Witam,
O świeceniu lamp znalazłem już nieco na forum. Jednak nie odnalazłem informacji o świeceniu, które obserwuję w jednej z moich lamp. Zauważyłem je bawiąc się późną porą jedną z moich konstrukcji. Wyłączyłem wzmacniacz, nastepnie światło w pokoju z zamiarem położenia się do łóżka. Kiedy popatrzyłem na przygasanie żarnika w lampie (6n5s) zauważyłem, że mimo ostudzenia świeci on nadal delikatną poświatą koloru fioletowego. Przyglądałem się temu z bliska i wtedy nagle bańka na ok. 2/3 powierzchni rozjaśniała fioletową poświatą, która następnie powoli przygasała. Dzieje się tak zawsze po rozgrzaniu żarników i wyłączeniu ich. Świecenie pojawia się na granicy wnętrze bańki/szkło.
Ciekawi mnie, skąd bierze się taki efekt?
O świeceniu lamp znalazłem już nieco na forum. Jednak nie odnalazłem informacji o świeceniu, które obserwuję w jednej z moich lamp. Zauważyłem je bawiąc się późną porą jedną z moich konstrukcji. Wyłączyłem wzmacniacz, nastepnie światło w pokoju z zamiarem położenia się do łóżka. Kiedy popatrzyłem na przygasanie żarnika w lampie (6n5s) zauważyłem, że mimo ostudzenia świeci on nadal delikatną poświatą koloru fioletowego. Przyglądałem się temu z bliska i wtedy nagle bańka na ok. 2/3 powierzchni rozjaśniała fioletową poświatą, która następnie powoli przygasała. Dzieje się tak zawsze po rozgrzaniu żarników i wyłączeniu ich. Świecenie pojawia się na granicy wnętrze bańki/szkło.
Ciekawi mnie, skąd bierze się taki efekt?