Witam.
Mam pewien problem, otóż wynajmuję mieszkanie w starym bloku, gdzie w sypialni są gniazdka bez uziemienia (bez "bolca").
Kila razy zauważyłem pewną niepokojącą sytuację - podczas ładowania laptopa na obudowie pojawiało się napięcie (mocno wyczuwalne "mrowienie").
Co więcej, sama końcówka ładowarki, niepodłączona do laptopa, po dotknięciu daje w rezultacie podobne (odczuwalnie silniejsze) napięcie. Posiadam drugiego laptopa i z drugą ładowarką występuje identyczny problem.
Wiem, że istnieje dużo podobnych tematów, lecz u mnie sytuacja wygląda nieco inaczej. Napięcie nie jest odczuwalne zawsze. Przykładowo, przez 2 tygodnie taka sytuacja nie występowała. Pewnego dnia ładowałem laptopa i dopiero po pewnym czasie zacząłem wyczuwać coraz silniejsze napięcie na obudowie, do momentu gdzie bałem się go dotykać i odłączyłem listwę zasilającą (mam też inny sprzęt i bałem się, że może dojść do awarii).
Myślałem, że może mieć to coś wspólnego ze sprzętem AGD, lecz pralka, lodówka są podłączone do gniazdek z uziemieniem i nie widzę korelacji między działaniem tych urządzeń a pojawianiem się napięcia na sprzęcie.
Cały wymieniony sprzęt (ładowarki do laptopów, komputer, ładowarki do tel.) jest podłączony do listwy, ta z kolei podłączona jest do gniazdka bez uziemienia (jak już wspomniałem).
Skontaktowałem się już z właścicielem mieszkania i czekam na wizytę elektryków. Niestety boję się używać sprzętu - z uwagi na możliwość (?) awarii i porażenia prądem. Czy w tej sytuacji pozostaje mi coś innego niż odłączyć cały sprzęt i nie używać go do czasu wizyty elektryka? Czy to może być wina sąsiada, który w zły sposób podłącza jakiś sprzęt i powoduje przebicie (spotkałem się z takimi wnioskami w podobnych tematach)?
Z góry dziękuję za pomoc.
Edit: zapomniałem dodać, że jedno z 2 gniazdek w pokoju (także bez uziemienia) jest lekko wyrwane ze ściany - wystaje kilka centymetrów. Czy to może mieć jakiś związek z sytuacją? Gniazdka tego nie ruszam.
Mam pewien problem, otóż wynajmuję mieszkanie w starym bloku, gdzie w sypialni są gniazdka bez uziemienia (bez "bolca").
Kila razy zauważyłem pewną niepokojącą sytuację - podczas ładowania laptopa na obudowie pojawiało się napięcie (mocno wyczuwalne "mrowienie").
Co więcej, sama końcówka ładowarki, niepodłączona do laptopa, po dotknięciu daje w rezultacie podobne (odczuwalnie silniejsze) napięcie. Posiadam drugiego laptopa i z drugą ładowarką występuje identyczny problem.
Wiem, że istnieje dużo podobnych tematów, lecz u mnie sytuacja wygląda nieco inaczej. Napięcie nie jest odczuwalne zawsze. Przykładowo, przez 2 tygodnie taka sytuacja nie występowała. Pewnego dnia ładowałem laptopa i dopiero po pewnym czasie zacząłem wyczuwać coraz silniejsze napięcie na obudowie, do momentu gdzie bałem się go dotykać i odłączyłem listwę zasilającą (mam też inny sprzęt i bałem się, że może dojść do awarii).
Myślałem, że może mieć to coś wspólnego ze sprzętem AGD, lecz pralka, lodówka są podłączone do gniazdek z uziemieniem i nie widzę korelacji między działaniem tych urządzeń a pojawianiem się napięcia na sprzęcie.
Cały wymieniony sprzęt (ładowarki do laptopów, komputer, ładowarki do tel.) jest podłączony do listwy, ta z kolei podłączona jest do gniazdka bez uziemienia (jak już wspomniałem).
Skontaktowałem się już z właścicielem mieszkania i czekam na wizytę elektryków. Niestety boję się używać sprzętu - z uwagi na możliwość (?) awarii i porażenia prądem. Czy w tej sytuacji pozostaje mi coś innego niż odłączyć cały sprzęt i nie używać go do czasu wizyty elektryka? Czy to może być wina sąsiada, który w zły sposób podłącza jakiś sprzęt i powoduje przebicie (spotkałem się z takimi wnioskami w podobnych tematach)?
Z góry dziękuję za pomoc.
Edit: zapomniałem dodać, że jedno z 2 gniazdek w pokoju (także bez uziemienia) jest lekko wyrwane ze ściany - wystaje kilka centymetrów. Czy to może mieć jakiś związek z sytuacją? Gniazdka tego nie ruszam.