logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Czy istnienie abonamentów jest sensowne?

masa_huku 13 Lip 2019 17:46 1878 65
REKLAMA
  • #1 18059026
    masa_huku
    Poziom 10  
    Posty: 127
    Pomógł: 1
    Ocena: 20
    Tak się zastanawiam, czy życie w Polsce nie byłoby lepsze gdyby, nie istniały jakiekolwiek abonamenty za telefony, internet i podobne. Chodzi o zupełnie wszystko, od telewizji po komórki i internet a nawet prąd.

    Czy, utrzymywanie systemów abonamentowych naprawdę opłaca się?
    Przecież, aby podpisać lojalkę (umowę) musimy udać się do salonu, salon ten trzeba obsłużyć, zatrudnić do niego ludzi, podłączyć kibel, prąd i inne. Jest to masa wydatków, które przekładają się później na koszt końcowy usługi.

    Po co to komu jeśli mógłby kupić sobie PREPAIDa zdalnie (przez internet) i doładowywać konto na warunkach przedpłaty?
    Salony z telefonami komórkowymi już od dawna nie powinny istnieć, nie powinno promować się (dotować) telefonów, których i tak nikt nie szanuje. Ludzie podpisują te lojalki głównie z powodu "chcicy" nowego telefonu, często droższego jak gotówką w markecie.

    A gdyby tak nie istniało NC+ na abonament tylko, NC+ na kartę i to samo w Cyfrowym Polsacie, gdyby nie trzeba byłoby utrzymywać tych wszystkich salonów a sprzęt po prostu nabywałoby się w marketach (w usłudze na kartę, za ile doładujesz tyle na ekranie zobaczysz), czy nie byłoby lepiej, przede wszystkim taniej?

    Koszt utrzymywania salonów firmowych to przeogromna kasa!

    A gdyby prąd w Polsce u wszystkich dostawców był na "kartę"? Zobaczcie jaki jest koszt obsługi tylko i wyłącznie systemu fakturowego (w skali roku!), przecież to są pieniądze wykopane w błoto! Nie lepiej byłoby załadować sobie kartę PREPAID w Biedronce przy kasie za odpowiednią kwotę i po przyjściu do domu wpakować CHIPA w licznik?
    A nie fajniej byłoby gdyby prąd można byłoby zabierać ze sobą? Przeprowadzam się ze stancji na stancję, zabieram z licznika swoją kartę, wkładam do innego i mam prąd?

    A z dostawą gazu nie powinno być przypadkiem identycznie? Liczniki przystosowane do wstrzymania dostawy gazu w przypadku braku karty??
  • REKLAMA
  • #2 18059044
    Eidems
    Poziom 29  
    Posty: 2115
    Pomógł: 83
    Ocena: 253
    masa_huku napisał:
    Tak się zastanawiam, czy życie w Polsce nie byłoby lepsze gdyby, nie istniały jakiekolwiek abonamenty za telefony, internet i podobne. Chodzi o zupełnie wszystko, od telewizji po komórki i internet a nawet prąd.

    Czy, utrzymywanie systemów abonamentowych naprawdę opłaca się?
    Przecież, aby podpisać lojalkę (umowę) musimy udać się do salonu, salon ten trzeba obsłużyć, zatrudnić do niego ludzi, podłączyć kibel, prąd i inne. Jest to masa wydatków, które przekładają się później na koszt końcowy usługi.

    Po co to komu jeśli mógłby kupić sobie PREPAIDa zdalnie (przez internet) i doładowywać konto na warunkach przedpłaty?
    Salony z telefonami komórkowymi już od dawna nie powinny istnieć, nie powinno promować się (dotować) telefonów, których i tak nikt nie szanuje. Ludzie podpisują te lojalki głównie z powodu "chcicy" nowego telefonu, często droższego jak gotówką w markecie.

    A gdyby tak nie istniało NC+ na abonament tylko, NC+ na kartę i to samo w Cyfrowym Polsacie, gdyby nie trzeba byłoby utrzymywać tych wszystkich salonów a sprzęt po prostu nabywałoby się w marketach (w usłudze na kartę, za ile doładujesz tyle na ekranie zobaczysz), czy nie byłoby lepiej, przede wszystkim taniej?

    Koszt utrzymywania salonów firmowych to przeogromna kasa!

    A gdyby prąd w Polsce u wszystkich dostawców był na "kartę"? Zobaczcie jaki jest koszt obsługi tylko i wyłącznie systemu fakturowego (w skali roku!), przecież to są pieniądze wykopane w błoto! Nie lepiej byłoby załadować sobie kartę PREPAID w Biedronce przy kasie za odpowiednią kwotę i po przyjściu do domu wpakować CHIPA w licznik?
    A nie fajniej byłoby gdyby prąd można byłoby zabierać ze sobą? Przeprowadzam się ze stancji na stancję, zabieram z licznika swoją kartę, wkładam do innego i mam prąd?

