Witajcie.
Od jakiegoś czasu myślę nad kawałkiem schematu wchodzącego w większą całość projektu, nad którym pracuję. Chodzi o sterownik obrotów wentylatora uzależniony od temperatury. Ogólnie wygląda to tak:
Pierwsza część to te dwa górne wtórniki napięciowe połączone z dzielnikiem z termistora. Przy tych wartościach (NTC 10k / 2,4k) założyłem, że przy temperaturze ~60°C wentylator ma już pracować na pełnych obrotach. Moje wiatraki pobierają 100mA przy pełnej mocy na 12V. Zmierzyłem wzmocnienie tranzystora jakim dysponuje i wyszło że przy prądzie bazy na poziomie 360µA i napięciu 0.7V, prąd kolektora wynosi właśnie 100mA, więc wzmocnienie to jakieś 275x. Na bazie tranzystora jest rezystor 15k, który po podaniu napięcia 6,1V powinien wymusić spadek 5,3V przy prądzie tych 360µA (U=0.00036*15000). Natomiast testy tego fragmentu układu "w pająku" dają taki wynik, że nawet podanie napięcia >15V nie wymusza takiego prądu. Zapewne gdzieś tutaj popełniłem jakiś kardynalny błąd, ale nie mam już siły z tym walczyć.
Druga sprawa to ten komparator z histerezą. Ma on bowiem wyłączać cały układ kiedy temperatura przekroczy około 80°C i włączać ponownie gdy opadnie do około 60°C. Ze wzorów:
Up1 = UR*R3/(R2+R3) + U0min*R2/(R2+R3)
Up2 = UR*R3/(R2+R3) + U0max*R2/(R2+R3)
wychodzi, że przy przyjęciu napięć zasilania U0min=0V i U0max=12V oraz UR na poziomie 7,6V oraz tych wartościach rezystorów, napięcie zadziałania komparatora powinnio wynosić Up2=8V oraz ponownego włączenia Up1=6,8V. Wydaje się, że jakieś to za proste dlatego też chciałbym aby ktoś z Was rzucił na to okiem i wyraził opinie. Dzięki
Od jakiegoś czasu myślę nad kawałkiem schematu wchodzącego w większą całość projektu, nad którym pracuję. Chodzi o sterownik obrotów wentylatora uzależniony od temperatury. Ogólnie wygląda to tak:
Pierwsza część to te dwa górne wtórniki napięciowe połączone z dzielnikiem z termistora. Przy tych wartościach (NTC 10k / 2,4k) założyłem, że przy temperaturze ~60°C wentylator ma już pracować na pełnych obrotach. Moje wiatraki pobierają 100mA przy pełnej mocy na 12V. Zmierzyłem wzmocnienie tranzystora jakim dysponuje i wyszło że przy prądzie bazy na poziomie 360µA i napięciu 0.7V, prąd kolektora wynosi właśnie 100mA, więc wzmocnienie to jakieś 275x. Na bazie tranzystora jest rezystor 15k, który po podaniu napięcia 6,1V powinien wymusić spadek 5,3V przy prądzie tych 360µA (U=0.00036*15000). Natomiast testy tego fragmentu układu "w pająku" dają taki wynik, że nawet podanie napięcia >15V nie wymusza takiego prądu. Zapewne gdzieś tutaj popełniłem jakiś kardynalny błąd, ale nie mam już siły z tym walczyć.
Druga sprawa to ten komparator z histerezą. Ma on bowiem wyłączać cały układ kiedy temperatura przekroczy około 80°C i włączać ponownie gdy opadnie do około 60°C. Ze wzorów:
Up1 = UR*R3/(R2+R3) + U0min*R2/(R2+R3)
Up2 = UR*R3/(R2+R3) + U0max*R2/(R2+R3)
wychodzi, że przy przyjęciu napięć zasilania U0min=0V i U0max=12V oraz UR na poziomie 7,6V oraz tych wartościach rezystorów, napięcie zadziałania komparatora powinnio wynosić Up2=8V oraz ponownego włączenia Up1=6,8V. Wydaje się, że jakieś to za proste dlatego też chciałbym aby ktoś z Was rzucił na to okiem i wyraził opinie. Dzięki