???
Nie rozumiem w czym problem. PLC Ci tego nie załatwi samo z siebie. Musisz mieć odpowiedni układ w zasilani silnika - jakiś przełącznik, albo np. trzy styczniki. Jeden włącza napięcie na początek uzwojeń, drugi zwiera końce uzwojeń ze sobą (gwiazda), albo rozłączasz drugi i włączasz trzeci, który końce uzwojeń też połącza do sieci tylko inaczej niż pierwszy stycznik. Jeśli ten pierwszy miałby kolejność L1 L2 L3, to drugi musi mieć kolejność L2 L3 L1 (albo L3 L3 L1, to zmieni kierunek wirowania, więc odpada...). Pokaż schemat układu, to będzie coś więcej wiadomo.
Z grubsza działa to tak:
L1, L2 i L3 to są uzwojenia silnika.
S1, S3 i S3 to jest stycznik, który musisz zapiąć zawsze (jedno wyjście PLC)
S4, S5 i S6 to jest stycznik, który połączy Ci to w gwiazdę (drugie wyjście PLC)
S7, S8 i S9 to jest stycznik, który połączy to w trójkąt. (trzecie wyjście PLC)
Trzeba zadbać o dwie rzeczy:
a) Nigdy, ale to NIGDY nie zapiąć razem wyjścia 2 i 3. To spowoduje twarde zwarcie wszystkich faz, i coś na pewno odparuje z wielkim hukiem
b) zadbać o połączenie styków S7 do S9 z odpowiednimi fazami, ja narysowałem to z głowy w przypadkowej kolejności. Błędne połączenia spowoduje pracę silnika "wstecz", więc na 100% spadną bezpieczniki.