    A z dostawą gazu nie powinno być przypadkiem identycznie? Liczniki przystosowane do wstrzymania dostawy gazu w przypadku braku karty??

    Wiele ludzi nadal myśli, że towar/usługę można kupić tylko stacjonarnie. Wystarczy spojrzeć na banki. Oddziały się zamykają, banki przechodzą do sfery online, nie mam zamiaru stać w kolejce i płacić za dokonanie płatności czy wypłatę środków. Niestety jak pójdziesz na pocztę są duże kolejki, ludzie płacą rachunki tak jak robili to 20lat temu. Dlatego jak wysyłam paczki korzystam z inpostu, płacę - drukuję etykietę - nadaję w paczkomacie - oszczędność czasu - bezcenne. Co do abonamentów - ludzie je biorą bo nie stać ich żeby kupić telefon za 1000-2000zł a co miesiąc ten rachunek zapłacą i tyle.
  • #3 18059047
    masa_huku
    Poziom 10  
    Posty: 127
    Pomógł: 1
    Ocena: 20
    Eidems napisał:
    Co do abonamentów - ludzie je biorą bo nie stać ich żeby kupić telefon za 1000-2000zł a co miesiąc ten rachunek zapłacą i tyle.
    Przecież są raty 0% :D :D
  • #4 18059070
    Jogesh
    Poziom 28  
    Posty: 3677
    Pomógł: 33
    Ocena: 682
    Oczywiście, ze mogło by tak być. Prawo i przepisy przeszkadzają tak funkcjonować jak i przyzwyczajenie ludzi. Są też inne kwestie. Czy cena prądu będzie zawsze stała? Utrzymanie linii tez coś kosztuje, a jak ktoś ma domek letniskowy i tylko dwa tygodnie w roku go używa i to w lecie, gdy dni są długie, to zakład energetyczny może nie być zadowolony. Ale oczywiście to kwestia uwzględnienia tego w biznesplanie.
  • #5 18059075
    gathor10
    Poziom 27  
    Posty: 895
    Pomógł: 100
    Ocena: 137
    masa_huku napisał:
    Salony z telefonami komórkowymi już od dawna nie powinny istnieć
    Jest to bardzo egoistyczne podejście. Pomyśl o tych setkach tysięcy ludzi z całego świata, którzy w jednej chwili stracili by pracę.
    masa_huku napisał:
    Po co to komu jeśli mógłby kupić sobie PREPAIDa zdalnie (przez internet) i doładowywać konto na warunkach przedpłaty?
    A co zrobisz, w momencie kiedy skończy Ci się przedpłacony prąd o 3ciej w nocy? Chcesz go szybko doładować przez internet z telefonu, ale przedawniły się środki na koncie i już się nie da połączyć z netem. Powiedzmy, że na dokładkę masz 7mio miesięczne dziecko, które zrobiło kupę, ale nie masz go jak umyć, bo przedpłacona woda się skończyła... Mąż chce wstać do pracy, ale nie może, bo bez prądu nie mógł naładować komórki i go budzik nie obudził...
    Wstaliście już rano po przejściach nocnych i biegiem do salonu doładować wszystko żeby chociaż do szefa zadzwonić... Ale nie... Poczekaj... Salonu już nie ma przecież...
  • #6 18059088
    masa_huku
    Poziom 10  
    Posty: 127
    Pomógł: 1
    Ocena: 20
    gathor10, ludziom poważnym mającym dzieci prąd o 3-ciej w nocy nie skończy się, no bo "mąż" pe-ce-tem na gierki ostatniej fazy nie zmarnuje, wierz na słowo honoru.
    Nie skończy się też przedpłacona woda!
    Po co do salonu biegać? Karty doładowujące byłyby wszędzie, i w Stokrotce przy kasie i w Biedronce przed kasą, a budziki są takie najlepsze: https://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/20404000/
  • #7 18059099
    gathor10
    Poziom 27  
    Posty: 895
    Pomógł: 100
    Ocena: 137
    masa_huku napisał:
    ludziom poważnym mającym dzieci prąd o 3-ciej w nocy nie skończy się, no bo "mąż" pe-ce-tem na gierki ostatniej fazy nie zmarnuje, wierz na słowo honoru
    nie wspomniałem nic o PC. To zostało poruszone w innym wątku.
    Uwierz mi, że najlepszemu, najinteligentniejszemu człowiekowi na świecie zdarza się o czymś zapomnieć. A to ze zmęczenia (chyba wiesz ile się śpi przy małych dzieciach), a to z zaistniałej sytuacji losowej (bo ci psa auto potrąciło itp.) Może po prostu rozchorujesz się i nie będziesz nawet miała siły wstać i doładować sobie cokolwiek... Abonamenty są stworzone dla naszej wygody, a nie po to żeby Ci szkodzić.
  • REKLAMA
  • #8 18059103
    Jogesh
    Poziom 28  
    Posty: 3677
    Pomógł: 33
    Ocena: 682
    Widzisz masa_huku... ludzie mentalnie nie są na to przygotowani. To po prostu wymagało by od nich troszkę większej odpowiedzialności i kontrolowania tego co się robi.
  • #9 18059112
    masa_huku
    Poziom 10  
    Posty: 127
    Pomógł: 1
    Ocena: 20
    Jogesh napisał:
    ćmy mentalnie nie są na to przygotowane.
    Amen

