logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Rachunek za prąd - prognoza czy stałe spisywanie licznika

PchlaW81 24 Sie 2019 22:44 18033 29
REKLAMA
  • #1 18133277
    PchlaW81
    Poziom 31  
    Posty: 2060
    Pomógł: 188
    Ocena: 474
    Nie badałem sprawy u siebie, nawet się nad nią dogłębnie nie zastanawiałem, postanowiłem zapytać.
    Możliwe jest, że w przeciągu roku dużo taniej wyjdzie spisywać licznik co miesiąc i płacić za konkretnie wykorzystaną energię aniżeli opłacać prognozy?

    Trzeci znajomy/przypadkowy człowiek wmawia mi, że prognozy są oszukiwane i odkąd zmienił na opcję, gdzie sam spisuje licznik jest pewien, że dużo mniej w przeciągu roku mu wyjdzie za prąd - krótko mówiąc niektórzy twardo twierdzą, że prognozy oszukują i prognoza oraz wyrównanie nadpłata/dopłata zawsze będą na niekorzyść spisywania licznika i płacenia za rzeczywiście wykorzystaną energię.

    Możliwe to jest żeby firmy tak kantowały?
  • REKLAMA
  • #2 18133286
    DiZMar
    Poziom 43  
    Posty: 32363
    Pomógł: 2875
    Ocena: 6563
    Prognoza ma jedną wadę. Często nadpłaca się a rozliczenie później. Daje się darmową pożyczkę dla zakładu energetycznego. W dłuższym okresie (rok-dwa) na jedno wychodzi finansowo.
    PS.
    Można stracić lub zyskać jeżeli w danym okresie jest zmiana ceny. Rozliczenie jest proporcjonalne do okresu obowiązywania danego cennika a nie rzeczywistego zużycia w danym okresie. Przy zmianie cen ma się prawo podania stanu rzeczywistego na dzień zmiany chociażby to było gdzieś w środku okresu rozliczeniowego.
  • #3 18133324
    PchlaW81
    Poziom 31  
    Posty: 2060
    Pomógł: 188
    Ocena: 474
    Wiem, ze płacąc prognozę, za darmo obracają moją kasą, mi tu chodzi o to, że w przeciągu ostatnich trzech miesięcy troje różnych w ogóle nie związanych ze sobą osobników twardo mnie przekonywało, że prognozy się nie opłacają bo są zawyżane, nie dyskutowałem z nimi za bardzo bo nie wiem, nie sprawdzałem, ale jak mi się ten trzeci typ trafił to sobie myślę zapytam szersze grono, bo padają że lepiej co miesiąc spisywać i im wysyłać stan licznika bo po trzech miesiącach 50zł na pewno zaoszczędzili, a tyle na miesiąc płacą więc już oszczędność .... nie sprawdzałem, nie dopytywałem, ale myślę, ze gdybym zaprzeczył, ze to niemożliwe to by się do bitki stawiali. Dodam, że to na usługach po domach i nie mam z nimi stałego kontaktu, żeby teraz coś im udowadniać : )
  • #4 18133517
    rys57
    Moderator
    Posty: 5820
    Pomógł: 212
    Ocena: 436
    PchlaW81 napisał:
    płacąc prognozę, za darmo obracają moją kasą
    Nie jest to regułą. Płacę wg prognozy i po okresie rozliczeniowym zwykle stan licznika jest wyższy o kilkadziesiąt złotych niż prognozowany więc muszę dopłacić. Czyli operator kredytuje moje zobowiązania :D .
  • #5 18133525
    DiZMar
    Poziom 43  
    Posty: 32363
    Pomógł: 2875
    Ocena: 6563
    Ja też mam zawsze dopłatę po rozliczeniu ale to wynika, że prognoza była na 1 i 2 i następnie 3 i 4 miesiąc. Rozliczenie jest po 6 miesiącach czyli opłata z 5 i 6 miesiąc. Jest mniejsza niż rata prognozowana czyli faktycznie mam nadpłatę z 4 miesięcy na 5 i 6 miesiąc. Sąsiad miał ostatnio opłatę wynikająca z rozliczenia ponad 2 razy wyższą niż raty prognozowane i był niezadowolony. Przecież jemu ZE skredytował częściowo zapłatę za 6 miesięcy.
    Gazownictwo spisuje liczniki co 2 miesiące i płaci się za faktyczne zużycie. Przy ogrzewaniu gazowym prognozowanie 6 miesięczne byłoby mocno dalekie często od rzeczywistości.
  • #6 18133563
    gimak
    Poziom 41  
    Posty: 6217
    Pomógł: 614
    Ocena: 1671
    PchlaW81 napisał:
    Wiem, ze płacąc prognozę, za darmo obracają moją kasą,

