Witam, Mam poważny problem z moim autem, zacznę od tego że zaczęła się lać ropa do oleju, wymienili mi uszczelki na pompowtryskiwaczach, ale stwierdzili, ze są bardzo powyrabiane gniazda zaworów i nadal może się lać. Wyjechałem od mechanika (mam do domu od niego około 23km) postawiłem auto w domu, stało zapalone i nagle zaczęło coś delikatnie stukać w silniku, śmierdzieć ropa i auto zaczęło zwiększać obroty, wiec szybko zgasiłem (silnik nie wszedł na pełne obroty, bo tylko na 2,5 tys) gdy chciałem uruchomić silnik, to strasznie ciężko kręcił, tak tylko z pół obrotu i stanął, drugi raz tak samo , jakby go coś trzymało, pomyślałem ze może jest bardzo dużo ropy w tym oleju i dlatego tak ciężko kreci, wypuściłem około 7l ropy z tym olejem, tak żeby było w połowie stanu i nadal zero zmian, silnik ma ciężko zrobić obrót, gdy podniosę auto, wrzucę piaty bieg i próbuje kręcić kołem to kreci się wał,ale jest ciężko. Czy po takiej sytuacji mógł silnik się zatrzeć, czy po prostu zamiast oleju jest ropa, nie ma smarowana i dlatego jest tak ciężko kręcić? Może ktoś sie wypowie, kto zna temat silników?