    gathor10 napisał:
    Uwierz mi, że najlepszemu, nainteligentniejszemu człowiekowi na świecie zdarza się o czymś zapomnieć. A to ze zmęczenia (chyba wiesz ile się śpi przy małych dzieciach), a to z zaistniałej sytuacji losowej (bo ci psa auto potrąciło itp.) Może po prostu rozchorujesz się i nie będziesz nawet miała siłu wstać i doładować sobie cokolwiek... Abonamenty są stworzone dla naszej wygody, a nie po to żeby Ci szkodzić.


    Jest coś takiego jak BIZNESPLAN roczny, ma to każdy mądry człowiek, czyli w dniu w którym nie boli głowa, samochód nie rozjechał Ci psa a mąż dobrze pupsko przetrąbił i ma się humor - zasiada się do stołu i pół dnia liczy cały roczek. Na raty tyle, na czynsz tyle, za prąd tyle, za gaz tyle (rachunki przychodzą za gaz wyliczone na rok a te za prąd są na pół roku do przodu, za wodę jest rozliczenie raz w roku). Wtedy liczysz wszystko od A do Z z każdym szczegółem, dopiero wtedy zaczynasz oszczędzać. Osobiście, np. takowe jak zakupy chemiczne robię raz w roku (za granicą), spożywka grubsza (mąka, cukier i inne, które postoją w magazynku i i rok) robię raz na pół roku. Dopiero wtedy udaje się naprawdę oszczędzać i nie wydawać kasy w błoto. Życie trzeba umieć przeliczyć i to grubo na wiele, wiele miesięcy do przodu. Wtedy, nieplanowane wypadki/przypadki można spokojnie znosić (w piwnicy mam jeszcze ponad 270kg cukru które kupowałam po 1,39zł!!!/ dziś jest średnio po 2,80).
    Jak to jest nie spać przy dzieciach? Niestety, nie wiem. Mój kochany mąż lata temu wymyślił DNI PARZYSTE i NIEPARZYSTE, to znaczy, za dnia PARZYSTEGO nie obchodzi mnie dom, dzieci ani mąż - to On wtedy zajmuje się wszystkim łącznie ze wstawianiem po nocach a ja mam labę. Za dnia NIEPARZYSTEGO zamieniamy się MAŃKAMI i to wtedy Ja tyram w pocie czoła, a mąż ma labę! Dzięki takowemu - nigdy nie udało nam się - zmęczyć dziećmi! Naprawdę polecam, albowiem każdy jest na mocy wytrzymać DOBĘ na pełnej mocy a potem paść i odpoczywać drugą DOBĘ. Inny żywot mają kobitki u których nie ma takiego podziału, wtedy chłop śpi i wypoczywa a babka zapitala 24/24/7
  • #10 18059368
    Tommy82
    Poziom 41  
    Posty: 12139
    Pomógł: 455
    Ocena: 1072
    @masa_huku