    Tak by można mówić, gdybyś płacił od razy za cały rok. Ja uważam, że rachunki prognozowane to duża wygoda. Wolę płacić rachunki prognozowane, niż cały czas pamiętać o tym, że trzeba odczytać i podać stan licznika. Tak jak wyżej napisano, po rozliczeniu, raz jest nadpłata, a innym razem niedopłata - u mnie jest to z reguły przemiennie.
    Przy rozliczaniu energii elektrycznej lub gazu, jeżeli liczniki działają poprawnie, raczej trudno o przekręty, łatwo to sprawdzić. Gorzej to wygląda przy rozliczaniu zużytego ciepła w CO w oparciu o podzielniki ciepła - to jest dopiero mętna woda.
  • REKLAMA
  • #7 18134396
    Millaka
    Poziom 24  
    Posty: 2257
    Pomógł: 59
    Ocena: 226
    Jest jeszcze trzecia możliwość, licznik smart, czyli inteligentny.
    Dostawca ma stały wgląd w zużycie przez WWW i rachunek obejmuje tylko to, co naprawdę się „spaliło”, i nie trzeba nic robić.
    U mnie jest to bardzo popularne i jedyne co mnie wprowadza w zdumienie to moje rachunki miesięczne, w zależności od tego jak bardzo "oszczędzam" energię to czasami różnią one się o ok. 10-20€
    Fotka poglądowa:
    Rachunek za prąd - prognoza czy stałe spisywanie licznika
  • #8 18134477
    jack63
    Poziom 43  
    Posty: 11727
    Pomógł: 848
    Ocena: 2789
    PchlaW81 napisał:
    Możliwe jest, że w przeciągu roku dużo taniej wyjdzie spisywać licznik co miesiąc i płacić za konkretnie wykorzystaną energię aniżeli opłacać prognozy?

    Tylko dochodzi opłata stała za samodzielne odczytanie licznika! Kilka zł miesięcznie. Jest to kuriozum, ale tak jest.
    Poza tym otrzymaną prognozę można negocjować. Sam tak robiłem gdy została zawyżona.
    Najlepiej mieć niewielką dopłatę doliczoną do następnej prognozy.
  • #9 18134486
    DiZMar
    Poziom 43  
    Posty: 32363
    Pomógł: 2875
    Ocena: 6563
    Dopłata wielkości zbliżonej do prognozy świadczy o trafionej prognozie. Niewielka dopłata (lub jej brak) świadczy o zawyżonej prognozie i kredytowaniu zakładu energetycznego.
  • #10 18134496
    jack63
    Poziom 43  
    Posty: 11727
    Pomógł: 848
    Ocena: 2789
    DiZMar napisał:
    Dopłata wielkości zbliżonej do prognozy świadczy o trafionej prognozie. Niewielka dopłata (lub jej brak) świadczy o zawyżonej prognozie i kredytowaniu zakładu energetycznego.

    Napisz to jeszcze raz bo na razie nie wiadomo o co ci chodzi.
    Jak brak dopłaty może świadczyć o zawyżonej prognozie?
    Jak nie ma dopłaty ani zwrotu to prognoza została spełniona idealnie. Co jest praktycznie nierealne.
  • #11 18134594
    Wojtek M
    Poziom 39  
    Posty: 3690
    Pomógł: 519
    Ocena: 1120
    PchlaW81 napisał:
    Nie badałem sprawy u siebie, nawet się nad nią dogłębnie nie zastanawiałem, postanowiłem zapytać.
    Możliwe jest, że w przeciągu roku dużo taniej wyjdzie spisywać licznik co miesiąc i płacić za konkretnie wykorzystaną energię aniżeli opłacać prognozy?

