Od dwóch dni monitor zaczął mieć lekkie zakłócenia, nie widać tego na jasnym czy ciemnym tle, ale już na tapecie (fotografia) tak. Jak się wpatrzeć, widać coś jakby szybko płynący "strumyk" w poziomie. W monitorach CRT taki objaw miałem kiedy coś zakłócało i stało za blisko, wtedy wystarczyło przesunąć "generator" zakłóceń nieco w bok i objawy ustępowały. Teraz jest inaczej. Objaw nie ustępuje. Sprawdziłem poprawne wpięcie obu stron przewodu VGA (wtyczka-gniazdo), bez zmian. System pracuje pod ubuntu, nie za bardzo widzę jaka tu jest częstotliwość odświeżania. Możliwe, że coś się skonfigurowało na nowo z jakąś aktualizacją systemu. Może ktoś z Kolegów podpowie...