Widać jak sterownik ratuje się max. korekcją chociaż tego nie słychać. Ale i tak po wskazówce dobrze widać EGR. Chwilowe zejście poniżej 800 to ewidentna utrata kontroli sterownika nad silnikiem i natychmiastowe podbicie, bo by się zdławił i po prostu zgasł. Lexię odradzam, bo to marnotrastwo czasu na użeranie się z tym interfejsem śmieciem. Usterka w 100% do ogarnięcia zwykłym miernikiem z pomocą podstawowych narzędzi jak kombinerki i śrubokręt. Cykliczna korekcja diesla do baniaków jest odpowiedzia ECU na błędne sygnały spod maski, a nie jakieś tam przycinanie się. I bynajmniej nie oznacza niesprawności zaworu, tylko wada tkwi w dolocie. Niestety przyznam, że jak już miałeś ten EGR w częściach i nie umiałeś podejrzeć czy chodzi prawidłowo (bardzo łatwe), to zamiast błądzić po omacku zdecydowanie lepiej wyjdzie zlecić naprawę.
p.s.
Koniecznie musowo zrobić jak fabryka chce, zero sztukowania, francuskie myślenie - wada oprogramowania.