką taśmę z której robi się takie wkładki pod materac, żeby kryć się przed elektrosmogiem. Efekt ten sam co przy folii.
Wiem, że mógłbym przenieść tą centralkę w inne miejsce, ale to sporo pracy, a po drugie męczy mnie to.
Pytanie, jak skutecznie zablokować to pole, jeśli to pole?
Jak zabezpieczyć centralkę przed jego gromadzeniem bo to wyglada jakby przez noc gromadził się ładunek, który znika po ponownym uruchomieniu samochodu.
Jak np. Samochód stoi pod chmurką kilka godzin to problem nie występuje albo występuje sporadycznie. Zauważyłem ze jak np były duże mrozy to wtedy problem się nasilał. Help.