    W skali roku wszystko się wyrównuje. Raz mała nadpłata, raz mała niedopłata.
    Jeśli ktoś mówi o kredytowaniu dostawcy energii, to ile odsetek z nadpłaty np. 200zł na pół roku otrzymałby od banku ten "kredytujący klient" 200 zł x 0,02% x 0,5 = 2 zł.
    Grosze! Ja wybrałem u dostawcy energii odczyt raz na pół roku i jestem zadowolony, przysyłają 3 faktury raz na pół roku (1-2, 3-4, 5-6) płatne co 2 miesiące (analogicznie w drugim półroczu) płacę 3 faktury jednocześnie i mam spokój na pół roku! Oszczędzam na prowizji za wpłatę ok. 6 zł (3 zł x 2 = 6 zł ). Cały czas mam na myśli gospodarstwo domowe, gdzie opłaty roczne za prąd to kilka tysięcy zł.
    Temat dla dużych odbiorców prądu co płacą za prąd setki tysięcy (miliony) zł rocznie!
  • #12 18134649
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30198
    Pomógł: 1183
    Ocena: 4293
    PchlaW81 napisał:
    Wiem, ze płacąc prognozę, za darmo obracają moją kasą, mi tu chodzi o to, że w przeciągu ostatnich trzech miesięcy troje różnych w ogóle nie związanych ze sobą osobników twardo mnie przekonywało, że prognozy się nie opłacają bo są zawyżane, nie dyskutowałem z nimi za bardzo bo nie wiem, nie sprawdzałem, ale jak mi się ten trzeci typ trafił to sobie myślę zapytam szersze grono, bo padają że lepiej co miesiąc spisywać i im wysyłać stan licznika bo po trzech miesiącach 50zł na pewno zaoszczędzili,
    Bzdury gadają ale w jednym mogą mieć rację - gdy co miesiąc spisują stan swojego licznika to lepiej kontrolują swoje zużycie prądu niż gdyby robił to inkasent dwa razy w roku, stąd biorą się oszczędności :idea:
    Działa efekt psychologiczny, podobny do tego gdy za zakupy płacisz gotówką a nie kartą kredytową.
    ZE nie obracają za darmo twoją kasą bo płacisz miesięczne lub dwumiesięczne zaliczki a nie cała kwotę z góry.
    Rozumiem, że wolałbyś sytuację, gdybyś przez pół roku "brał prąd za darmo" a dopiero potem płacił :)
  • #13 18134899
    PchlaW81
    Poziom 31  
    Posty: 2060
    Pomógł: 188
    Ocena: 474
    Ludzie chyba drażni to, że dostają prognozę powiedzmy 100zł, ale w głowie im świta, że pewnie nigdy za 100zł nie wykorzystają tylko 80zł ... i te 20zł dostaną pod koniec roku, a jak się uzbiera kilka tych 20zł to będzie 100-200zł, teoretycznie ...
    Jednak w internecie, radio itp pojawiały sie wątki, ze np. emeryci i renciści narzekają, bo nie wiadomo skąd dostali prognozę 100zł, a na końcu roku okazywało się, ze zużywali miesięcznie nie za 100, a 50-60zł i byli poszkodowani bo musieli płacić więcej w sytuacji gdy to co wpłacili przydało by się im na bieżące wydatki - oczywiście ja nikogo za rękę nie złapałem, przypominam sobie takie artykuły.

    To samo się tyczy tego od czego zacząłem, czyli trzy różne osoby były przekonane, że są rżnięte na kase przez prognozy, macie rację, ze po pierwsze może i płacą ciut więcej ale już za zużytą energię, a po drugie pierwsze co mi przyszło do głowy to to, ze w skali całego kraju nie do uwierzenia było dla mnie, że tyle osób dało by się wykorzystywać i być kantowanym w prognozach.