    Wszystkie usługi w formie prepaid czy innej nie abonamentowej przy braku abonamentów były by droższe. Powód jest prozaiczny operator wie z góry że dnia tego tego będzie miał mniej więcej tyle i tyle pieniędzy na koncie. Brak tej pewności to określone koszty chociażby utrzymywania rezerw. A te koszty operator przerzuci na klienta. Dzięki abonamentowi operator jest w stanie świadczyć tanio usługi nieabonamentowe.
    Pewne usługi świadczone w formie ciągłej jako nieabonamentowe mają taki sam sens jak prepaidowy licznik energii.
  • #11 18059401
    balonika3
    Poziom 43  
    Posty: 10955
    Pomógł: 1304
    Ocena: 3667
    masa_huku napisał:
    Jest coś takiego jak BIZNESPLAN roczny, ma to każdy mądry człowiek, czyli w dniu w którym nie boli głowa, samochód nie rozjechał Ci psa a mąż dobrze pupsko przetrąbił i ma się humor - zasiada się do stołu i pół dnia liczy cały roczek. Na raty tyle, na czynsz tyle, za prąd tyle, za gaz tyle (rachunki przychodzą za gaz wyliczone na rok a te za prąd są na pół roku do przodu, za wodę jest rozliczenie raz w roku). Wtedy liczysz wszystko od A do Z z każdym szczegółem, dopiero wtedy zaczynasz oszczędzać. Osobiście, np. takowe jak zakupy chemiczne robię raz w roku (za granicą), spożywka grubsza (mąka, cukier i inne, które postoją w magazynku i i rok) robię raz na pół roku. Dopiero wtedy udaje się naprawdę oszczędzać i nie wydawać kasy w błoto. Życie trzeba umieć przeliczyć i to grubo na wiele, wiele miesięcy do przodu. Wtedy, nieplanowane wypadki/przypadki można spokojnie znosić (w piwnicy mam jeszcze ponad 270kg cukru które kupowałam po 1,39zł!!!/ dziś jest średnio po 2,80).
    Jak to jest nie spać przy dzieciach? Niestety, nie wiem. Mój kochany mąż lata temu wymyślił DNI PARZYSTE i NIEPARZYSTE, to znaczy, za dnia PARZYSTEGO nie obchodzi mnie dom, dzieci ani mąż - to On wtedy zajmuje się wszystkim łącznie ze wstawianiem po nocach a ja mam labę. Za dnia NIEPARZYSTEGO zamieniamy się MAŃKAMI i to wtedy Ja tyram w pocie czoła, a mąż ma labę! Dzięki takowemu - nigdy nie udało nam się - zmęczyć dziećmi! Naprawdę polecam, albowiem każdy jest na mocy wytrzymać DOBĘ na pełnej mocy a potem paść i odpoczywać drugą DOBĘ. Inny żywot mają kobitki u których nie ma takiego podziału, wtedy chłop śpi i wypoczywa a babka zapitala 24/24/7
    Chyba bym pierdolca dostał, jakbym miał tak żyć. Budżet na rok? Cukier na rok? Pogięło Cię? Masz jakieś problemy i wstydzisz się iść do lekarza?
  • #12 18059731
    Eidems
    Poziom 29  
    Posty: 2115
    Pomógł: 83
    Ocena: 253
    masa_huku napisał:
    Jogesh napisał:
    ćmy mentalnie nie są na to przygotowane.
    Amen

    gathor10 napisał:
    Uwierz mi, że najlepszemu, nainteligentniejszemu człowiekowi na świecie zdarza się o czymś zapomnieć. A to ze zmęczenia (chyba wiesz ile się śpi przy małych dzieciach), a to z zaistniałej sytuacji losowej (bo ci psa auto potrąciło itp.) Może po prostu rozchorujesz się i nie będziesz nawet miała siłu wstać i doładować sobie cokolwiek... Abonamenty są stworzone dla naszej wygody, a nie po to żeby Ci szkodzić.


    Jest coś takiego jak BIZNESPLAN roczny, ma to każdy mądry człowiek, czyli w dniu w którym nie boli głowa, samochód nie rozjechał Ci psa a mąż dobrze pupsko przetrąbił i ma się humor - zasiada się do stołu i pół dnia liczy cały roczek. Na raty tyle, na czynsz tyle, za prąd tyle, za gaz tyle (rachunki przychodzą za gaz wyliczone na rok a te za prąd są na pół roku do przodu, za wodę jest rozliczenie raz w roku). Wtedy liczysz wszystko od A do Z z każdym szczegółem, dopiero wtedy zaczynasz oszczędzać. Osobiście, np. takowe jak zakupy chemiczne robię raz w roku (za granicą), spożywka grubsza (mąka, cukier i inne, które postoją w magazynku i i rok) robię raz na pół roku. Dopiero wtedy udaje się naprawdę oszczędzać i nie wydawać kasy w błoto. Życie trzeba umieć przeliczyć i to grubo na wiele, wiele miesięcy do przodu. Wtedy, nieplanowane wypadki/przypadki można spokojnie znosić (w piwnicy mam jeszcze ponad 270kg cukru które kupowałam po 1,39zł!!!/ dziś jest średnio po 2,80).
    Jak to jest nie spać przy dzieciach? Niestety, nie wiem. Mój kochany mąż lata temu wymyślił DNI PARZYSTE i NIEPARZYSTE, to znaczy, za dnia PARZYSTEGO nie obchodzi mnie dom, dzieci ani mąż - to On wtedy zajmuje się wszystkim łącznie ze wstawianiem po nocach a ja mam labę. Za dnia NIEPARZYSTEGO zamieniamy się MAŃKAMI i to wtedy Ja tyram w pocie czoła, a mąż ma labę! Dzięki takowemu - nigdy nie udało nam się - zmęczyć dziećmi! Naprawdę polecam, albowiem każdy jest na mocy wytrzymać DOBĘ na pełnej mocy a potem paść i odpoczywać drugą DOBĘ. Inny żywot mają kobitki u których nie ma takiego podziału, wtedy chłop śpi i wypoczywa a babka zapitala 24/24/7

