Witam.
Mimo iż nie jestem już nowicjuszem w elektronice to jednak są rzeczy których muszę się nada uczyć. Jest sporo podobnych postów w sieci z tym pytaniem , ale one dotyczą LED-ów , a raczej żarówek sprzed kilku lat gdy w takiej żarówce było 25-80 diod LED.
Ja natomiast chcę zapytać o współczesne żarówki LED gdzie jest np.12szt. diod LED i taka żarówka ma 13W mocy.
Oto mam żarówkę o mocy 13W marki Kobi( co jest tu nie istotne) i ma ona 12diod LED. Żarówka nie świeci bo ma spaloną jedną diodę( jest plamka czarna na niej).
Podłączam to do prądu i mam na zasilaniu 328V( czyli sieciowy prąd wyprostowany)
Jest to już napięcie wychodzące na same LED-y!
Wychodzi na to że na każdego LED-a idzie ponad 20V!
Jak widać LEDY się tylko żarzą bo spalony LED (żarzący się najsłabiej) stanowi przeszkodę w zasilaniu pozostałych
Chcę sprawdzić te dobre LED-y , zatem skoro jest tak jak piszą w sieci i dioda LED ma ok 3V zasilania, to podpinam do pojedynczej diody 4,5V z pakietu bateryjek AAA i żadna dioda nawet się nie zajarzy. Sprawdzam teraz drugą metodą, czyli podobnie jak z wyliczeń wychodzi( nie daję ponad 20-tu Volt, ale tak 14V) wyższe napięcie i każda dioda rozbłyskuje mocnym białym światłem i nie uszkadza się.
I teraz stawiam pytanie, na jakie napięcie są te LED-y??
Tylko proszę mi nie snuć opowiadań o rezystorach szeregowych itp., bo tu ich zwyczajnie nie ma.
Jest full napięcie 328V wprost na 12szt LED-ów.
Układ zasilający jest sprawny, tak jest skonstruowany że daje te 328V na LED-y , wszystko sprawdziłem po kolei.
Wszędzie pisze że LED- y mają 2-3V i tyle a zatem jak tu jest? Przy 3-5V to nawet nie zajarzy się taki LED. Może mi ktoś to wyjaśnić tak po "chłopsku" jak to jest?
Mimo iż nie jestem już nowicjuszem w elektronice to jednak są rzeczy których muszę się nada uczyć. Jest sporo podobnych postów w sieci z tym pytaniem , ale one dotyczą LED-ów , a raczej żarówek sprzed kilku lat gdy w takiej żarówce było 25-80 diod LED.
Ja natomiast chcę zapytać o współczesne żarówki LED gdzie jest np.12szt. diod LED i taka żarówka ma 13W mocy.
Oto mam żarówkę o mocy 13W marki Kobi( co jest tu nie istotne) i ma ona 12diod LED. Żarówka nie świeci bo ma spaloną jedną diodę( jest plamka czarna na niej).
Podłączam to do prądu i mam na zasilaniu 328V( czyli sieciowy prąd wyprostowany)
Jest to już napięcie wychodzące na same LED-y!
Wychodzi na to że na każdego LED-a idzie ponad 20V!
Jak widać LEDY się tylko żarzą bo spalony LED (żarzący się najsłabiej) stanowi przeszkodę w zasilaniu pozostałych
Chcę sprawdzić te dobre LED-y , zatem skoro jest tak jak piszą w sieci i dioda LED ma ok 3V zasilania, to podpinam do pojedynczej diody 4,5V z pakietu bateryjek AAA i żadna dioda nawet się nie zajarzy. Sprawdzam teraz drugą metodą, czyli podobnie jak z wyliczeń wychodzi( nie daję ponad 20-tu Volt, ale tak 14V) wyższe napięcie i każda dioda rozbłyskuje mocnym białym światłem i nie uszkadza się.
I teraz stawiam pytanie, na jakie napięcie są te LED-y??
Tylko proszę mi nie snuć opowiadań o rezystorach szeregowych itp., bo tu ich zwyczajnie nie ma.
Jest full napięcie 328V wprost na 12szt LED-ów.
Układ zasilający jest sprawny, tak jest skonstruowany że daje te 328V na LED-y , wszystko sprawdziłem po kolei.
Wszędzie pisze że LED- y mają 2-3V i tyle a zatem jak tu jest? Przy 3-5V to nawet nie zajarzy się taki LED. Może mi ktoś to wyjaśnić tak po "chłopsku" jak to jest?