    Jeżeli o mnie chodzi to fakt sam bez zastanowienia napisałem, ze bawią się moją kasą, bo płacę prognozy ale już za zużytą energię, z tym, że ja zwykle płacę te 3-4 faktury na przód, więc trochę bym się wybronił : )
  • #14 18134970
    DiZMar
    Poziom 43  
    Posty: 32363
    Pomógł: 2875
    Ocena: 6563
    @jack63 już Ci tłumaczę. Prognoza jest na 2x po 2 miesiące w równych wysokościach czyli na 4 miesiące. Rozliczenie przychodzi za 6 miesięcy. Przy idealnej prognozie jest zapłacone za 4 miesiące oraz trzeba dopłacić za 5 i 6 miesiąc też podobną kwotę. Jeżeli dopłata za 5 i 6 miesiąc jest niższa niż wcześniejsze wpłaty to oznacza, że prognozowane opłaty były wyższe niż zużycie w tych 4 miesiącach i zostało na część opłaty za 5 i 6 miesiąc. Teraz jasne?
  • REKLAMA
  • #15 18134988
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30198
    Pomógł: 1183
    Ocena: 4293
    PchlaW81 napisał:
    ale już za zużytą energię, z tym, że ja zwykle płacę te 3-4 faktury na przód,
    Nasz klient nasz pan :) Możesz płacić "do przodu", możesz też dać napiwek inkasentowi gdy przyjdzie spisać licznik ale nie pisz, że ktoś za darmo obraca twoją kasą bo nikt cię nie zmusza do płacenia faktur z wyprzedzeniem.
    Miałem kiedyś pomysł aby skoro płacę faktury miesięczne zazwyczaj 5-8 dni przed terminem to gdy raz na 2-3 lata zapomnę jakąś zapłacić i zrobię to z opóźnieniem np. 30 dni, nie naliczano odsetek za zwłokę. Niestety tak to nie działa ;)
    Pamiętam jednak, że gdy kiedyś poprosiłem o nienaliczenie odsetek powołując się jak wyżej, to moją prośbę uwzględniono.
    Drugi raz nie próbowałem.
  • #16 18135342
    jack63
    Poziom 43  
    Posty: 11727
    Pomógł: 848
    Ocena: 2789
    DiZMar napisał:
    @jack63 już Ci tłumaczę. Prognoza jest na 2x po 2 miesiące w równych wysokościach czyli na 4 miesiące. Rozliczenie przychodzi za 6 miesięcy. Przy idealnej prognozie jest zapłacone za 4 miesiące oraz trzeba dopłacić za 5 i 6 miesiąc też podobną kwotę. Jeżeli dopłata za 5 i 6 miesiąc jest niższa niż wcześniejsze wpłaty to oznacza, że prognozowane opłaty były wyższe niż zużycie w tych 4 miesiącach i zostało na część opłaty za 5 i 6 miesiąc. Teraz jasne?

    Sorki, ale nie łapię tych "ekwilibrystyk". Dla mnie to przeczenie logice. Ciekawe który dostawca energii elektrycznej tak liczy?
    Ja jestem w rejonie Tauronu i opiszę jak to u nas wygląda.
    Prognoza jest półroczna. Płaci się 5 równych rat przez 5 miesięcy. Szósty miesiąc jest na rozliczenia. Analiza prognozy wskazuje, że jest liczona na podstawie zużycia energii za 6 poprzednich miesięcy i ew. danych historycznych dla odpowiadającego okresu rozliczeniowego. U mnie to okres "letni" (kwiecień - wrzesień) i okres zimowy (reszta roku).
    Ciekawostką jest, że nasze zużycie letnie jest minimalnie wyższe od zimowego i ten trend widać w prognozach.
    Nie widzę w tym żadnego oszukaństwa ani kredytowania którejkolwiek ze stron. Kwestia nadpłaty czy niedopłaty jest trochę loterią czyli ryzykiem podejmowanym przez obie strony prognozy.
    Powtarzam:
    1.Prognozę można negocjować!!!
    2.Samodzielne odczyty kosztują!!!
    Przy małym zużyciu opłaty za własny(!) odczyt mogą sięgnąć 10% opłaty za zuzytą energię.
  • #17 18135401
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30198
    Pomógł: 1183
    Ocena: 4293
    jack63 napisał:
    Prognoza jest półroczna. Płaci się 5 równych rat przez 5 miesięcy. Szósty miesiąc jest na rozliczenia.
    U mnie w PGE podobnie ale płacę 6 rat.
    W rozliczeniu gdy mam nadpłatę, zostaje rozliczona w pierwszych ratach za nowy okres zaliczkowy, nazwijmy je umownie raty 7-12. Przy dużej nadpłacie wysokość siódmej raty = 0 lub jest dużo niższa niż pozostałe.
    Przy niedopłacie, dochodzi opłata wyrównująca doliczona do siódmej raty, która jest wtedy dużo wyższa niż pozostałe.
  • #18 18135548
    DiZMar
    Poziom 43  
    Posty: 32363
    Pomógł: 2875
    Ocena: 6563
    Ja w PGE płacę 2 dwumiesięczne raty i trzecią rozliczeniową czyli w sumie za pół roku w trzech ratach po zużyciu czyli za pobraną już energię z tym, że dwie to prognoza. Żadna ekwilibrystyka tylko bardzo prosty sysyem. No może dla niektórych nie do pojęcia...
  • #19 18135619
    jack63
    Poziom 43  
    Posty: 11727
    Pomógł: 848
    Ocena: 2789
    DiZMar napisał:
    Żadna ekwilibrystyka tylko bardzo prosty sysyem. No może dla niektórych nie do pojęcia...