    Chemię z zagranicy można kupić kupić na znanym portalu aukcyjnym, Ty po nią specjalnie jedziesz? Cukier ostatnio kupowałem po 1,49zł więc nie wiem gdzie Ty masz tą oszczędność (chyba zamrożone 400zł w cukrze, można wiedzieć co Ty z tego cukru robisz?). Chyba macie jakieś problemy, ponieważ macie dzieci, i traktujecie opiekę nad nimi jako obowiązek, ciężką pracę a to nie powinno być tak odbierane... Oczywiście większość ludzi wylicza sobie budżet, ale jak chcesz wyliczyć naprawę auta, czy uszkodzenie lodówki w danym miesiącu? Moim zdaniem to bez sensu jest kupowanie cukru na rok, sklepy są otwarte, towaru nie zabraknie, a masz zamrożoną gotówkę...
  • #13 18059788
    Aleksander_01
    Poziom 43  
    Posty: 12700
    Pomógł: 1156
    Ocena: 3377
    Ale debilny temat.
    Proponuję teraz - czy istnienie policji jest sensowne. Przecież można wychować tak dzieci aby nie kradły itd. Dziecko wychowuje rodzina , ksiądz, szkoła i w każdej tej instytucji nagminnie powtarzane jest "nie kradnij", a kradną. To jak to jest, rok temu nie kradli, dwa lata temu nie kradli, dopiero jak wy przyszliście to zaczęli kraść ?
  • REKLAMA
  • #14 18059927
    masa_huku
    Poziom 10  
    Posty: 127
    Pomógł: 1
    Ocena: 20
    Eidems napisał:
    Chemię z zagranicy można kupić kupić na znanym portalu aukcyjnym, Ty po nią specjalnie jedziesz?
    Tak, specjalnie albowiem gdy sama po nią pojadę to mam 10kg proszku często za 5,99€ a nie 45-55zł w zależności od bazarku :D
  • #15 18059971
    Madrik
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 12506
    Pomógł: 623
    Ocena: 1179
    [quote="masa_huku"]
    Eidems napisał:
    Tak, specjalnie albowiem gdy sama po nią pojadę to mam 10kg proszku często za 5,99€ a nie 45-55zł w zależności od bazarku :D


    A nie wydaje ci się, że to prawie to samo, co jechać osobiście po telefon, w zależności od salonu? ;)
  • #16 18059988
    Aleksander_01
    Poziom 43  
    Posty: 12700
    Pomógł: 1156
    Ocena: 3377
    Masa_huku co to za życie. Tu trzeba patrzeć jak zarobić a nie jak zaoszczędzić.
    Żyjesz jak cyborg, brak spontanu.
    6.00 - pobódka
    6.02 - zostaw mnie w spokoju na jutro jest zakontraktowane
    6.10 - toaleta poranna "tylko używaj tego tańszego mydła"
    7.00 - śniadanie "jedz, jedz nie wąchaj trochę śmierdzi, ale tańsza była"

    Następny dzień.
    6.00 - pobódka
    6.02 - tylko szybko bo do roboty się spóźnię
    6.04 - co ty oczadziałeś, jeszcze raz ? Idiota.
    6.10 - toaleta poranna "masz nową maszynkę do golenia, tamta ma już pół roku"
    7.00 - śniadanie "znowu to samo", "ale za to tanio i wyłącz to głupie radio bo nas rachunki zeżrą".

    Nawet nie chcę myśleć co dalej, przecież to chore.
  • #17 18060067
    masa_huku
    Poziom 10  
    Posty: 127
    Pomógł: 1
    Ocena: 20
    1. Pieniądze wydane bez kalkulatorka w dłoni, to pieniądze oddane komuś za friko
    2. Mój garb nie jest od tego aby rozdawać za friko
    3. Tańsze mydło (a zwłaszcza tzw.szare) jest o niebo lepsze od tych 2,3 razy droższych
    4. radia nie słucham albowiem, faktycznie to marnowanie prądu (jak i oglądanie TV)
    5. pół roczna maszynka do golenia? Nie przesadzajmy ale, faktycznie, te zakupione we Francji golą 2 miesiące a te w Polsce 2 tygodnie

    Aleksander_01 napisał:
    Tu trzeba patrzeć jak zarobić a nie jak zaoszczędzić.

    Oszczędzając zarabiasz...
    Zerknij:
    Spoiler:

    iPhone XS MAX 256GB
    T-MOBILE Polska
    Abonament miesięczny 220zł netto czyli 270.60zł brutto
    Okres umowy = 24 miesiące
    Wydatek na abonament = 24 x 270.60zł = 6494,40zł
    Koszt telefonu w tej taryfie: 1099.01zł brutto
    ----------------
    razem telefon + abonament = 7593,41zł ( w taryfie MagentaBiznes S)
    https://www.t-mobile.pl/dlafirm/oferta/abonament-dla-firm/cat10044.chtml?_requestid=3012788#

    ----------------------------------------------------------------------------------------

    Telefon poza promocją:
    4889zł
    https://allegro.pl/oferta/iphone-xs-max-256gb...ce=ceneo&utm_medium=cpc&utm_campaign=polecane

    i liczymy dalej:
    TMOBILE w abonamencie daje zwykły NoLimit na rozmowy i SMSy oraz 10GB internetu, czyli to co daje PLUS NA KARTĘ ZA 29zł miesięcznie...

