Witajcie,
Posiadam peugota 207 1.4 vti. Ma 9 lat. Jeżdźę nim trzy lata, angol, bo tutaj żyje. Tydzień temu jechałem, "po bułki do sklepu", cofnołem samochodem, żona coś krzyknęła, wyłączyłem auto, wsiadłem, nie moge auta odpalić. Diagnoza dwóch warsztatów, uszkodzony silnik - brak kompresji w i uszkodzone ecu " bo ma głupie błędy" - zezłomować samochód, drugi garaż, wymienił, zawór faz rozrządu, auto paliło dzień i zaczeło znowu szaleć, paliwo i iskra ponoć jest. Jak mówicie, czy to czujnik położenia wału? Gdzie on jest, czy halotron czy indukcja, jaki ma pinout i wartość oporności? Napewno autka za 200 funtów na złom nie oddaje nie ma takiej opcji.
Ps. Rozrządu nie robiłem - ponoć na łańcuszku
Pps. Na autach się nie znam. Ale mam pojęcie o kompach i drutach,z znam podstawy podstaw - ssanie. Sprężanie praca wydech, kojarze co to rozrząd.
Ppps. Aku coś w nim szybko leci. Mam taki adapter pseudodiagnostyczny za 5 funtów wpiąć się? Wpinali się ale nie powiedzieli mi co odczytali.
pppps. Nie świeciło się engine check- umarł nagle. Brał olej. Żona mówiła, ostato, że słaby był pod górkę.
Miał wcześniej problemy elektryczne - brak świateł cofania i klima nie startowała, przez uszkodzone dogrzewanie na termostacie silnika.
Pozdrawiam, za sensowne porady dziękuję, za hejt też - przynajmniej próbuje, wóz jest wart teraz 200 słownie dwie stówy, no co mi szkodzi?
Posiadam peugota 207 1.4 vti. Ma 9 lat. Jeżdźę nim trzy lata, angol, bo tutaj żyje. Tydzień temu jechałem, "po bułki do sklepu", cofnołem samochodem, żona coś krzyknęła, wyłączyłem auto, wsiadłem, nie moge auta odpalić. Diagnoza dwóch warsztatów, uszkodzony silnik - brak kompresji w i uszkodzone ecu " bo ma głupie błędy" - zezłomować samochód, drugi garaż, wymienił, zawór faz rozrządu, auto paliło dzień i zaczeło znowu szaleć, paliwo i iskra ponoć jest. Jak mówicie, czy to czujnik położenia wału? Gdzie on jest, czy halotron czy indukcja, jaki ma pinout i wartość oporności? Napewno autka za 200 funtów na złom nie oddaje nie ma takiej opcji.
Ps. Rozrządu nie robiłem - ponoć na łańcuszku
Pps. Na autach się nie znam. Ale mam pojęcie o kompach i drutach,z znam podstawy podstaw - ssanie. Sprężanie praca wydech, kojarze co to rozrząd.
Ppps. Aku coś w nim szybko leci. Mam taki adapter pseudodiagnostyczny za 5 funtów wpiąć się? Wpinali się ale nie powiedzieli mi co odczytali.
pppps. Nie świeciło się engine check- umarł nagle. Brał olej. Żona mówiła, ostato, że słaby był pod górkę.
Miał wcześniej problemy elektryczne - brak świateł cofania i klima nie startowała, przez uszkodzone dogrzewanie na termostacie silnika.
Pozdrawiam, za sensowne porady dziękuję, za hejt też - przynajmniej próbuje, wóz jest wart teraz 200 słownie dwie stówy, no co mi szkodzi?