Koledzy, w Ursusie C-360 zaczęła świecić kontrolka ładownia. Stało się to po niewinnej z pozoru wymianie zegara (w którym ta kontrolka jest zainstalowana). Napięcie na alternatorze (po dodaniu gazu) 14,2V więc ładuje. Mimo to kontrolka nie gaśnie nawet przy pełnym gazie. Sprawdziłem połączenia pod deską, tak profilaktycznie, bo przecież jakby coś nie stykało to by nie zaświeciła. Wielkim pechem by było gdyby akurat po wymianie zegara ujawniła się usterka alternatora. Podłączenie raczej oryginalne, alternator też. Kontrolka jest podłączona jest gorącym do zacisku 30 w stacyjce a masę bierze przez kontrolki podświetlania zegarów (tego zmienionego i prędkościomierza). Świeci jasno, równo, nie mruga. Podejrzewam jakąś głupotę, ale może głupota jest podejrzewać głupotę