    29zł x 24m-ce = 696zł utrzymanie karty i taryfy
    4889zł za telefon
    --------------
    razem: 5585zł
    --------------------------------------------------------------------

    Koszt całkowity w T-MOBILE: 7593zł
    Koszt bez umowy: 5585zł
    ---------
    różnica: 2008zł
    czyli krótko mówiąc mam ZA DARMO ubezpieczenie na samochód na dwa lata!
  • #18 18060086
    Świr
    Poziom 34  
    Posty: 3971
    Pomógł: 114
    Ocena: 249
    Czytam ten temat, i jedynie co mi przychodzi do głowy to to, że ktoś ma problem ze sobą.
    Gdybym wszędzie chodził z kalkulatorem, i liczył ile wydaję, to zmarnowany na to wolny czas raczej nie zwróciłby się w formie oszczędzonej gotówki.
  • #19 18060099
    Madrik
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 12506
    Pomógł: 623
    Ocena: 1179
    masa_huku napisał:
    1. Pieniądze wydane bez kalkulatorka w dłoni, to pieniądze oddane komuś za friko


    Są rzeczy ważniejsze od pieniędzy. A pieniądze, rzecz nabyta. Dziś są, jutro nie ma, pojutrze jest ich od diabła i trochę, a potem znowu ich nie ma...
    Osobiście nie znam nikogo, kto dorobiłby się na oszczędzaniu.
    Lepiej znaleźć wydajniejsze źródło dochodu, niż się szczypać o kilka groszy.

    Przykład jaki pokazujesz nie zawiera jednej składowej - opisana w formie abonamentu, opcja z telefonem na raty, to tak naprawdę umowa kredytowa na 2 lata. Im dłuższy kredyt tym drożej. Te 2000 zł różnicy to jest pokrycie ryzyka kredytowego w długim okresie czasu.

    Wbrew twoim podejrzeniom, umów kredytowych czy abonamentowych nie robi się na posiadówce przy piwie, tylko są starannie liczone przez księgowych i często zawierają składniki, z których ty nawet sobie nie zdajesz sprawy, jako klient.

    A to, że bez kredytu jest zawsze taniej, to już wiedzieli starożytni Grecy.
  • REKLAMA
  • #20 18060110
    masa_huku
    Poziom 10  
    Posty: 127
    Pomógł: 1
    Ocena: 20
    Madrik, ja to rozumiem lecz tak naprawdę klienta końcowego interesuje jedynie ZYSK i STRATA, wyliczasz A, wyliczasz B i wychodzi wynik. Na podstawie wyniku wnioskujesz o zysku lub stracie, w przypadku abonamentów praktycznie rzecz ujmując, jest tylko strata. Nie interesują mnie księgowe,procenty i inne gady, interesuje mnie tylko to, czy na tym zyskam czy stracę. Mam kuzynkę która pracuje u jednego z operatorów, pracuje tam od czasu w którym byli jeszcze "żółci" i działali jedynie w DCS1800 :D Kuzynka dotarła kiedyś do danych które pokazały jej, za ile operator kupuje takiego, przykładowego iPhonea. Są to kwoty często poniżej 100USD za telefon (i to już z vatem i cłem). Nie zmienia to jednak faktu że abonamenty i inne pseudo promocje to jedno wielkie "g", przestało to się opłacać gdy Era stała się T-Mobile'm a IDEA "pomarańczkiem".
  • #21 18060116
    Świr
    Poziom 34  
    Posty: 3971
    Pomógł: 114
    Ocena: 249
    masa_huku napisał:
    Na podstawie wyniku wnioskujesz o zysku lub stracie, w przypadku abonamentów praktycznie rzecz ujmując, jest tylko strata.


    Dlaczego strata, skoro za usługi z których korzystam płacę mniejszy abonament, niż zostałoby mi "zabrane" z konta w przypadku prepaid?
  • #22 18060127
    stasiekb100
    Poziom 31  
    Posty: 2077
    Pomógł: 118
    Ocena: 453
    Madrik napisał:
    starannie liczone przez księgowych

