Witam.
Problem wygląda tak, że w odróżnieniu od innych tego typu tematów na Forum, w moim LG LEDy nie startują wcale.
Poszukując rozwiązania w tematach już napisanych, zawsze była sytuacja, w której lampy startowały i wyłączały się po kilku sekundach, a rozwiązaniem miała być spalona któraś z lampek i awaryjne ich wyłączenie. W tym konkretnym modelu problem pojawił się już drugi raz, za pierwszym poszedł do serwisu i pan (jak wnioskuję wiedząc że nie mamy pojęcia jak działa telewizor) powiedział że została wymieniona matryca, tyle że sama matryca działa, po skierowaniu na nią mocnego światła widać treść, brakuje tylko samego podświetlenia. Niestety nie wiem i nigdy się nie dowiem, co tak naprawdę pan zrobił, że telewizor zaczął działać.
Wykluczam uszkodzenia mechaniczne, ponieważ urządzenie nie było wystawione na żadne wstrząsy, po prostu pewnego dnia po uruchomieniu go, nie było już podświetlenia, co więcej, nie było widać w środku żadnych uszkodzeń ani wypiętych przewodów.
Co to może być? Telewizor i tak raczej pójdzie na serwis, ale nie chcę tym razem dać się zrobić w konia i wydać 300zł na wymianę matrycy która nawet nie została zdjęta (dzisiaj zauważyłem, że panel z matrycy, o ile tak się to nazywa, był przyklejony na fabrycznym kleju i dopiero ja dzisiaj to odkleiłem po raz pierwszy) tylko faktycznie pójść do serwisu mając coś w ręku poza uszkodzonym telewizorem.
Z góry dziękuję za każdą pomoc i poradę
Problem wygląda tak, że w odróżnieniu od innych tego typu tematów na Forum, w moim LG LEDy nie startują wcale.
Poszukując rozwiązania w tematach już napisanych, zawsze była sytuacja, w której lampy startowały i wyłączały się po kilku sekundach, a rozwiązaniem miała być spalona któraś z lampek i awaryjne ich wyłączenie. W tym konkretnym modelu problem pojawił się już drugi raz, za pierwszym poszedł do serwisu i pan (jak wnioskuję wiedząc że nie mamy pojęcia jak działa telewizor) powiedział że została wymieniona matryca, tyle że sama matryca działa, po skierowaniu na nią mocnego światła widać treść, brakuje tylko samego podświetlenia. Niestety nie wiem i nigdy się nie dowiem, co tak naprawdę pan zrobił, że telewizor zaczął działać.
Wykluczam uszkodzenia mechaniczne, ponieważ urządzenie nie było wystawione na żadne wstrząsy, po prostu pewnego dnia po uruchomieniu go, nie było już podświetlenia, co więcej, nie było widać w środku żadnych uszkodzeń ani wypiętych przewodów.
Co to może być? Telewizor i tak raczej pójdzie na serwis, ale nie chcę tym razem dać się zrobić w konia i wydać 300zł na wymianę matrycy która nawet nie została zdjęta (dzisiaj zauważyłem, że panel z matrycy, o ile tak się to nazywa, był przyklejony na fabrycznym kleju i dopiero ja dzisiaj to odkleiłem po raz pierwszy) tylko faktycznie pójść do serwisu mając coś w ręku poza uszkodzonym telewizorem.
Z góry dziękuję za każdą pomoc i poradę