Witam. Posiadam starą wiertarkę marki Celma. Niestety na komutatorze silnie iskrzy jakby na fioletowo.
Po rozebraniu z silnika wychodzą 3 przewody : żółty i niebieski( zasilające) i zielony jako ochronny.
Po dokonaniu pomiarów opór pomiędzy przewodem niebieskim, a żółtym wynosi ok.26 om.
Opór między przewodem od szczotki lewej, a żółtym wynosi ok.6 om.
Opór pomiędzy przewodem od szczotki lewej, a niebieskim wynosi ok.22 om.
Opór pomiędzy przewodem od szczotki prawej, a niebieskim wynosi ok. 7 om.
Opór pomiędzy przewodem od szczotki prawej, a żółtym wynosi ok. 22 om.
Opór pomiędzy przewodami od szczotek wynosi ok. 16 om.
Tak wyglada komutator
Opór pomiędzy większością blaszek wynisi ok 2.3om, a przy kilku jest nieskończoność. Szczotki nowe nie są ale jeszcze trochę ich jest. Jak myślicie co jest przyczyną mocnego iskrzenia? Dodam, że nie znam parametrów wiertarki, ponieważ tabliczki nie ma.
Po rozebraniu z silnika wychodzą 3 przewody : żółty i niebieski( zasilające) i zielony jako ochronny.
Po dokonaniu pomiarów opór pomiędzy przewodem niebieskim, a żółtym wynosi ok.26 om.
Opór między przewodem od szczotki lewej, a żółtym wynosi ok.6 om.
Opór pomiędzy przewodem od szczotki lewej, a niebieskim wynosi ok.22 om.
Opór pomiędzy przewodem od szczotki prawej, a niebieskim wynosi ok. 7 om.
Opór pomiędzy przewodem od szczotki prawej, a żółtym wynosi ok. 22 om.
Opór pomiędzy przewodami od szczotek wynosi ok. 16 om.
Tak wyglada komutator
Opór pomiędzy większością blaszek wynisi ok 2.3om, a przy kilku jest nieskończoność. Szczotki nowe nie są ale jeszcze trochę ich jest. Jak myślicie co jest przyczyną mocnego iskrzenia? Dodam, że nie znam parametrów wiertarki, ponieważ tabliczki nie ma.