    Wzięcie kredytu to oddanie kalkulatora komuś innemu i wzięcie się ostro do roboty. Autorce chodzi raczej o świadome kierowanie swoimi pieniędzmi. Można to porównać do kierowania samochodem, tu też pożycza się lewy pas na chwilę, jak go się nie odda we właściwym momencie to wiadomo co dalej...
  • #23 18060132
    Aleksander_01
    Poziom 43  
    Posty: 12700
    Pomógł: 1156
    Ocena: 3377
    A co cie to obchodzi za ile kupuje operator daną rzecz, może za złotówkę a sprzedaje za 1000, jak jesteś taka spryciara to załóż taką firmę i też będziesz goliła aż miło. Mnie obchodzi żebym zapłacił jak najmniej i dostał jak najwięcej. Jestem na abonamencie w plusie od samego początku, jeszcze do niedawna co 2 lata przysługiwał mi nowy aparat za parę groszy. Dziś płacę coś koło 25 zł na mc i mam darmowe połączenia do wszystkich w Unii i internetu w ch.j. W domu mam wifi także internet tylko wykorzystuję w podróżach. Trafia mnie jak ci co ściągają skórkę z g.wna mówią "pożycz telefonu bo mi się środki skończyły", a przy abonamencie mam święty spokój za parę groszy.
    Jadę za kilka dni na Nordkapp, tylko po to ponieważ jeszcze nigdy tam nie byłem, a jak mi się spodoba to w przyszłym roku wrócę. Wiesz że tam parking kosztuje 500 koron czyli 250 zł, dla ciebie to kosmos i nie chodzi mi tu o ilość zarabianych pieniędzy, ale o chytrostwo które od ciebie czuć na odległość. Biorę kartę bankomatową i w trasę, bez żadnych wyliczeń, planowań itd, Spontan, ułańska fantazja i Pańskie nawyki.
  • #24 18060414
    Jogesh
    Poziom 28  
    Posty: 3677
    Pomógł: 33
    Ocena: 682
    Ja nie wiem ile wydaję miesięcznie. Nie wiem ile dziennie, a tym bardziej ile rocznie. Uważam, ze szkoda życia na liczenie wydatków. Lepiej liczyć zyski. A wydawać tyle na ile stać. Internet sobie kupiłem od razu płacąc za rok, bo było taniej i nie muszę się zastanawiać nad płaceniem rachunków co miesiąc. To też strata czasu. Komórkę ma na kartę i doładowuję "nielimitowane na miesiąc" albo kilka. Nie martwię się, że mi się skończy i nie mam abonamentu.
  • #25 18060503
    ArturAVS
    Moderator
    Posty: 26216
    Pomógł: 2296
    Ocena: 7770
    masa_huku napisał:
    Pieniądze wydane bez kalkulatorka w dłoni, to pieniądze oddane komuś za friko

    Życie z osobą oszczędną to pikuś przy życiu z "księgową" która na rok naprzód wyliczy wszystko, łącznie z papierem do d....
    masa_huku napisał:
    pół roczna maszynka do golenia? Nie przesadzajmy ale, faktycznie, te zakupione we Francji golą 2 miesiące a te w Polsce 2 tygodnie

    Nie wiem co Ty golisz :-) , ale nawet moja ex co tydzień nową kupowała. Dla mnie nawet najlepsze i najdroższe po kilku użyciach nie nadają się.
    Abonamenty były, są i będą. Pre-paidy są dobre dla osób nie mających stałych dochodów.
    Aleksander_01 napisał:
    Spontan, ułańska fantazja i Pańskie nawyki.

    I tak trzeba żyć. Korzystać z życia póki można.
  • #26 18060750
    Millaka
    Poziom 24  
    Posty: 2258
    Pomógł: 59
    Ocena: 226
    masa_huku napisał:
    Eidems napisał:
    Chemię z zagranicy można kupić kupić na znanym portalu aukcyjnym, Ty po nią specjalnie jedziesz?
    Tak, specjalnie albowiem gdy sama po nią pojadę to mam 10kg proszku często za 5,99€ a nie 45-55zł w zależności od bazarku :D

    Zadajesz sobie sprawę z tego, że za tę cenę kupujesz 10kg płatków mydlanych zmieszanych z mąką kartoflaną?
    Za prawdziwy proszek trzeba zapłacić ok. 10€ i nie jest on liczony w kg tylko w ilości prań z kg, co już jest chyba unormowane.
  • #27 18060843
    pikarel
    Poziom 39  
    Posty: 4992
    Pomógł: 409
    Ocena: 1827
    Oszczędzanie na sobie - to czysty debilizm (przypomnę powiedzenie: tanie mięso jedzą psy), ale już wydatki z rozmysłem - to co innego.
    Z polskiego na nasze: nie kupuję w kawałku 3 kg szynki, choć cały kawałek w promocji kosztuje 40 zł, bo wiem, że to jest stare mięso, poza tym - nie potrzebuję tyle.
    Kupuję najlepszą szynkę po 50 zł za kg - ale tylko 15 dkg i płacę 7,50 zł, kiedy mi braknie - kupię sobie inną wędlinę, np. boczek szlachecki, wszystko po to, abym nie żarł, jak zwierz hodowlany, wciąż to samo.

