Słuchajcie, walczę ze swoim subem już kilka miesięcy. Najpierw LW800 telepał się w 16 litrach netto więc dźwięk był nie do przyjęcia. Dopiero po zatkaniu BS jako tako to grało ale tylko na niskim poziomie gdyż po odkręceniu na połowę mocy załączało się zabezpieczenie nadprądowe w TDA 7294 dając dokuczliwe strzały. Jak się okazało scalak jest zasilany z sym. 44V a głośnik miał 4ohmy. Obecnie wymieniłem budę na 40l netto i LW800 ale 8 ohm. W czasie montowania wszystkiego do kupy kiedy cała elektronika leżała na stole a głośnik dosłownie "leżał" na obudowie był przyzwoity i przyjemny bas. Teraz kiedy wszystko skończyłem i dokręciłem ostatnią śrubkę mam totalną kichę. Bas jest nieprzeciętnie "suchy" jakby ktoś walił łopatą w tekturę. Głośnik właściwie nie gra tylko tłoczy powietrze w te i na zad. BS - 4.7cm x 12 cm - zestrojony w/g WINISD. Buda na pewno szczelna - zalana wikolem na full. Podejrzewam filtr w/g AVT 1281 z wymienionym LM358 na TL 072, ale sam już nie wiem. Dodam tylko, że cala elektonika leży na ścianie przeciwległej do głośnika a wytłumienie jest z białej kołderki jak w orginalnych subach. Na zewnątrz obicie kocykiem - też specjalnym do kolumn. Proszę o pomoc, gdyż moje pomysły się skończyły, a ten dźwięk jest nie do przyjęcia nawet dla drewnianouchych...
Dodano po 14 [minuty]:
Pomyłka - Bass reflex to 5,8 cm x 12 cm co daje w/g moich obliczeń w WisIsd jakieś 34Hz.
Dodano po 14 [minuty]:
Pomyłka - Bass reflex to 5,8 cm x 12 cm co daje w/g moich obliczeń w WisIsd jakieś 34Hz.