Rob napisał: Kiedyś był chyba Telpod co produkował rezystory, CEMI, jakaś unitra produkowała Isostaty.
I wiele innych firm, które produkowały to, czego nie można było kupić na "zachodzie". Dziś nikt nie będzie w Polsce produkować rezystorów (np.) bo są już firmy, których produkcja trwa od lat i zaspokajają zapotrzebowanie każdego. Za niewiele więcej niż 1 zł jesteś w stanie kupić (detalicznie) 100 sztuk rezystorów o jednej wartości - ile wiec wynosi koszt dla hurtownika?
Podobnie z innymi elementami - to się po prostu dziś nie opłaca. Te kilkadziesiąt lat temu - nie było innej możliwości, bo za rubla transferowego niewiele byś kupił w stanach...

A dolar był tylko dla nielicznych dostępny.
Obecnie nadal istnieje w Polsce kilka firm/zakładów produkujących jednostkowe serie jakichś elementów dla specyficznych zastosowań - owszem, ale firmy te produkują i projektują to co dany klient (na przykład wojsko) sobie zażyczy i w takiej ilości jakiej zażąda. Nie mówię, że rozpoczęcie produkcji seryjnej jakiegoś elementu jest niemożliwe - jest możliwe, ale koszt uruchomienia produkcji powala. A poza tym, aby można było uzyskać jakąś cenę pojedynczego elementu na poziomie dostępności dla Kowalskiego seria musiała by iść w dziesiątki milionów.
Chiny wbrew pozorom nie "klepią na kolanie" elementów i podzespołów - maja bardzo wiele firm (mniejszych, większych i ogromnych) i zaspakajają potrzeby praktycznie całego świata w 80-90% - pracowały na to jednak dziesięciolecia - a że produkcje idą tam w milionach sztuk - nic dziwnego, że ceny konkurencyjne dla innych. A że jak pisałem produkują naprawdę dużo to i zyski duże. I nawet w wypadku nowego opracowania po prostu stać ich na to.
W zasadzie dziś każda firma ma "przedstawicielstwo" w chinach a u siebie - w Kanadzie, USA czy gdzieś indziej na świecie firma to tylko grupa ludzi decydujących jak ma wyglądać nowy produkt i ile ma kosztować ... Resztę robi
murzyn Chińczyk.