    Wg mnie to nie jest częste rozwiązanie. Szkoda, że nie napisałeś od razu jak to biega.
    Chyba jednak większość ma prognozy jak ja i vodiczka.
    W sumie to autor tematu nie napisał o jaki sposób rozliczania mu chodzi.
  • #20 18135706
    DiZMar
    Poziom 43  
    Posty: 32363
    Pomógł: 2875
    Ocena: 6563
    #5 25 Sie 2019 08:44
    DiZMar napisał:
    Ja też mam zawsze dopłatę po rozliczeniu ale to wynika, że prognoza była na 1 i 2 i następnie 3 i 4 miesiąc. Rozliczenie jest po 6 miesiącach czyli opłata z 5 i 6 miesiąc. Jest mniejsza niż rata prognozowana czyli faktycznie mam nadpłatę z 4 miesięcy na 5 i 6 miesiąc...

    #10 25 Sie 2019 19:06
    jack63 napisał:
    DiZMar napisał:
    Dopłata wielkości zbliżonej do prognozy świadczy o trafionej prognozie. Niewielka dopłata (lub jej brak) świadczy o zawyżonej prognozie i kredytowaniu zakładu energetycznego.

    Napisz to jeszcze raz bo na razie nie wiadomo o co ci chodzi.
    ...

    #14 25 Sie 2019 23:09
    DiZMar napisał:
    @jack63 już Ci tłumaczę. Prognoza jest na 2x po 2 miesiące w równych wysokościach czyli na 4 miesiące. Rozliczenie przychodzi za 6 miesięcy. Przy idealnej prognozie jest zapłacone za 4 miesiące oraz trzeba dopłacić za 5 i 6 miesiąc też podobną kwotę. Jeżeli dopłata za 5 i 6 miesiąc jest niższa niż wcześniejsze wpłaty to oznacza, że prognozowane opłaty były wyższe niż zużycie w tych 4 miesiącach i zostało na część opłaty za 5 i 6 miesiąc. Teraz jasne?

    #16 26 Sie 2019 09:38
    jack63 napisał:
    ...
    Sorki, ale nie łapię tych "ekwilibrystyk". Dla mnie to przeczenie logice. Ciekawe który dostawca energii elektrycznej tak liczy?
    ...

    #18 26 Sie 2019 11:53
    DiZMar napisał:
    Ja w PGE płacę 2 dwumiesięczne raty i trzecią rozliczeniową czyli w sumie za pół roku w trzech ratach po zużyciu czyli za pobraną już energię z tym, że dwie to prognoza. Żadna ekwilibrystyka tylko bardzo prosty sysyem. No może dla niektórych nie do pojęcia...

    A Ty #19 26 Sie 2019 12:34
    jack63 napisał:
    ... Szkoda, że nie napisałeś od razu jak to biega.
    ...

    Przecież było jasno napisan przeze mnie w poście z #5 25 Sie 2019 08:44
    DiZMar napisał:
    Ja też mam zawsze dopłatę po rozliczeniu ale to wynika, że prognoza była na 1 i 2 i następnie 3 i 4 miesiąc. Rozliczenie jest po 6 miesiącach czyli opłata z 5 i 6 miesiąc. Jest mniejsza niż rata prognozowana czyli faktycznie mam nadpłatę z 4 miesięcy na 5 i 6 miesiąc...
  • REKLAMA
  • #21 18135934
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30198
    Pomógł: 1183
    Ocena: 4293
    DiZMar napisał:
    Ja w PGE płacę 2 dwumiesięczne raty i trzecią rozliczeniową czyli w sumie za pół roku w trzech ratach
    Trochę to dziwne, ze jedna PGE a dwa systemy.
    Osobiście wolę płacić co miesiąc bo nie muszę pamiętać czy aktualny miesiąc jest płatny czy bezpłatny ;)
    Co dwa miesiące płacę w PGNiG i czasem zapominam zapłacić we właściwym miesiącu. :cry:
  • #22 18135986
    DiZMar
    Poziom 43  
    Posty: 32363
    Pomógł: 2875
    Ocena: 6563
    W PGNiG co 2 miesiące spisywany licznik i płacę za rzeczywiste zużycie. Faktura na e-mail. Co do pamiętania o płatnościach to jak przychodzą z PGE 3 faktury ustawiam na koncie płatności wna odpowiednie daty i nic nie muszę pamiętać.
  • #23 18136013
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30198
    Pomógł: 1183
    Ocena: 4293
    DiZMar napisał:
    W PGNiG co 2 miesiące spisywany licznik i płacę za rzeczywiste zużycie
    I znów jeden dostawca a inne rozliczenie niż u mnie - odczyt licznika raz w roku.
  • #24 18136025
    DiZMar
    Poziom 43  
    Posty: 32363
    Pomógł: 2875
    Ocena: 6563
    vodiczka napisał:
    I znów jeden dostawca a inne rozliczenie niż u mnie - odczyt licznika raz w roku.