    Życie sobie samemu należy uprzyjemniać, nie licząć każdego grosza, jak kutwa i sknera, wystarczy że inni wokół nam je uprzykrzają.
    Założenie sobie samemu kagańca na pysk w postaci ograniczeń i obostrzeń - to pomysł rodem z psychiatryka (wyjątkiem jest post lub dieta w trakcie choroby).
  • #28 18060872
    Aleksander_01
    Poziom 43  
    Posty: 12700
    Pomógł: 1156
    Ocena: 3377
    Mam cały dom klimatyzowany, łącznie z warsztatem. Najbardziej mnie wk.rwia pytanie "to ile ty za prąd płacisz". Więc tłumaczę takim niedojebom że człowiek pracuje po to aby umilić sobie i tak ciężkie życie. Ale jak były teraz te gorąca to tylko słyszałem jak klient wchodził do warsztatu "ale tu u pana fajnie , jak chłodniutko". Syn natomiast wyliczył że z ekonomicznego punktu widzenia taka klima się opłaca ponieważ :
    - pijesz dużo mniej napojów
    - jesteś bardziej wydajny
    - dobrze sypiasz i jesteś wypoczęty
    A w telewizji podobno pi.rdolą że jest gorąco. :D :D :D

    To samo z samochodem, kupię nówkę w salonie i już pouczenia że na nowym to ja tracę od razu 30 %. Więc ja tłumaczę - nie po to go kupiłem aby go jutro sprzedać. Dodaję też " a buty kupujesz nowe czy używane" "nie , no nowe" "a wiesz dlaczego kupujesz nowe, bo cie na nie stać, a na nowy samochód cię nie stać i dlatego tak pi.rdolisz".
  • #29 18060958
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30201
    Pomógł: 1185
    Ocena: 4296
    masa_huku napisał:
    Jest coś takiego jak BIZNESPLAN roczny, ma to każdy mądry człowiek, czyli w dniu w którym nie boli głowa, samochód nie rozjechał Ci psa a mąż dobrze pupsko przetrąbił i ma się humor - zasiada się do stołu i pół dnia liczy cały roczek.
    To jeszcze gorsze niż kalendarzyk małżeński ;)
    Wolę abonamenty niż karty PREPAID (mam tylko komórkę na kartę)
    W wolnym świecie powinny istnieć oba systemy a ludzie wybiorą ten, który im bardziej odpowiada.
    Zastanawiać się możesz
    masa_huku napisał:
    Tak się zastanawiam, czy życie w Polsce nie byłoby lepsze gdyby...
    ale nie Tobie dyktować co dla ludzi będzie lepsze :)
  • #30 18061969
    gathor10
    Poziom 27  
    Posty: 895
    Pomógł: 100
    Ocena: 137
    masa_huku napisał:
    przykładowego iPhonea. Są to kwoty często poniżej 100USD za telefon (i to już z vatem i cłem).
    Czyli sieć kupuje ten telefon taniej niż producent? Poniosła Cię troszkę fantazja...
    pikarel napisał:
    Oszczędzanie na sobie - to czysty debilizm (przypomnę powiedzenie: tanie mięso jedzą psy),
    haha. Mój pies taniego mięsa nie je, bo wydając więcej na jego jedzenie zaoszczędzam na weterynarzach ;)
    masa_huku napisał:
    Na podstawie wyniku wnioskujesz o zysku lub stracie, w przypadku abonamentów praktycznie rzecz ujmując, jest tylko strata.
    Kiedyś starałem się używać internetu pre-paid... Wychodziło jakieś 400% więcej niż abonament, więc kiepskie masz te wyliczenia.
    masa_huku napisał:
    Nie przesadzajmy ale, faktycznie, te zakupione we Francji golą 2 miesiące a te w Polsce 2 tygodnie
    Czyli jedziesz do francji po maszynkę, żeby zaoszczędzić 10zł?
    Czas jaki tracisz na przejazd, dla mnie, wart jest więcej niż jakie kolwiek pieniądze. Powiesz... 'ale przecież przejechałam... zwiedziłam..." sama siębie oszukasz... Gówno widziałaś i gówno zwiedzłaś bo na autostradzie nic nie ma...

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy sensowności istnienia abonamentów na usługi telekomunikacyjne, internetowe oraz media w Polsce. Uczestnicy debaty podnoszą argumenty za i przeciw abonamentom, wskazując na ich wpływ na koszty życia oraz wygodę użytkowania. Z jednej strony, abonamenty umożliwiają rozłożenie kosztów na raty, co jest korzystne dla osób, które nie mogą sobie pozwolić na jednorazowy zakup drogiego sprzętu. Z drugiej strony, krytycy wskazują na ukryte koszty związane z utrzymywaniem salonów oraz na to, że usługi prepaid mogą być tańsze. Wiele osób podkreśla, że abonamenty są wygodne, ale mogą prowadzić do nieprzewidzianych wydatków, a także do uzależnienia od stałych opłat. W końcu, niektórzy uczestnicy debaty zauważają, że wybór między abonamentem a prepaidem powinien być dostępny dla każdego, a nie narzucany przez operatorów.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA