Witam, mam problem z nie do końca grzejacym kaloryferem. Myślałem że kaloryfer jest zapowietrzony więc odpowietrzylem go ale nie wyleciało żadne powietrze tylko od razu woda wiec nie był jednak zapowietrzony. W tym momencie sytuacja wygląda w ten sposób że gdy puszczam kaloryfer na max na grzanie to bardzo pomału grzeją mi się poszczególne żeberka i gdy już wszystkie są ciepłe to nie grzeją na całej wysokości tylko tak z 5 do 7 cm od góry są ciepłe a im niżej tym są zimniejsze. Rurka doprowadzająca jest gorąca natomiast ta odprowadzająca ma taką temperaturę otoczenia bym powiedział. Co jeszcze mogę zrobić na własną rękę? Dodam że kaloryfery mam takie stare żeliwne a poprzedni właściciel praktycznie nie grzał tego kaloryfera bo mieszkanie jest w środku bloku. Nie wiem czy ma to znaczenie ale zaraz obok jest kaloryfer w kuchni który na bank jest zapowietrzony bo podczas montażu mebli w kuchni zapomniałem do włączyć. Patrząc od przodu pokój jest po lewej stronie natomiast kuchnia po prawej. Jutro postaram się odpowietrzyć ten w kuchni. Jeszcze jedno pytanie od czego jest taki grzybek z nakrętką na rurce odprowadzającej?

Dodano po 4 [minuty]:
Z pośpiechu wkradł się błąd w opisie, kaloryfer w pokoju jest po prawej stronie natomiast w kuchni po lewej.
Dodano po 4 [minuty]:
Z pośpiechu wkradł się błąd w opisie, kaloryfer w pokoju jest po prawej stronie natomiast w kuchni po lewej.