    To jest Polska właśnie. Nie ma się co dziwić!
  • #25 18136184
    jack63
    Poziom 43  
    Posty: 11727
    Pomógł: 848
    Ocena: 2789
    vodiczka napisał:
    znów jeden dostawca a inne rozliczenie niż u mnie - odczyt licznika raz w roku.

    Może i dobrze, że jest wybór. Każdy może wybrać taki sposób rozliczania jaki mu pasuje.
  • #26 18136205
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30198
    Pomógł: 1183
    Ocena: 4293
    jack63 napisał:
    Każdy może wybrać taki sposób rozliczania jaki mu pasuje.
    Nie jestem pewien czy może. Chyba zależy to od rejonu kraju w którym mieszka.
  • #27 18136240
    darts
    Poziom 15  
    Posty: 930
    Pomógł: 5
    Ocena: 8
    Ja mam Tauron i odczyt raz w roku i opłaty co 2 miesiące na cały rok - Chorzów.
  • #28 18136624
    arekb81
    Poziom 30  
    Posty: 1629
    Pomógł: 132
    Ocena: 737
    Prognozowane rachunki za prąd są może i dobre, jak comiesięczne zużycie prądu jest jednakowe.
    Ja kiedyś jako student płaciłem prognozowane w wynajmowanym mieszkaniu.
    W wakacje, ferie i dłuższe przerwy wyjazd do rodziców i mieszkanie stało puste.
    Rachunki albo były na śmieszne kwoty, albo z kwotą z kosmosu na kilkaset złotych. Nigdy nie szło się połapać w rozliczeniach. Odczyt był co 3 miesiące.
    Osobiście - nigdy więcej prognozowanych.
  • #29 18136707
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30198
    Pomógł: 1183
    Ocena: 4293
    arekb81 napisał:
    Nigdy nie szło się połapać w rozliczeniach.
    Rozumiem, że nie studiowałeś nauk ścisłych ;)
    Nie jest trudno połapać się ale początkowo trzeba poświęcić trochę czasu na oswojenie z tematem, podobnie jak każdemu novum z którym się spotykamy.
    Dam ci przykład czego długo nie potrafiłem zrozumieć - sygnalizacji świetlnej na szlakach kolejowych. Gdy widziałem jak mijamy semafor na którym pali się czerwone światło to myślałem, że maszynista zapił i wkrótce wjedziemy w pociąg jadący przed nami. Dzięki forum o kolejnictwie (które funkcjonuje na elektrodzie) wiem, że reguły jazdy po szynach nie są identyczne jak obowiązujące przy jeździe po asfalcie.
  • #30 18137222
    arekb81
    Poziom 30  
    Posty: 1629
    Pomógł: 132
    Ocena: 737
    Zgadza się, nie były to nauki ścisłe, ale wierz mi w rachunkach prognozowanych na Pomorzu w latach (które mnie dotyczyły) 2003-2005 nie szło w żaden sposób się połapać.
    Obecne rachunki prognozowane (podejrzałem wzory w internecie) to bajka, jeśli chodzi o przejrzystość.

Podsumowanie tematu

✨ W dyskusji poruszono temat opłacalności płacenia za energię elektryczną na podstawie prognoz versus regularne spisywanie stanu licznika. Użytkownicy wskazują, że prognozy mogą prowadzić do nadpłat, co skutkuje kredytowaniem przez dostawcę energii. Niektórzy uczestnicy twierdzą, że spisywanie licznika co miesiąc pozwala lepiej kontrolować zużycie energii i może prowadzić do oszczędności. Wskazano również na możliwość negocjacji prognoz oraz na istnienie inteligentnych liczników, które automatycznie przesyłają dane o zużyciu. Wiele osób podkreśla, że różne firmy energetyczne stosują różne metody rozliczeń, co może wprowadzać zamieszanie.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA